Kazimierz Sopuch - wiersze

Tomasz Rolko
Tomasz Rolko

Widzenie nieba

 

  Często cię widzę

  jak tańczysz walca

  w komnatach niebieskich

  To tam jesteś?

  I za co ta nagroda?

  Za miłość niewierną

  za mój raj utracony?

  Opłakiwałem cię

  przy kotlecie

  paru przyjaciół

  piło ze mną wódkę

 

  To już czas utracony...

 

  A ty jesteś ciągle

  w moim niebie 

  taka zwiewna

  - puszek ostu -

  niby tuż

  a daleko

                       1.04.15

 

     x   x   x

  Patrzę na lipę

  w środku lata

  i widzę niebo:

  jest jak szum pszczół

  słodycz w lipie

  miodobranie

  i sycenie miodów

  Lot nieskończony

  w euforii

  To jakby matka pszczela

  niosła na sobie trutnia

  w godowym locie

  Nie ma upadku

  nie ma bólu -

  jest tylko spełnienie

                                    10.03.15

  

         x  x   x

 

  Niebo jest dla mnie

  - robaka co pełza -  

  widzeniem orła

  który się zrywa

 

  do lotu

  by mnie mocno chwycić

  i zanieść przed Trony

 

             x   x   x

 

  Czy chcę wiedzieć na pewno?

  O tak Poeto!

  Czekam dnia każdego

  na otwarcie się nieba

  z którego runie

  huragan ulewy

  i duszę mą zbawi

  bądź zniweczy

  Wznoszę się

  tylko na chwilę

  A im wyżej idę

  tym niżej upadam

  Czy grzeszę pychą

  bo chcę widzieć niebo

  i głośno wołam -

  Otwórz się przede mną?

  ---------------------------

  Tylko boży palec

  cicho na mnie kiwa

  Może chce mi oczy

  otworzyć na istnienie?

  Istnienie czego?

  Jeszcze tego nie wiem...

 

                                           17.03.15

              x   x   x

 

  Co mam wyrwać z siebie

  i komu to ofiarować

  byś mnie znalazł

  ukrytego w krzewie ognistym

  i olśnił sobą?

 

  Komu mam zaprzedać

  to coś zwane duszą

  by zobaczyć niebo?

 

  Popatrz -

  aż tu wszedłem

  na szczyt smukłej brzozy

  i spoglądam w niebo:

  tylko ciemne chmury

  i wiatr mną miota

  łupiną na wodzie

 

 

 

  Czy nie widzisz

  że tonę?

  - - - - - - - - - - - - - - -

  Płyńmy

  nikt nie wzywa

                                       27.03.15


         x   x   x

 

  Kto kierował ręką

  trzymającą ster

  samolotu

  by uderzyć w skałę?

 

  Czy lęk konających

  pędzących ku skale

  nie poruszył Ciebie?

 

  Czy był Ci potrzebny

  ich skowyt

  ich ból?

 

  A przecież Jahwe

  zatrzymał rękę

  Abrahama

  gdy miał zabić syna

 

  Więc to nie Jahwe

  kierował ręką

  szaleńca?

 

  Czy są gdzieś bogowie

  bardziej okrutni niż Jahwe? 

  Gdy dusze zabitych

  wstępowały w niebo

  czy grały im trąby anielskie

  a święty Piotr

  lał łzy strumieniem

  złorzecząc Bogu?

 

  Czy patrzysz na to zbocze

  na którym leżą

  rozrzucone ochłapy ludzkie?

  Co dałeś im w zamian?

 

   - - - - - - - - - - - - - -

  Nie pytaj głupcze -

  tylko cisza wkoło!

                                     28.03.15

 

 

        x   x   x

 

  Odchodząc śpiewam

  jak Eklezjasta

  odwieczny hymn człowieczy: 

  Vanitas vanitatum

  et omnia vanitas

                                29.03.15

Pin It