Kazimierz Burnat



* * *


Przyjechałem do ludzi
a oni jak ptaki  –
unoszą

próbuję bezlotnie

jestem z ludźmi
jesienny liść pospolitego drzewa

Polanica Zdrój, 15.10.1998 r.

 

 

 

Odpływ

Przedzmrok

rękami żebraka sięgam
ziemi nieba

czas nagli
więc szybciej szybciej

nocne wyzwolenie


Świnoujście, 15.10.2002 r.

 

 

 

* * *

Jeszcze rozmijasz się
z nadchodzącym

jeszcze przymierzasz
stopy

małosyty powiew o zapachu chleba
urabia drogę
do szczypty wiary

samotny poczęstunek

kęs prawdy
i nowy głód

 

 

 

* * *

Cała moja opoka  –
zanikająca kra

chwytam krawędź wody

 

 

* * *

Mamo
nie potrafię milczeć
nie umiem kochać ani zapominać
ofiarowuję
czemu tak mało

wiesz ta przepaść
przeklęte rwanie do przodu
brzeg się odrywa
zostałaś po tamtej stronie Dunajca
wciąż słyszę Twój krzyk
poczekaj

Mamo gdziekolwiek jesteś
przyjdę

Szczepanowice, 28.06.1989 r.


 

 

 

Nawiedzenie

 
Siedzę na ławce ojca
plecami do ściany
która nie dzieli

osierocona
nadal emanuje ciepłem
Jego lat z końca czasu
naznaczonego niewidzeniem

gdy na zabliźnioną ranę rozgrzeszenia
nakładam świeżą zaprawę
czereśniowej żywicy
z dziurawych okien
dolatuje świst przeciągu


to stary dom
wyprowadza tęsknoty

między ugory
tarnina owocuje diamentem
kamień pamięcią

 


 * * *


Czas mnie przenosi 
od ciebie do ciebie

znów rok minął w jednej chwili
która choć wyznaczana zegarem
samej siebie niczym nie objawia

to tylko nasze nieodwracalne
z czasem splątanie

Godzenie z losem


Kolejny dzień walki
żegnasz modlitwą
w której ciebie coraz mniej

zanurzam bezmyślnie wzrok
w misie telewizora
pełnej kolorowej strawy -
leków bez recepty i pseudodowodów
na -
cudowne uzdrowienia 

osuszam ci skronie
dziurawą chusteczką

gdy jesteśmy razem
choroba brata się z wiarą
pokornieje


 


 

„Człowiek odkrywa własne bogactwo,

                                  kiedy Bóg przychodzi go prosić o dar”

                                             /R. Tagore/

 

Dni ostatnie pierwsze 

                         Pamięci Wiesi

I

 

Oczy jak wypalone lustro
strzępy rozbłysków
zbolały uśmiech i słowa
– „to już koniec”

zanikają ścieżki nerwów
carcinoma atakuje  –

nie pozwolę zasłonić okien
krępować rąk różańcem
nie teraz
kiedy uczysz wnuki modlitwy

powrócisz jeszcze  
do krainy świadomości

Szpital, 29 marca 2004 r.

 

 

 

II

 

Na ostatnie spotkanie
znowu przywiozłem bukiet nadziei

kolejne niedopowiedzenia
leki na bezsilność

z przekonującą pewnością
obiecałem śniadanie wielkanocne

już nie zasiadłaś do stołu
być może jesteś na wieczerzy

skrzypią nienaprawione buty ojca
wprowadzi Cię w sad wieczności

niedługo razem
tylko podstarzeją się dzieci
wcześniej wygaszę ich tęsknotę gestem
ból milczeniem

tak  –
jak najmniej słów

Szpital, 1 kwietnia 2004 r., godz.12 03


 

 

III

 

W pościeli mroku
krawędzie trosk rzeźbią

wieczny sen

odkrywa się wieko nocy
w bezcielesnym świecie

to Twój pierwszy Poranek
wśród cieni orszaku Pana
z pokorą złóż dar z lat  –
pięćdziesięciu czterech
i daj znak

jesteśmy na skraju przenikania

Szczepanowice - cmentarz, 4 kwietnia 2004 r.



 

 

Przenikanie

Brakuje mi paru chwil
na własność
dystansu w zadumie
nad dogasającym żarem

zamykam oczy

czuję przelotny szept jutra
księżyc ustępuje miejsca
miękkiemu światłu Poranka

ciepłym pulsem
wpisuję się w jego świeżość
aby nadać sens bliskości

wtulam w pień
własny skrawek nieba


kburnatKazimierz Burnat urodził się 1 lipca 1943 r. w Szczepanowicach nad Dunajcem. Od 1968 r. mieszka we Wrocławiu. Poeta, eseista, edytor, tłumacz, dziennikarz, animator kultury... Autor 13. tomów poetyckich.

Opracował i opatrzył w posłowie lub wstęp ponad sześćdziesiąt różnych książek. Przełożył trzy tomy poetyckie: jeden z języka czeskiego i dwa z języka ukraińskiego. Ponadto wiersze w jego przekładzie w tych językach oraz węgierskim ukazały się w 35. antologiach. Współautor około stu osiemdziesięciu antologii, almanachów i monografii wydanych w kraju i za granicą. Tłumaczony na 36 języków. Instruktor warsztatów literackich, juror konkursów.

Inicjator i współorganizator współpracy z Narodowym Związkiem Pisarzy Ukrainy.

Prezes Grupy Literackiej Dysonans. Redaktor pism literackich. Przewodniczący Głównego Sądu Koleżeńskiego i Prezes Dolnośląskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy RP.

Pin It