Andrzej Wołosewicz

POKOLENIE, KTÓRE ODCHODZI

 

Filip WrocławskiKiedy coś nas dopada? A kiedy dopada nas śmierć? Byłem na spotkaniu poetyckim w jesienny listopadowy wieczór. Spotkanie jak spotkanie, ale utkwiły mi słowa Bohdana Urbankowskiego dotyczące mojego wiersza „Przyjaciele, przyjaźnie, ich śmierci”. Powiedział, że wiersz jest bliski niektórym, nostalgicznie bliski, bo też są w wieku, kiedy śmierć staje się naszym bratem, podszewką życia.

Andrzej Wołosewicz

Filozof, krytyk literacki, nauczyciel akademicki,

Literatura na szubienicy, czyli o nowych białych plamach

„Zdrowy rozsądek i prawda to nie są zwierzęta stadne”                                                                                                                  Marcin Bosacki

 

Filip WrocławskiCo zrobiliśmy z odzyskaną wolnością?

Ciągle się przekonuję, że coraz trudniej o spojrzenie na całość literatury. Wśród wielu zrozumiałych powodów[1] są i takie, których zupełnie się nie spodziewałem. Należą do nich nowe białe plamy. Minęło 20 lat odkąd odzyskaliśmy wolność. W literaturze wydarzyły się rzeczy, które wcześniej – z powodów politycznych – nie mogły się wydarzyć.[2]

Roman Soroczyński

Co możemy zobaczyć w pierwszej stolicy Polski?

 

Dużo jeżdżę służbowo po naszym pięknym kraju. Często widzę drogowskazy lub tablice informujące o ciekawych miejscach. Nie zawsze, niestety, jest możliwość i czas, aby zboczyć z wybranej trasy. Nie zawsze też te miejsca są dobrze wyeksponowane.

Ostatnio miałem przyjemność przebywać w pierwszej stolicy Polski – Gnieźnie. Udało mi się znaleźć trochę czasu, by zwiedzić kilka ciekawych miejsc.

Janusz Termer

Dawne dzieje, literatura, magia i realizm, czyli inny obraz kresów

(na przykładzie Czarnoruskiej kroniki trędowatych Eugeniusza Kabatca)

Filip Wrocławski, 2009Zawodowi historycy i publicyści, od ładnych już paru wieków, nadal spierają się o sens, znaczenie i rozliczne późniejsze konsekwencje polityczno-społeczne i kulturowe unii zawartej miedzy Rzeczpospolitą (Polską), a Litwą Jagiełły w końcu XIV w., a podpisanej przez Jagiełłę i „panów małopolskich” w Krewie (1385), wielokrotnie potem w różnej formie odnawianej. Po stronie polskiej niemal zawsze uważano ją za sukces obu państw, zwłaszcza w walce ze wspólnymi wrogami: Krzyżakami i moskiewską Rusią, która rosła w siłę po zrzuceniu jarzma tatarskiego. Wyrażał to dobitnie np. XIX-wieczny wybitny przedstawiciel krakowskiej szkoły historycznej Michał Bobrzyński: „Połączenie się z Polską, przyjęcie obrządku rzymskiego przedstawiało się zatem Litwie jak deska zbawienia od mściwego Zakonu, a zarazem jako wyzwolenie spod ruskiego wpływu”.

Karl Grenzler

O naszej literaturze w Niemczech pisze Karl Grenzler

Filip Wrocławski, 2009Polska literatura, a w szczególności poezja jest bardzo dobrze reprezentowana w Niemczech. Na istnienie obcej literatury w jakimś kraju składa się wiele czynników. Najważniejsze z nich to tłumaczenia, obecność na rynku wydawniczym, publicystyka na ich temat, w tym także krytyka literacka, jak również spotkania autorskie.

 

Nie tylko cała polska literatura klasyczna jest przetłumaczona na język niemiecki, tłumaczone są również dzieła autorów współczesnych, mniej, czy bardziej popularnych. Największą zasługę na tym polu zapisać należy żyjącej legendzie tłumaczy Karlowi Dedeciusowi.