Dariusz Tomasz Lebioda

ISTOTA  PODRÓŻNA


Człowiek jest istotą podróżną – pisze Adam Lewandowski w nowym zbiorze wierszy i owo stwierdzenie jest zarazem wskazaniem poetyckiego pomysłu, u podłoża którego leżała fascynacja podążaniem i odwiedzaniem nowych przestrzeni, poszukiwaniem celu i wyznaczaniem azymutu.

Ryszard Tomczyk

…Rzeczy mi  rzeczy z rzeczy wyłaniają…

Wielorzecze jest kolejną i znów nietuzinkową książką Stanisława Modrzewskiego, autora w  ubiegłym roku nagrodzonego za tom opowiadań Gdzie tataraki, gdzie jerzyki (2008)  przez Fundację Elbląga.  Niezwykłe walory utworów Modrzewskiego  doceniło z kolei gdańskie jury, słusznie przyznając autorowi w r. 2009 literacką nagrodę im. B. Faca. Że zaś podejmuję się skreślenia  kilku zdań  na jej temat, to nie dlatego, że spowodowała mnie do tego okoliczność lokaty, ale sama lektura, z którą trudno mi się rozstać, choć jej pierwsze czytanie „zaliczyłem” jeszcze przed Nowym Rokiem.

Krzysztof Lubczyński

Po ciężarem kartofli

Jeśli ktoś szuka lektury lekkiej, łatwej i przyjemnej, ten powinien prozę Janusza Rudnickiego omijać z daleka. Lektura jego wznowionej po 10 latach „Męki kartoflanej”, to prawdziwa kartoflana męka czytelnicza. Jego fraza jest ciężka, toporna, pozbawiona cienia stylistycznego wdzięku, jakby autor za nic sobie miał wdzięczność i uwielbienie czytelnika, podawana w tonie ciągłej gorączki emocjonalnej, drażniąca zmysł estetyczny, drażniąca emocje (choćby osobliwym – delikatnie mówiąc – stosunkiem autora do zwierząt), a przy tym nieustająco autotematyczna, gdyż bohaterem „Męki kartoflanej” jest autor, a raczej jego ciało i stale rozdrażniony mózg. Rudnicki nie ułatwia też lektury z punktu widzenia zabiegów czysto literackich – zmienia konwencje, myli tropy, zmienia maski, zamazuje tożsamość, żongluje tożsamościami, a jego narracja bezustannie opalizuje kontrastowymi barwami.

Krzysztof Lubczyński

Czarny Lublin kryminalny

Po tym, jak Marek Krajewski zrobił czytelniczą furorę swoimi kryminałami z Breslau, obrodziło jego naśladowcami. Koncept polegający na tym, by kryminalną intrygę usytuować na przedwojennym tle pejzażu polskich miast okazał się nośny. Nie wszyscy jednak zdołali  dorównać walorom prozy Krajewskiego. Opierając się na tworzywie bogatej dokumentacji, głównie prasowej niejako zrekonstruował on materialny obraz realiów przedwojennego, niemieckiego Wrocławia, z jego urzędami, redakcjami, restauracjami łącznie z zawartością  serwowanego wtedy menu, treścią reklam prasowych, szyldów, ogłoszeń prasowych i zapałczanych etykiet, noszoną galanterią, gatunkami papierosów i alkoholu.

Krzysztof Lubczyński

Epitafium dla teatru telewizji

 

„Teatr Telewizji i jego artyści” Henryka Bieniewskiego, jednego z byłych dyrektorów tej instytucji, to książka wybitnie na czasie. Trwa przecież spór o losy smutnych resztek po gmachu, który nazywa się „Teatr Telewizji Polskiej” i który przez kilkadziesiąt lat był zjawiskiem unikalnym w skali światowej, a przy tym obfitującym w wielkie dokonania artystyczne. Owszem, w wielu telewizjach świata istniała od dawna praktyka emitowania nagrań z przedstawień teatralnych, ale były one nagrywane na scenie „żywego” teatru i były w tej postaci na ogół „nie do oglądania”.

Dariusz Tomasz Lebioda

SMUTEK STAMBUŁU

 

Orhan Pamuk urodził się w 1952 roku w Stambule i w mieście tym spędził prawie wszystkie lata swojego życia. Pisarz pochodzi z zamożnej rodziny mieszczańskiej, która z czasem zubożała i z dużego rodowego domu przeprowadziła się do biedniejszych dzielnic. W dawnej stolicy Imperium Otomańskiego chodził do szkół, przeżywał pierwsze miłosne rozterki i uczył się dziwnego alfabetu tureckiej metropolii.

Dariusz Tomasz Lebioda

ŚWIATY RÓWNOLEGŁE

Pamiętnik przetrwania Doris Lessing rozgrywa się w bliżej nieokreślonym czasie i miejscu, w obliczu jakiegoś globalnego kryzysu. Aurą i stopniowaniem napięcia, przypomina wielkie angielskie powieści utopijne – Nowy wspaniały świat Huxleya i 1984 Orwella, ale ma w sobie też coś z tajemniczości i magii Władcy Much Goldinga, może też sporo z Widzialnej ciemności, tegoż autora.

Dariusz Tomasz Lebioda

W OBLICZU BARBARZYŃCÓW

Czekając na barbarzyńców, to pierwsza z powieści J. M. Coetzee’ego, która przyniosła mu sławę i uznanie na całym świecie. Polski wydawca określa ją jako alegoryczna opowieść o władzy i wolności. Autor opisuje tutaj życie na skraju bliżej nieokreślonego Imperium i jego nieustające zagrożenie ze strony barbarzyńców. Jest to wartka narracja starego Sędziego, który posiadł zdumiewającą życiową mądrość.