Mikołaj Melanowicz

 

Od Ajnów do Kawabaty. 30 lat japonistyki w  Poznaniu i Krakowie

 

melanowicz    Niedawno obejrzałem znakomity film pt. Piłsudski Bronisław: zesłaniec, etnograf,bohater  (2016) w reżyserii Waldemara Czechowskiego [1]. Jest to film sumujący polski wkład w badania nad ludem i kulturą Ajnów.  Jest to film tym ważniejszy, że przywraca naszą pamięć o Bronisławie Piłsudskim (1866-1918) i jego badaniach nad ludami Ajnów, Gilaków i Oroków na Sachalinie podczas zesłania na katorgę , a następnie na Hokkaido.[2] Wspominam o tym przy okazji  trzydziestej rocznicy  utworzenia studiów japonistycznych w Poznaniu, ponieważ film ten nie powstałby bez badań rozpoczętych - wiele lat wcześniej - w kręgu japonistów Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza.

 

  Podczas obchodzonej w 2017 roku trzydziestej rocznicy japonistyki poznańskiej  wracają wspomnienia - zdawałoby się – niewiele znaczącego  faktu, jakim była rozmowa z profesorem Josefem Kreinerem  (chyba w 1985 roku) w Instytucie Japonistyki w Bonn, gdzie przebywałem na jego zaproszenie.  Wówczas w toku seminaryjnych rozmów wspomniałem Ajnów, których spotykałem podczas Festiwalu Kultury Ajnów w 1965 roku w Asahigawie, na Hokkaido , a sprawozdanie z tego festiwalu opublikowałem w „Kontynentach” („Święto Ajnow”, 1967), więc czytałem również polskie prace  - zwłaszcza wówczas najnowszą książkę  Dzieje i legendy Ajnów (1983) Alfreda Majewicza, i mogłem ją zaprezentować  japoniście i etnografowi Kreinerowi.  I kto wie, czy nie przyczyniłem się do wsparcia zamierzeń badawczych Majewicza, którego profesor Kreiner rok później zaprosił do Niemiec na dłuższy pobyt,  a dziś rezultatem jego badań  są  cztery grube tomy Dzieł zebranych  (The Collected Works)  Bronisława  Piłsudskiego , wydanych przez  De Gruyter Mouton.

Może warto wyjaśnić, że zaproszenie mnie do Bonn było rezultatem łańcucha przyczyn i skutków, a  pierwszym ogniwem było spotkanie japońskich artystów podczas V Festiwalu Młodzieży i Studentów (1955 r.),  które  zdecydowało  ostatecznie o  rezygnacji z sinologii i o wyborze studiów japonistycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

 Następnym ogniwem  wspomnianego łańcucha przyczyn i skutków była moja decyzja o  zaproszeniu do Warszawy japonistów europejskich do udziału w sympozjum  „Człowiek we współczesnym społeczeństwie i kulturze Japonii”  (1980 r.). Pomysł o zaproszeniu japonistów europejskich do Warszawy zrodził się w czasie rozmowy z profesorem  Fujimakim z prywatnego Uniwersytetu Tōkai, założonego przez  Shigeyoshiego Matsumae,  ucznia Uchimury Kanzō,  pisarza i twórcy ruchu Chrześcijaństwa bez Kościoła.  Rozmowa odbywała sie w klubie należącym do tej uczelni, a  znajdującym się w najwyższym wówczas  w Tokio wieżowcu Kasumigaseki.  Wtedy uzyskałem obietnicę o przyjeździe do Warszawy również delegacji z  Tōkai Daigaku .

  Przygotowania trwały kilka lat. Pomysł sympozjum dojrzał, zyskał akceptację władz UW. I w końcu w 1980 roku oprócz gości z Japonii i  Związku Radzieckiego w warszawskim sympozjum uczestniczyli niemal wszyscy kierownicy najważniejszych ośrodków japonistycznych  Europy zachodniej. Wśród gości był również Josef Kreiner. [3]  Większość wygłoszonych wówczas referatów  weszła w skład książki pt. Man and Society in Japan Today (Warsaw University Press, 1984).

Można powiedzieć, że gościliśmy wtedy w Warszawie  cały areopag  japonistów europejskich. Dzięki temu zapoznałem się ze stanem badań nad Japonią i zrozumiałem ich znaczenie w humanistyce europejskiej.

