Mirosław Welz - wiersz



        TRESER

W końcu

 

Nauczyłem się kłamać

Uśmiechać do wrogów

Udawać przyjaźń

 

Panuję nad głosem

Mimiką twarzy

Gestami rąk

 

Oswoiłem  w sobie

Lwa osła  hienę

Małpę  i  psa


 

WRACAM DO PROSTYCH SŁÓW

 

Wracam do prostych słów

Jak chleb na stole

Woda którą przemywam twarz

Słońce za oknem świtu

 

Wracam do prostych słów

Bez melodii rytmu

Bo zatrzymują nieraz

Bicie mojego wiersza

 

Wracam do prostych słów

Przychodzą do mnie

Gdy milkną wkoło

Odgłosy wrzawy

 

Wracam do prostych słów

Na ścianie kartki

Rysuję nimi

Dotyk siedmiu zmysłów


 

PISAĆ WIERSZ

 

Trzeba pilnować słów

Bo odjadą torami formy

Ładnych wersów

 

Z pękniętej czaszki

Pisać wiersz

Którego nikt nie zaśpiewa

 

 

CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI

 

Kiedy jest jak chleb

Jak miłość dobry

I kiedy zabija

Słowem milczeniem zdradą

 

Człowiek człowiekowi

Człowiekiem nic więcej

Nic mniej się nie zdarza


 

KRESKA

Pamięci Tadeusza Różewicza

A kiedy zadrżało  światło

Na grubym szkle okularów

Usiadła na chwilę mucha

 

Co będzie początek wiersza

Hieroglif jakiegoś znaku

A może po prostu kreska

 

Która w bezruchu dnia  czeka

Na tego ,,…który odchodzi

I … który odejść nie może


 

WIERSZ

 

Tak wiele cudownych słów

Chciałbym do ciebie napisać

Nie wiem czy wiersza wystarczy

I czy wystarczy życia

 

Neonem światła drży okno

Zaczarowane jak ja

Z Bogiem  szepnęła samotność

Żegnaj powiedział strach

 

Przepraszam za to wzruszenie

Które zabiera mi głos

Dalej napiszę milczeniem

Kropkę postawię łzą

 

Jarmarcznym sercem na dłoni

Z przypadku szczerozłotym

Niemodnej liry melodią

Euterpe Kalliope

 

Zresztą to dobra  materia

Niejeden powstał z niej wiersz

Halo - czy jeszcze tam  jesteś

Poezjo jesteś  - wiem

Tova Zvik
Tova Zvik


TABLETKI

Pierwsza na niepamięć

Druga na zbyt ostre widzenie

Trzecia na samotność

Czwarta na sen

Pozostałe-

- na jutro




JEGO PIES

 

Po jego śmierci

Wrogowie odetchnęli

Przyjaciół ogarnął smutek

Bliskich rozpacz

 

Jeszcze jego pies

Kładł się przy grobie

Jak na łóżku obok

Kiedy żył

 

Jeszcze przez jakiś czas

Dzwonił telefon

Milczało radio

Przychodziły rachunki

 

Potem znów wszystko

Było jak dawniej

A jego pies zdechł

Chyba ze starości

 

NAZWY

 

Otaczają nas nazwy

Tradycję nazywamy – WIARĄ

Cud - MEDYCYNĄ

Sex – MIŁOŚCIA

Czego nie rozumiemy – SZTUKĄ

Zła nie nazywamy wcale

Człowieka określamy cechami zwierząt

Przecież coś musi być - JASNE

 

TARGI KSIĄŻKI

 Julii Hartwig

Kobieta pisząca wiersze

Na stoliku kwiaty

Wkoło stragany łowców

Sztucznych pereł

 

Podnosi wzrok

Pytam o tomik

Uśmiecha się

Tysiącem Dalekich Gwiazd

 

Kiedy -  tragarze słów

Sprzedają  książki

Kraków- 26.10.2013

 

MASZ DOM

 

Masz dom

I pozwalasz

By spłonął

 

Masz miłość

I dajesz

Jej odejść

 

Masz wszystko

I nie masz

Prawie nic

 

Wciąż jesteś

Czy już

Nie ty


Olga Boznańska
Olga Boznańska

Mirosław Welz ur. 1966 r. w Krośnie, gdzie ukończył I LO im. M. Kopernika. Jest doktorem nauk weterynaryjnych. Autor (i współautor) ponad 20. publikacji naukowych i popularnonaukowych, w tym trzech pozycji książkowych. Wydał osiem tomików poezji, ostatnio Z Norwidem idę (2013), Po drodze (2014), Bieszczady, poezja i blues (2015). Publikował swoje utwory w prasie ogólnopolskiej i lokalnej, Polskim Radiu i Telewizji a także wydawanym w Polsce tygodniku białoruskim ,,Niwa” (w tłum. Wiktora Szweda), w antologiach.

Laureat ogólnopolskich konkursów poetyckich. Pisze także teksty piosenek (znalazły się na wielu płytach oraz w śpiewnikach festiwalowych). Ich wykonawcy Piotr Rogala i Przemysław Jerzy Chmielewski zostali nagradzani na ogólnopolskich przeglądach nurtu poezji śpiewanej i piosenki turystycznej. Jest także pomysłodawcą i organizatorem ,,Bieszczadzkich Spotkań z Poezją” oraz – wspólnie z poetą Adamem Ziemianinem - spotkań literackich w Polańczyku i Cisnej. Należy do Związku Literatów Polskich. Mieszka w Iwoniczu zdroju.

Pin It