Jan Stanisław Kiczor

 

 

Lucyna Szczepańska – uwielbiana przez tłumy, odeszła w zapomnieniu.

 

Lucyna Szczepańska

Lucyna Leńska-Szczepańska   (fot. nieznany. Zdjęcie wstawił użytkownik  Виста)

 

    Właściwie, to Lucyna Leńska-Szczepańska. Urodziła się 28 grudnia 1909 roku w Warszawie, w rodzinie Franciszka  i Katarzyny z d. Pietrzak.  Miała dwóch starszych braci,  Feliksa i Romana, z których  pierwszy był znakomitym śpiewakiem (tenorem), zaś drugi uznanym skrzypkiem i fagocistą.

 

     Nic zatem dziwnego, że w takiej rodzinie  młoda jeszcze Lucynka marzyła aby zostać śpiewaczką operową, co doprowadziło Ją wpierw do Koła Śpiewaczego, następnie do znanej podówczas w Warszawie prof. Kryńskiej, która poznała się na talencie śpiewaczym swojej uczennicy, nadto odkryła, że głos Lucyny, to piękny sopran koloraturowy. Niewątpliwy talent i właśnie ów sopran koloraturowy sprawiły, że już w 1930 roku trafiła do chóru Teatru Wielkiego w Warszawie. Jednak Jej marzenia, aspiracje, były znacznie większe. Wykorzystała zatem swoich znanych już braci, którzy „załatwili” Jej w 1931 roku, przesłuchanie u samego Emila Młynarskiego. Tu pokazała się z jak najlepszej strony, co zaowocowała tym, że już w sezonie 1931/1932, została solistką Opery Warszawskiej, debiutując rolą Gildy w Rigoletcie – Verdiego.

    Idąc za „ciosem”, ale też wkładając wiele pracy nad sobą i swoim głosem, w 1932 roku, zwyciężyła w Konkursie młodego Śpiewaka w Warszawie, a w 1933 roku zdobyła pierwsze miejsce w wiedeńskim Międzynarodowym Konkursie Śpiewaczym. Te sukcesy znacznie przyczyniły się do rozwoju Jej dalszej kariery, zaś zachwycona publiczność, w 1934 roku, wybrała ją w konkursie „Kuriera Warszawskiego” – Słowikiem Warszawy.

 

Lucyna Szczepańska

Lucyna Szczepańska w Gaby 1937 r. (fot. nieznany)

 

     Została pierwszym sopranem Teatru Wielkiego, gdzie w 1936 zachwyciła publiczność i krytyków muzycznych tytułową rolą w operetce Rose Marie Frilma.

   Ten okres ładnie i wyczerpująco  opisuje Witold Sadowy w artykule „Lucyna Szczepańska”:  - „Po powrocie do kraju śpiewała w Teatrze Wielkim wszystkie główne partie sopranowe. W "Halce" Moniuszki - Zosię, w "Erosie i Psyche" L. Różyckiego - rolę tytułową, w operach R. Wernera "Lohengrin" Elzę z Brabantu, w "Tannhause-rze" Elżbietę, a w "Parsifalu" Kundry. Ponadto Lisę w "Damie Pikowej" P. Czajkowskiego, Micaellę w "Carmen" Bizeta i Leilę w "Poławiaczach pereł", w "Uprowadzeniu z Seraju" i w "Zaczarowanym flecie" Mozarta. W "Balu maskowym" Verdiego - Amelię i Małgosię w "Jasiu i Małgosi" E. Humperdincka. W roku 1936 wielkim wydarzeniem stała się jej tytułowa rola w operetce Frilma "Rose-Ma-rie", którą z ogromnym przepychem wystawił Teatr Wielki. Śpiewała również w innych operetkach wystawianych ma scenie tego teatru, takich jak "Orfeusz w piekle" J. Offenbacha, "Baron cygański" J. Straussa, "Bal w operze" H. Heubergera, "Kraina uśmiechu" F. Lehara i "Kwiat Hawai" P. Abrahama.

    Zagrała w filmie L. Buczkowskiego "Straszny dwór" na podstawie opery Moniuszki i w "Dwóch Joasiach" z Jadwigą Smosarską. Nagrała wiele arii operowych i pieśni na płytach Columbii, Syreny-Record i Odeonu. W latach 1937-39 związała się z Teatrem Operetkowym "8.15" przy ul. Śniadeckich 5, kierowanym przez Karola Bendę i Witolda Zdzitowieckiego - tego samego, który wystawił z nią "Rose-Marie" w Teatrze Wielkim. Dwie wielkie jej role w tym teatrze - bo była nie tylko cudowną śpiewaczką, ale także doskonałą aktorką - to "Krysia Leśniczanka" w operetce G. Jaro i "Skowronek" w operetce Lehara. Była w znakomitej formie. Oczarowała Warszawę”.

