Krzysztof Lubczyński

Pamięć znaleziona w walizce

Ta książka jest przejmująca od pierwszego akapitu. Akurat on nie dotyczy Powstania Warszawskiego, którego żołnierzem był tytułowy bohater. Dotyczy spraw prywatnych, osobistych - dramatycznego momentu rozpadu rodziny, klęski małżeństwa, miłości. W tym fragmencie jak  lustrze przejrzy się być może niejeden czytelnik.

Rita Cosby, piękna i utalentowana amerykańska dziennikarka już w tym pierwszym fragmencie dała bardzo obiecującą próbkę swego pisania. Jednak nie z tego tylko powodu ta książka jest niezwykła.

Krzysztof Lubczyński

Opowiastki (nieco) filozoficzne pana Andrzeja

Andrzej Łapicki jest już dziś z rozmaitych powodów człowiekiem-instytucją, niczym arka przymierza między dawnymi a nowymi laty. Wybitny aktor teatralny, filmowy i telewizyjny o ogromnym dorobku, były reżyser, były prezes ZASP, były rektor PWST w Warszawie, były poseł na Sejm RP, a nawet były uczestnik bujnego życia artystyczno-towarzyskiego Warszawy lat 60. i 70. – to tylko niektóre jego role. Trafiło też na bardzo dowcipnego człowieka, obdarzonego przy tym finezyjnym talentem pióra i przelewaniem tego dowcipu na papier. Ostrzył go Pan Andrzej m.in. na łamach miesięcznika „Teatr”, teraz czyni to z powodzeniem na łamach „Rzeczypospolitej”.

Krzysztof Lubczyński

Przypuszczam, że wątpię

Fenomen Bohdana Łazuki przypomina cokolwiek gombrowiczowską ocenę prozy Sienkiewicza, zapisaną w „Dziennikach”: „Czytam Sienkiewicza. Dręcząca lektura. Mówimy: to dosyć kiepskie, i czytamy dalej. Powiadamy: ależ to taniocha - i nie możemy się oderwać. Wykrzykujemy: nieznośna opera! i czytamy w dalszym ciągu, urzeczeni. Potężny geniusz! - i nigdy chyba nie było tak pierwszorzędnego pisarza drugorzędnego. To Homer drugiej kategorii, to Dumas Ojciec pierwszej klasy”.

Krzysztof Lubczyński

Stoliku nakryj się

Lat temu kilka Jerzy Gruza objawił dodatkowy wybitny talent poza reżyserskim i towarzyskim, talent pisarski o profilu satyrycznym.  Jako reżyser filmowy i telewizyjny także najchętniej skłaniał się ku satyrze i według tego wybierał również tworzywo literackie do realizacji: „Mieszczanina szlachcicem” Moliera czy „Rewizora” Gogola. Satyryczne są także jego seriale „Wojna domowa” czy „Czterdziestolatek”, a także pełna anarchicznej niemal fantazji komedia „Dzięcioł”.

Krzysztof Lubczyński

Złoty Wiek postmodernistycznie widziany

Filip WrocławskiTytułowego bohatera swojej najnowszej książki , Samuela Zborowskiego, Jarosław Marek Rymkiewicz czyni wcielonym duchem polskiej wolności, którą chciał krwawo zadławić duet tyranów, król Batory i kanclerz Zamoyski.  Silna i dlatego dobra władza państwowa skierowała swe ostrze przeciw nieokiełznanej samowoli magnackiej – znamy tę stańczykowską tezę choćby tylko ze szkolnych podręczników. Rymkiewicz odwraca ten sens o 180 stopni.

Marek Wawrzkiewicz

Tołstoj pisze dzisiaj

W listopadzie bieżącego roku mija 100 rocznica śmierci Lwa Tołstoja

W kwietniu 1901 roku Lew Tołstoj opublikował tekst pt. Nie mogę milczeć. Artykuł? Esej? Zapewne to i to. Dziś taki tekst nazwalibyśmy listem otwartym. Do kogo? Do władz. Do wymiaru sprawiedliwości. Do ustawodawców. Ale przede wszystkim do rosyjskiego społeczeństwa. A może i do całej ludzkości.

Bezpośrednim impulsem, który spowodował napisanie tego tekstu było wykonanie w Chersonie  wyroku śmierci na  12 przestępcach. Skazani i straceni byli chłopi, którzy dopuścili się napadu i grabieży na posiadłość w tej okolicy.

Leszek Żuliński

Andrzej Krzysztof Waśkiewicz – twórca i stwórca

 

Filip WrocławskiAndrzej K. Waśkiewicz od samego początku ukierunkował swe zainteresowania na poezję (choć zdarzyło mu się napisać i powieść); nigdy nie zajmował się „całą” literaturą, miał wyraźnie pozaznaczane pola swoich badań, ale mimo swego specialité były one ogromne i w gruncie rzeczy objęły całe minione stulecie, jak wspomniałem, z jego obecną kontynuacją.

Aldona Borowicz

Zapiski starego mędrca

Każda nowa książka Krzysztofa Gąsiorowskiego wywołuje sporo emocji. Wydana w ubiegłym roku przez Wydawnictwo Adama Marszałka Moja stara naga maszyna do pisania i panienki na imieninach (1) utwierdza mnie w przekonaniu, że Krzysztof Gąsiorowski należy do poetów wybitnych, ale przemilczanych, „wyklętych” nie tylko przez krytyków, ale również przez młode pokolenie poetów. Przypuszczalnie jest ich zdaniem klasykiem, do którego można już nie wracać. Fakt faktem, że poetycka twórczość Gąsiorowskiego nie należy do najłatwiejszych w odbiorze, ze względu na jej wielowątkowość filozoficzną.