Stanisław Grabowski

 

Kalendarium Niepodległości (6)

 

Powitanie Józefa Piłsudskiego na Dworcu Wiedeńskim w Warszawie 12.XI.1916.

 

 

15 marca 1918

Por. Wacław Teofil Stachiewicz [brat Juliana, od 1 I 1935 gen. bryg. – St.G.,] zdezerterował z frontu włoskiego (po kryzysie przysięgowym został zwolniony z Legionów i wcielony w stopniu sierżanta do armii austriackiej) i na rozkaz komendanta głównego POW, Edwarda Rydza-Śmigłego, objął stanowisko szefa sztabu Komendy Naczelnej nr I. Od 1943 w Londynie, gdzie do końca wojny przebywał bez przydziału służbowego. W 1948 wyjechał do Kanady. Tam poświęcił się pracy pisarskiej (Pisma. Przygotowania wojenne w Polsce 1935–1939, t.I; Rok 1939, t.II). Zmarł w 1973 w Montrealu.

______________________

W podpisanym ostatecznie pokoju brzeskim Rosja wyrzekała się 780 tys. km. terytorium, na którym mieszkało 56 mln ludzi, czyli trzecia część populacji imperium. Zobowiązała się do zdemobilizowania armii. Miała też wypłacić Berlinowi 6 mld marek. (Wacław Radziwonowicz)

_____________________

W Ozorkowie urodził się Jan Olejniczak, absolwent łódzkiej PWST z 1953. Operator filmowy, specjalista od zdjęć trikowych i specjalnych, wynalazca i konstruktor. Odpowiadał za zdjęcia do kilkudziesięciu filmów fabularnych (Przygoda na Mariensztacie, Kalosze szczęścia, O dwóch takich co ukradli księżyc, Panienka z okienka, klątwa Doliny Węży, Kingsajz).

 

Antoni Styrczula

 

Reportaże z Armenii

 

Ormiańska pieśń

Do Tatev pojechaliśmy taksówką „po zakazu”, bo komunikacja autobusowa w Armenii jest w stanie embrionalnym. Połączeń dalekobieżnych jest niewiele, a słynne „marszrutki” – kursujące na krótszych trasach – są raczej dla ludzi o dobrej kondycji fizycznej. Trzeba mieć też cierpliwość, bo zatrzymują się tam, gdzie tego życzą sobie pasażerowie. Często w wioskach odległych o kilkanaście kilometrów od ustalonej trasy. Mają tylko jeden walor. Są bardzo tanie, czego nie można było powiedzieć o naszej taksówce za 65 tys. dram. Prawie 500 złotych za ok. 300 km.

 

Antoni Styrczula

foto: Jolanta Styrczula

 

Aram, nasz kierowca prowadził wysłużonego „Opla” jak kierowca Formuły I. Na niektórych odcinkach drogi „wyciągał” nawet 160 km na godzinę, mimo że jej nawierzchnia przypominała szwajcarski ser. Jeśli dziura była na naszym pasie, zjeżdżał na sąsiedni, ryzykując zderzenie czołowe z ogromnymi irańskimi cysternami benzyny.

 

Sławomir Majewski

 

PO CO KOMU

 

piw logo

 

Na stronie Państwowego Instytutu Wydaniczego znajdziemy informację

  • Od 16 lutego 2012 roku Państwowy Instytut Wydawniczy znajdował się się w stanie likwidacji.
  • 15 października 2015 roku Minister Skarbu Państwa uchylił zarządzenie o likwidacji. 1 grudnia 2015 roku PIW został przekształcony w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.
  • 1 stycznia 2016 roku rozpoczął się 70 rok działalności Państwowego Instytutu Wydawniczego.
  • 19 stycznia 2017 PIW stał się państwową instytucją kultury. Od tego momentu do zadań Państwowego Instytutu Wydawniczego należy trwała ochrona, zabezpieczenie i upowszechnianie dziedzictwa literatury polskiej i światowej oraz własnego dorobku kulturalnego, a także prowadzenie działań wydawniczych, promocyjnych i edukacyjnych w tym zakresie.
  • 20 marca 2017 na stanowisko dyrektora Państwowego Instytutu Wydawniczego został powołany dr Łukasz Michalski, nominację odebrał z rąk Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Magdaleny Gawin.

ŹRÓDŁO

 

Czy w rok od podjęcia słusznej decyzji o przekształceniu PIW w państwową instytucję kultury, mam powód do śpiewania Hosanna? Najmniejszego, bo na stronie PIW znajduję komercyjną internetową księgarnię w której oprócz klasyki, skład literackiego chłamu a ceny mają się nijak do propagowania niegdysiejszej idei, by cosik z literatury trafiło pod strzechy. Może dlatego że strzech już nie ma, bo wyścielają buty.

 

Adam Buszek

 

Zaułki literackie. Białystok

 

zaulki bialystok1Co tworzy życie literackie miasta? Czy liczba festiwali, spotkań autorskich, konkursów, bibliotek, obiektów kultury, lokali artystycznych? Nagrody dla piszących mieszkańców? Sława literackich gości? Repertuary teatrów czy kin? Nic z tego. Literacki puls miasta jest dziełem otwartych umysłów tych jego mieszkańców, którzy opuszczają swoje domy i oswojone regały, aby podzielić się myślami, ideami i książkami. Kto chce poznać miasto od literackiej strony, powinien otworzyć się na spotkania. Porozmawiać i posłuchać rozmów. Będąc gościem, ugościć w sobie możliwe zaskoczenia.

 

Krystyna Konecka

 

ZOFIA KOSSAK I JEJ DZIEDZICTWO (cz. 1)

 

Zofia Kossak i jej dziedzictwo 1

Zofia Kossak Szatkowska. Dania,1946. Fot. Holt - Madsen

 

     Urodzić się w słynnej rodzinie artystów malarzy Kossaków – jako wnuczka Juliusza i bratanica Wojciecha… Jako stryjeczna siostra jego córek: poetki Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej i pisarki Magdaleny Samozwaniec… Już sam ten fakt predestynował by tak blisko spokrewnioną osobę do znalezienia sobie szczególnej pozycji w kulturalnych sferach Polski niepodległej. Ale Zofia Kossak – primo voto Szczucka, secundo voto Szatkowska, nie musiała podpierać się rodowym nazwiskiem: na międzynarodową sławę zapracowała własną, tytaniczną pracą pisarską, na którą złożyło się kilkadziesiąt tytułów, i która – za sprawą książek historycznych - przyniosła jej chwalebny tytuł „Sienkiewicza w spódnicy”.