 

szczepanska3

Zbigniew Rakowiecki i Lucyna Szczepańska w Teatrze 8.15, 1937 rok. (autor zdjęcia – nieznany)

 

    W tym miejscu Witold Sadowy  odwołuje się do osobistej znajomości z Artystką… „Byłem uczniem Gimnazjum Zgromadzenia Kupców i redaktorem "Szkolnej Gazetki". Zakochany w teatrze i aktorach, robiłem z nimi wywiady, które publikowałem na szkolnej tablicy ku wielkiemu niezadowoleniu mojego katechety. Poszedłem do garderoby i poprosiłem ją o wywiad. Okazała się osobą niezwykle miłą i serdeczną. Polubiła mnie. I tak poznałem

Lucyna Szczepańska

Lucyna Szczepańska z Eugeniuszem Bodo  (autor zdjęcia nieznany)

 

Lucyna Szczepańska

Lucyna Szczepańska

 

kolejnych aktorów z Lucyną Messal na czele. Tam zaprzyjaźniłem się również z młodszą ode mnie Basią Bittnerówną. Mogłem chodzić na próby i przedstawienia.

     Kiedy wybuchła wojna, część aktorów kelnerowała, część występowała w teatrzykach, które za zgodą Niemców zostały otwarte. Lucynka początkowo śpiewała w kawiarniach - U Lardellego i w Cafe Lucyna, potem wystąpiła w Teatrzyku "Maska" i w Theater der Stadt Warschau (gmach Teatru Polskiego, który ocalał), śpiewając po polsku partię Małgosi w operze "Jaś i Małgosia". Miano jej to za złe - wtedy uważano, że ani do teatru, ani do kina chodzić się nie powinno.

    Dziś, po latach, patrzy się na te sprawy inaczej. Zaraz po wojnie, kiedy przeprowadzano weryfikację, ci, którzy grali w Wilnie i we Lwowie podczas okupacji sowieckiej, nie byli karani, ci zaś spod okupacji niemieckiej mieli poważne problemy i ponosili karę”.

    Popularności dodawały jej nagrania ukazujące się na płytach gramofonowych. Nagrywała dla Columbii, Odeonu, lecz najwięcej dla Syreny Rekord. Nagrana przez nią pieśń Ave Maria była nadawana codziennie przez Polskie Radio.

    Jak podaje Wikipedia: Za występy w teatrach prowadzonych przez Niemców  (Teatrzyk „Maska” i Theater der Stadt Warschau) była szykanowana przez polskie podziemie. Po upadku Powstania warszawskiego  udało się Jej dostać  do obozu przejściowego w Pruszkowie, skąd szczęśliwie zbiegła i przedostała się do  Krakowa, zaś w 1945 nielegalnie opuściła kraj. Dotarła do Włoch,  gdzie dołączyła do Teatru Polowego II Korpusu Wojsk Polskiego generała Władysława Andersa. Rok później wyjechała do Londynu, gdzie występowała na scenach polonijnych i w audycjach radiowych dla rodaków. W 1956 przeniosła się do USA, do Nowego Jorku.

Ja dalej snuje wspomnienia Witold Sadowy: „W roku 1957 odbyła wielkie tournee po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie wraz z pianistą polskiego pochodzenia mieszkającym w USA Stanisławem Ferszką. Mieszkała w Nowym Jorku. Stale jednak tęskniła za Polską. Kilka razy dostałem od niej kartki. Do kraju powróciła w kwietniu 1973 roku. Spotkaliśmy się w Adrii. Niewiele się zmieniła. Dobroć i serdeczność emanowały z niej jak dawniej. Łzom i opowiadaniom nie było końca. Obiecała, że wkrótce się spotkamy. Ale nie spotkaliśmy się. Często o niej myślałem. Dopiero niedawno dowiedziałem się, że odeszła z tego świata bez rozgłosu i pożegnania. Zrobiło mi się smutno. Wierzę, że się jeszcze spotkamy, aby powspominać czasy, kiedy byliśmy młodzi i szczęśliwi, kochana Lucynko”.

    Lucyna Szczepańska zmarła w zapomnieniu 30 grudnia 1999 r. w Milanówku, spoczywa na Cmentarzu Bródnowskim (kw. 6E-II-23)

 

 

Korzystałem z:

  1. Marysia Oyrzanowska – Lucyna Szczepańska – Słowik Warszawy
  2. Polskie Kino Lat 30-tych – Lucyna Szczepańska
  3. Wikipedia
  4. "Lucyna Szczepańska" - Witold Sadowy (Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 287  08-12-2004)

 

Pin It