Tomasz Kowalczyk  -  wiersze

Franciszek Starowieyski
Franciszek Starowieyski


 

 

drogowskazy

 

nie był głupcem

 

wiedział że wygrażanie pięścią nic nie zmieni

po śmierci ostatniego dziecka z pierwszego małżeństwa

zrezygnował z kariery mędrca

 

zmuszony do powtórnej żeniaczki robił dobrą minę

aby uspokoić sumienie Wszechmocnego

bez szemrania składał ofiary dziękczynne

za zwrot majątku pomnożonego do granic obrzydliwości

 

zamiast ubogiej ciszy wokół stada owiec

i winnicy tylko do własnego użytku

podarowano mu życie mimowolnego celebryty

 

aniołowie obu proweniencji przepędzali stróża

który jako prostaczek gubił się w domysłach

nad sojuszami zwierzchnika

 

dzięki Hiobowi zawsze odnajdywał właściwą drogę

 

 

 

 

o mały włos Mesjasz nie umarłby na krzyżu

 

świta nie dowierzała własnym uszom

gdy Przedwieczny wskazał na małżonków Wang

 

ci nie wyróżniali się niczym szczególnym

pracowali przy nawadnianiu poletek ryżowych

matka dorabiała ponadto zrywaniem

listków czerwonej herbaty

 

po przezwyciężeniu osłupienia

dykasterie zaprotestowały przeciw pochodzeniu

syna bożego z plemienia Huaxia

 

zawirowania demograficzne u zarania trzeciego tysiąclecia

nie powinny odegrać decydującej roli

przy wyznaczaniu ojczyzny Jezusa

 

nie było mowy o nieposłuszeństwie

ale tumult dał Ojcu sporo do myślenia

skoro ponownie sięgnął po mapę

 

gdyby podtrzymał decyzję

braćmi starszymi w wierze zostaliby taoiści

a piarowcy musieliby mocno główkować

jak doprowadzić do wyroku skazującego

 

sporo wody upłynęłoby w Żółtej Rzece

zanim Ewangelia przekroczyłaby Mur

 

dlatego wszyscy pogodzili się z faktem

że z Betlejem bliżej do wieczności

 

 

 

 

 

po raz kolejny wzięte za dobrą monetę

 

kiedy odwracał głowę

rany przestawały krwawić a bok wypełniał się ciałem

 

tyle samo razów ile cudownych uzdrowień

czyniło walkę nierozstrzygniętą

 

był przekonany

że jak z zamkniętymi oczami wbije ostatni gwóźdź

uciszy głosy które powtarzały wątpliwości Piłata

 

nie wykazywał pośpiechu

w piątkowe popołudnie licznik stukał nadgodziny

 

za tę pracę również płacili srebrnikami

 

 

 

 

 

turyści nie przykładają wagi do szczegółów

 

po kilkudziesięciu latach zawiodła pamięć

nikt nie potrafił wskazać Golgoty spośród wzgórz

otaczających Jerozolimę

 

długo trwały przepychanki

aż zdecydowano o pójściu na łatwiznę

pielgrzymi woleli wspinać się po łagodnych zboczach

 

via dolorosa wyznaczana raz na kilka pokoleń

uwzględnia rozwój architektoniczny starej dzielnicy

 

świadkowie nie zdążyli zanotować

po której stronie wisiał dobry łotr

trzeba było rzucić losy

 

niedługo zniknie wieść

kto komu i dlaczego

po trzech dniach wręczył łapówkę

 

 

 

 


instrukcja zasłyszana na skraju multipleksu

 

przed podjęciem decyzji warto sprawdzić

od jakiego momentu nie da się powrócić na dach

 

przez chwilę wisisz w powietrzu

jakbyś dostawał trochę czasu do namysłu

 

pierwsze okno pełne niepokoju odbija twarz

niżej szklane tafle patrzą niechętnie na intruza

chwytającego za firanki

 

zbyt mała wysokość na zrobienie fikołka

można co najwyżej wtulić głowę w ramiona

lub instynktownie pomachać rękami

 

pod koniec lotu będzie ci wszystko jedno

czy spadniesz z godnością

czy przechodnie ujrzą przetrącony kręgosłup

z nienaturalnie wygiętymi kończynami

 

mimo wszystko do końca blokujesz

wyświetlenie autobiografii

 