Rok  narad, rok decyzji, 1986  

  Dzięki kontaktom ze wspomnianymi profesorami  stało się dla mnie  oczywiste, że dla rozwoju polskich badań nad Japonią konieczne jest stworzenie przynajmniej jeszcze jednego akademickiego ośrodka studiów japonistycznych,  a mianowicie na najstarszym polskim uniwersytecie, to znaczy na Uniwersytecie Jagiellońskim.  I tak kilka lat po wspomnianym sympozjum doszło do rozmów z przedstawicielami  Instytutu Orientalistyki  Uniwersytetu Jagiellońskiego, a po uzgodnieniu warunków współpracy  Uniwersytet Jagielloński zwrócił się do rektora Uniwersytetu Warszawskiego o zgodę na moją równoległą pracę w Krakowie. I tak  w 1987 roku rozpoczęła się wielka moja przygoda, której rezultatem jest dziś prężny Zakład Japonistyki  i Sinologii w Krakowie.

 W tym samym roku 1986, z niewielkim opóźnieniem,  spotkałem się z profesorem Jackiem Fisiakiem, moim kolegą z Domu Studenckiego przy ul. Kickiego w Warszawiek  wybitnym  anglistą, językoznawcą.  Wówczas  był on rektorem Uniwersytetu Adama Mickiewicza (UAM). Nie pamiętam szczegółów tej rozmowy,  zwłaszcza że dla mnie rok 1986 był wyjątkowy, a mianowicie  na początku brałem udział w organizacji Światowego Kongresu Intelektualistów w Obronie Pokojowej Przyszłości Świata (styczeń  1986), a mianowicie opiekowałem się delegacją japońską, a mianowicie poetką Kazuko Shiraishi, malarzem Katsuhiko Akino i tłumaczem literatury polskiej, profesorem  Shōzō Yoshigamim. Natomiast  pod koniec tego roku wyjechałem do  Stanów Zjednoczonych, by na Kansas University (Lawrence) prowadzić wykład i seminarium na temat literatury i kultury japońskiej w semestrze jesiennym.

Myślę więc, że inicjatorem odpowiednich procedur, które zakończyły się utworzeniem japonistyki na UAM, był Jacek Fisiak, a ja byłem doradcą i na jego prośbę opracowałem program studiów. Zaproponowałem, żeby to był nieco inny niż w Warszawie program nauczania. A mianowicie miał się wyróżniać specjalizacją językoznawczą i informatyczną. I rzeczywiście, językoznawstwo było chyba dominujące [4]. Jednak z czasem na życzenie studentów – jak usłyszałem kilkanaście lat temu – zaczęto program upodabniać do warszawskiego. Później uczestniczyłem w kilku imprezach naukowych, jak też w  kształceniu doktorów japonistyki, i recenzowaniu rozpraw habilitacyjnych pracowników UAM.

Z okazji trzydziestolecia studiów japonistycznych na UAM zorganizowano imponującą konferencję międzynarodową nt. problemów i perspektyw Japonii w zmieniającym się świecie (7-9 grudnia 2017). Natomiast w Krakowie, w Sali konferencyjnej Manggha - Muzeum Japońskiej Sztuki i Techniki  trzydziestoleciu japonistyki patronował Yasunari Kawabata, laureat Literackiej Nagrody Nobla z roku 1968,  i  jego najbardziej znana powieść  pt. Kraina śniegu, opublikowana w Polsce w przekładzie Wiesława Kotańskiego w 1964 roku. A mianowicie, w ośnieżonym Krakowie 30 listopada 2017 roku spotkali się miłośnicy literatury japońskiej podczas kolokwium, poświęconym 80-letniej obecności powieści Kawabaty w dyskursie literackim. Uczestnicy mieli również okazję obejrzeć  film pt. Yukiguni  (Kraina śniegu) i przypomnieć sobie okres świetności kina japońskiego.

  

 

[1] Wcześniej powstały w Polsce dwa filmowe dokumenty.

[2]   W filmie wystąpili: Alfred Majewicz, Jacek Wan, Jadwiga Rodowicz-Czechowska, Cyryl Kozaczewski i  Kimura Kazuyasu -  wnuk Bronisława Piłsudskiego.

[3]  Byli to m.in. Adriana Boscaro (Wenecja),  Charles Dunn (Londyn), Bruno Levin (Bochum),Hartmut Rotermund (Paryż), Olof Lidin (Kopenhaga), Cornelius Ouwehand (Zurych), Sepp Linhart (Wiedeń), Eduard Klopfenstein (Zurych),  Frits Vos (Lejda), Jean Jack Origas (Paryż), a z Berlina Wschodniego - Jűrgen Berndt.

[4]  Jerzy Bańczerowski, Alfred Majewicz,  z Warszawy dojeżdżał Romuald Huszcza.

 

Pin It