Jan Stanisław Kiczor

 

Wiesław Ochman – wybitny śpiewak, malarz, społecznik

 

ochman1

Wiesław Ochman,
fot. Piotr Fotek/Reporter/East News

 

 Urodził się 6 lutego 1937 roku w Warszawie, na Pradze. Jego dzieciństwo, związane było z domem na ulicy Ząbkowskiej 48. Jak sam o sobie mówi: „Na naszej ulicy wychowywałem się wśród ludzi nieskomplikowanych. Był to też czas, kiedy nie mogło być mowy o chuchaniu na dziecko. Ząbkowska, Markowska i okolice Bazaru Różyckiego - to obszar, który wówczas był nie tylko szkołą życia, ale i przeżycia”.

Jacek Bocheński - konserwatyzm

 

bochenski2Aby doszło do posthumanizacji przyszłych pokoleń, musi być przede wszystkim usunięty z wychowania młodzieży fundament europejskiego humanizmu. Tym fundamentem jest łacina. Wiele, oczywiście, czynników historycznych powodowało przez wieki, że ten fundament językowy stopniowo zanikał. Unicestwieniem go w Polsce niemal ostatecznym grozi forsowana niespodzianie przez konserwatystów reforma edukacji. Głęboko poruszeni są filologowie klasyczni, którzy od dawna usiłują wypartą z oświaty szkolnej łacinę bodaj w cząstce jakiejś odrodzić. Zastępują pozytywnie konserwatystów. Mianowicie w takim zakresie, w jakim konserwatyzm, przezornie korzystając z wytworzonych przez ludzkość wartości, przyczynia się do jej rozwoju w ciągle nowych sytuacjach. Na tym polega pozytywny konserwatyzm. Nie polega natomiast na manipulowaniu skłonnością społeczną do inercji i bezmyślności, by zapewnić sobie łatwe rządzenie.

Jan Stanisław Kiczor

 

 

Lucyna Szczepańska – uwielbiana przez tłumy, odeszła w zapomnieniu.

 

Lucyna Szczepańska

Lucyna Leńska-Szczepańska   (fot. nieznany. Zdjęcie wstawił użytkownik  Виста)

 

    Właściwie, to Lucyna Leńska-Szczepańska. Urodziła się 28 grudnia 1909 roku w Warszawie, w rodzinie Franciszka  i Katarzyny z d. Pietrzak.  Miała dwóch starszych braci,  Feliksa i Romana, z których  pierwszy był znakomitym śpiewakiem (tenorem), zaś drugi uznanym skrzypkiem i fagocistą.

Władysław Panasiuk

 

Dolina wzruszeń

Pamięci  Beaty Dudek

 

panasiuk wladyslaw fb

 

 

Pamiętasz? Była wiosna…

Pachniały bzy i migdały

Ja byłam taka radosna

Do życia budził się świat cały

 

Świat się budził, a Ona gasła niczym płomień ogniska gdy drwa dopalają się o zmroku. Jeszcze taka młoda, pełna zapału, rozpędzona życiem.  Wydała jeden tomik, przygotowała materiał do następnego, może do dwóch. Jak każdy z nas chciała żyć, oddychać poezją, czytać swoje wiersze, uśmiechać się do każdej chwili. Nie wszystkie marzenia zostają spełnione, Beacie Bóg wyznaczył krótszą drogę.

Mam szczęście do najlepszych

Z MICHAŁEM BAJOREM rozmawia Krzysztof Lubczyński

 

Michal Bajor 1055 okl“Tym albumem pokazuję swojej fenomenalnej publiczności, jak dzisiaj widzę siebie na scenie, z jaką dojrzałością i doświadczeniem interpretuję wyjątkowe piosenki” - o swojej najnowszej płycie “Od Kofty ...do Korcza” mówi Michał Bajor. Dwuczęściowy album wypełniony został nowymi wykonaniami i aranżacjami znanych utworów, wybranych z różnorodnego repertuaru artysty.

 

Wśród autorów piosenek na płycie znalazło się wiele znakomitych nazwisk. W tytule pojawia się jednak Kofta. To właśnie jego tekstów brakuje Panu dzisiaj najbardziej, to do jego twórczości czuje Pan największy sentyment, czy każdy z autorów, czy też ich tekstów pozostawił w Panu ślad?

Miałem i nadal mam to szczęście dostawać teksty piosenek i kompozycje od najlepszych, ale Jonasz Kofta jest znakiem jakości i znakiem wywoławczym, który z rozmysłem umieściłem w tytule. Dostałem od niego kilka pięknych tekstów na początku mojej drogi muzycznej i dzisiaj bardzo mi go brakuje. Po moich ostatnich trzech albumach, w całości wypełnionych twórczością autorską innego mistrza Wojciecha Młynarskiego, na nowym albumie “Od Kofty... do Korcza” postanowiłem powrócić także do innych, dobrze mnie znających i piszących z myślą o mnie twórców, w tym Kofty właśnie.