 

 

 

presque vu

 

przez całe życie przygotowywałem jedno zdanie 

miało wystarczyć za usprawiedliwienie

gdy zajdzie potrzeba

 

bez metafor wypaczających intencję

oraz pochlebstw na które nikt nie daje się nabrać

 

treningi mentalne i powtarzanie tekstu z pamięci

utrzymywały w formie

aby w decydującej chwili nie zaniemówić

 

niewiele wskóram ale jeśli pójdą za mną inni

staniemy się faktem statystycznym

godnym rozważenia

 

byle nie być posądzonym o bezczelność

bo podczas rozprawy będą kneblować usta

 

wtedy prawda na zawsze pogrąży

zamiast wyzwolić

 

 

 

etiologia chorób nieuleczalnych

 

pojawiają się znikąd

dopiero po latach otrzymują nazwy

na razie nic nie zastąpi skrótów

w samo sedno trafiają również języki klasyczne

 

nie wypada ochrzcić cierpienia

imionami wnuczki czy królowej angielskiej

 

zanim lekarze podejmą walkę jak równy z równym

potrzebne będą cuda które poprawią statystyki

 

balansowanie po omacku

wyklucza podejmowanie odpowiedzialności

za błędy w sztuce medycznej

 

jeżeli w Wikipedii dość długo

nie następuje aktualizacja

sytuację można uznać za opanowaną

 

odtrąbienie sukcesu nie wchodzi w rachubę

do drzwi pukają kolejne upiory

z nowymi pomysłami na przetrwanie

 


 

 

apologia siódmego przykazania

 

zachowywanie czujności powinno być

wpajane od wczesnego dzieciństwa

 

prędzej czy później znajdzie się świadek

najbardziej zakamuflowanego skoku w bok

 

światło dzienne ujrzą szczegóły

na które nawet kochankowie nie zwrócili uwagi

od koloru bielizny po trzęsące się ręce

przy rozpinaniu haftek

 

niektórzy mają prawdziwego pecha

bo randka została uwieczniona na fotografiach

 

nie można liczyć na przedawnienie

mimo świadomości że skórka niewarta wyprawki

straceńcy wskakują do mętnej wody

aby później dobrowolnie poddać się karze

 

profilaktyka ciągle przegrywa z syndromem ćmy

 

 

 


déjà vécu

 

oddech zaczerpnięty przed tysiącami lat

miesza się ze szlochem i okrzykami potępienia

słychać świst pejcza

który kroi powietrze na kawałki

 

w następnej odsłonie gwar straganów

kręci głową nad ceną cytrusów

 

na skwar wczesnego popołudnia

nakłada się wizja nieba

zasłoniętego ołowiem aż po same wrota

 

wiatr oszołomiony zapachem krwi

nie wie dokąd zanieść wiadomość

o wykonaniu wyroku

 

po seansie wystarczy spojrzeć

na zegarek lub kalendarz

aby impuls zamienił się w popiół

bez prawa powrotu

 

 

 

Tomasz Kowalczyk – ur. 1965 w Płońsku. Publikował w kilku antologiach poetyckich, m.in. Ogrodowe portrety (2009), Ogrodowe pejzaże (2010) i Ogrodowe fantazje (2011), których był współredaktorem i wydawcą. 2011 ukazał się jego debiutancki tomik pt. Myśli jak niedokończone pacierze, 2013 światło dzienne ujrzał drugi zbiór wierszy zatytułowany Poza granicą perswazji. W marcu br. drukarnię opuści trzecia książka poetycka Tomasza Kowalczyka pt. Portfolio mitochondrialnej Ewy. Jest współwłaścicielem forum poetyckiego Ogród Ciszy.

Od 1998 związany z Lublinem.


Pin It