Krystyna Cel

 

Portret literacki Stanisława Nyczaja

(fragment Zakończenia)

 

Nyczaj okladkaTwórczość poetycka Stanisława Nyczaja jest sferą najbardziej złożoną, tajemniczą, intymną. Tu wyraża poeta, co czuje najgłębiej i do czego skłania go intuicja. Liryce tej nieobce jest też napięcie dramatyczne, dzięki któremu w oparciu o jeden z jej głównych nurtów mogły powstać dla celów inscenizacyjnych poematy Puls i Pojedynek z Losem. Nie jest to ekspresja zamknięta w sobie, lecz dzięki ironii, grotesce, elementom żartu autor osiąga dystans rozładowujący zbytnią powagę i zbyt wysokie napięcie. W tym sensie, spajając ze sobą różne postawy podmiotu, nawiązuje do tradycji romantycznej, w której bez kolizji czy sprzeczności występowały np. tragizm i komizm. Równowaga tonacji serio i tonacji groteskowej sprawiają, że w refleksji nad współczesnością i tradycją każdego odbiorcę skłoni do zadumy i mądrego krytycyzmu. Znamienne, że ta synchronizacja w warstwie artystycznej objawia się wyważeniem proporcji między obrazem (metaforą) a refleksją (dyskursem). Przy tym czytelnik czy słuchacz wyczuwa, że nic tu nie jest wykalkulowane, a rozwija się na fali autentycznych emocji, z podszeptu natchnienia, z potrzeby wyrażenia swojej postawy (światopoglądu) językiem poezji.

 

Nie chcąc łamać równowagi wspomnianych przemiennych elementów, korzysta z innych form, gdy chce wypowiedzieć się w konwencji żartu czy drwiny. I trzeba tu dodać, że doskonale i z wielką swobodą porusza się w każdym z wybranych gatunków. Stanisław Żak tak pisze o tej poezji: „Jest to bez wątpienia poezja znacząca w dorobku współczesnej literatury polskiej – mieści się ona doskonale wśród takich osiągnięć, jak poezja Zbigniewa Herberta, Wisławy Szymborskiej czy Ewy Lipskiej. Stanisław Nyczaj operuje znakomicie przypowieścią, aforyzmem, anegdotą; operuje także ironią, paradoksem na granicy groteski. […] wielowątkowość refleksji, ujęta w różne formy wypowiedzi poetyckiej i osadzona w przystających do sytuacji emocjach, stanowi niezaprzeczalny walor wierszy Stanisława Nyczaja”1.

Na podkreślenie zasługuje aforystyka autora Żartów na stół; osiągnęła ona swoistą czystość gatunkową, wyraźnie odróżniając się od formy sentencji czy maksymy. Walorem tej aforystyki jest m.in. to, że przezwycięża ona w każdym konkretnym przypadku oczywistość i banał. Ciekawe, że część fraszek poety to ujęte w formy krótkiego wiersza aforyzmy. Natomiast fraszki dłuższe nawiązują do klasycznej postaci tego gatunku.

Teksty krytycznoliterackie S. Nyczaja to rozległe pole wnikliwych obserwacji, ale i wzruszeń lekturą różnych autorów. Nyczaj jako krytyk wyczulony jest na kompozycję utworów, styl, stosunek autora do języka; mniej zajmuje go ogląd fabuły, zawartość treściowa, bardziej koncentruje się nad ogólniejszym sensem, symboliką i warsztatem pisarskim. Konsekwencją tego spojrzenia był prowadzony w miesięczniku „IKAR” cykl Tajemnice warsztatu pisarskiego, co później zaowocowało w tomach eseistycznych: Metafizyka tworzenia i Wśród pisarzy t. 1-2.

Spotkania i dyskusje w środowisku literackim, jakie S. Nyczaj chętnie organizuje, inspirują go do publikacji rozmów z pisarzami, a więc to, co rozgrywa się bezpośrednio w środowisku literackim, nie ulega zapomnieniu, nie ginie. Zatem praca animatorska ma także wartość i sens. Tym bardziej ma to znaczenie, że twórcy w kręgu literackim bardzo niechętnie się otwierają. Nic dziwnego, że i do spraw edytorskich podchodzi poeta z wielkim sercem, a nie jako do działalności komercyjnej. I w tej dziedzinie wyżywa się pełen coraz to nowych twórczych pomysłów na kolejne serie wydawnicze, coraz to nowe formy opracowania, wydobywające indywidualne właściwości autorów.

Wielostronność możliwości twórczych Stanisława Nyczaja, wyeksponowanych w miarę wewnętrznej potrzeby, jest siłą jego artystycznej postawy. Poeta wypełnia sobą miejsca, w których się znajduje i naznacza je wartością swojej bogatej osobowości.

Mam nadzieję, że w moim portretowym studium pokazałam Stanisława Nyczaja w sposób możliwie wszechstronny, choć zdaję sobie sprawę, że każda z jego twórczych pasji mogłaby stać się tematem odrębnym i że sama w sobie stanowiłaby ciekawy materiał.

Wyeksponowałam twórczość poetycką i jej w studium dałam prymat, bo dla mnie autor Płonącego wodospadu jest przede wszystkim znakomitym poetą. Ale ostatnio wydane tomy eseistyczne Metafizyka tworzenia i Taniec z Pamięcią pokazały jeszcze inną stronę jego przebogatych możliwości twórczych. Prześledzenie drogi poety od Przerwanego snu aż po ów Taniec z Pamięcią to wspaniała intelektualna podróż pełna zadumy i refleksji.

W książce starałam się przedstawić go również jako człowieka o niezwykłej osobowości, twórczej pasji i – co więcej – człowieka posiadającego niebywały dar zjednywania ludzi, budzenia drzemiących w nich twórczych możliwości.

Krystyna Cel

_______________

Krystyna Cel, Portret literacki Stanisława Nyczaja. Red. Stefan Jurkowski. Kielce 2018, Oficyna Wydawnicza „STON 2”, s. 191 (w tym liczne zdjęcia).

1 Stanisław Żak: Serce nieskrywanych niepokojów (O poezji Stanisława Nyczaja [w:] Bolesław Garboś, Stanisław Nyczaj, Stanisław Rogala: W zawikłanym krajobrazie świata. Laureaci „Świętokrzyskiej Premiery Literackiej”. Kielce 1997, OW „STON 2”, s. 106.

Alicja Patey-Grabowska

 

Glosa do portretu literackiego Stanisława Nyczaja

Twórczość Stanisława Nyczaja – autora wielu zbiorów wierszyy, np. Przedążyć pęd Ziemi (2009), Arcymiara (2014), jak również książek eseistycznych, tomów aforyzmów i fraszek – wyróżnia się estetyczno-formalnym pięknem, czego źródłem jest bogactwo wersyfikacji i swoista rytmika.

„Ja” w jego poezji ujawnia się jako znak zespolenia z innymi ludźmi, ich emocjami, lękami egzystencjalnymi, ale i doznaniami w sferze erosu. Człowiek umieszczony jest w czasie i przestrzeni; jego byt zakreśla krąg, którego nie można przekroczyć, aby nie doznał cierpienia. Światło wiersza, zagęszczając elementy realności, tworzy jeden swego rodzaju „ponadczasowy czas”, w którym znika odległość przestrzeni obszarów świadomości. Jeden czas wieczności porusza materię utworów, a formy wrastają w siebie, tworząc wiersz-witraż.

Twórczość Stanisława Nyczaja jest więc ciekawą propozycją ontologiczną. W krótkich mgnieniach wyładowuje się rzeczywistość z potęgowania w antynomiach, pozornych paradoksach, a świat wyobraźni staje się światem wieczności. Wymowny pod tym względem jest fragment wiersza W zbliżonych do oddali kręgach:

I czuję,

jakbym całym sobą wstępował

w mrożącą krew to znów duszną

zapierającą dech niemą otchłań.

 

Alicja Patey-Grabowska

 

Pin It