Wiersze poetów z Gdańska





Piotr Cielesz



rubel kobieta Bóg

 

u Dostojewskiego rządzą:

Bóg, rubel i kobieta

światem rzecz jasna

dostrzegł to kiedyś prawdziwie

pewien polski felietonista

Bóg rubel kobieta

kobieta Bóg rubel

rubel kobieta Bóg

trzy rzeczy a ciężko się połapać

przed wojną na pewno Bóg

po wojnie rubel

teraz idą kobiety!

panowie! chowajmy ruble

Bóg się schowa sam

 

 

chwalę Cię, Jezu

 

chwalę Cię, Jezu

codziennie

nawet kiedy andrzej

mój krakowski przyjaciel- psychiatra

wskazuje na Ciebie palcem

na ciebie drewnianego

wiszącego na ścianie w moim pokoju

i krzyczy

„oto diabeł!!!”

 

chwalę Cię, Jezu

codziennie

nawet wtedy kiedy nie chce mi się

iść na mszę świętą

tak tak zdarza mi się przyklęknąć

w takich okolicznościach

ot co

 

chwalę Cię, Jezu

codziennie

nawet wtedy kiedy mojemu tacie

przyśniła się umarła stryjenka sabina

i powiedziała głośno

„czekamy ciebie sergiusz w czwartek”

i mój tato od tej pory

boi się że nie przeżyje

jakiegoś czwartku

 

chwalę Cię, Jezu

codziennie

nawet wtedy kiedy przed snem

szatan szepce mi do ucha

„powieś się powieś się na piętrze

w łazience na kaloryferze powieś się

twoje życie jest pozbawione sensu”

i ja z ledwością odpycham od siebie

te straszliwe słowa

 

chwalę Cię, Jezu

codziennie

nie chwaląc się

chwalę Cię, Jezu

codziennie

ku chwale Boga - Ojca

amen

amen

zbigniew k. – gitarzysta

 

zbigniew k.

mój sąsiad z podwórka

był ode mnie 10 lat starszy

w piwnicy często grał na gitarze

co podglądałem przez szczeble drzwi

grał fajnie

i przypomniałem sobie dziś

to gorące lato 1966 roku

miałem 8 lat i bawiłem się

niebiańskimi samochodzikami firmy matchbox

w piaskownicy

kiedy do mnie podszedł nie kto inny jak

właśnie zbyszek k.

powiedział mi że może mnie zabrać rowerem do lasu

na bosko fajną wycieczkę

uśmiechnąłem się i wyraziłem zgodę

na tajemniczą wyprawę

wywiózł mnie kilka kilometrów od domu

do zagajnika i

zostawił mnie w lesie

i odjechał z szatańskim uśmiechem

po prostu odjechał

przez pół godziny stałem osłupiały

potem błąkałem się kilka godzin po lesie

zanim dobrzy ludzie

wskazali mi drogę do domu

ach zbigniewie k.

czy wyrosłeś na dobrego człowieka

czy jesteś dobry dla małych dzieci

dzisiaj widuję cię często w telewizji

twój zespół muzyczny przygrywa w programie „jaka to melodia”

masz bardzo urodziwe wokalistki

czy również wywozisz je do lasu

i robisz im jakieś brzydkie rzeczy

jakąś krzywdę

zbigniewie k. modlę się za ciebie

modlę się

wiedz o tym


Artur Nacht-Samborski
Artur Nacht-Samborski

 



Ludwik Filip Czech



***


Lubię niczego

Nie musieć

 

Lubię płynąć z prądem

Dryfować

 

Patrzeć w niebo i czuć

Jak przez leniwe palce

Wartko przepływa

Konieczność

 

Śmieszy mnie upór

Nudzi trud

 

Między dniem narodzin

A śmierci

Rozwiesiłem

Hamak



Adaś i ja


Czasami gdy naprawdę się nudzimy

Kupujemy piwo i idziemy do parku

 

Jest tam ławka

Obok żwirowa ścieżka

Na której chłopcy uprawiają jogging

 

Wybieramy jednego

I kiedy nas już minie

W tych swoich białych adidasach

Wymyślamy mu życiorys

***


Ostatnio nie mogę spać

Oglądam wiadomości i myślę

O gwałtach

Torturach

Rzeziach

 

O tym

Czy kiedyś usłyszę

Że człowiek nie jest

Mięsem

 

To pytanie

Zamiast w sen

Spycha mnie w

Otchłań

Wątpliwości



Przyjaciel


Musiały minąć dwa lata

Żebym mógł o tym pisać –

Kochałem Sebastiana

Ale się powiesił

Teraz za nim tęsknię

 

Nad moim osiedlem jest

Ścieżka lądowania -

Od 21 listopada 2012

Wszystkie samoloty tanich linii

Dublin – Gdańsk

Lądują

Puste

 


Maria Kraus



Słowo


dokładnie nie wie dlaczego
tak z nagła wybiegło
namierzyło cel  -  był pod ręką
trafiło znienacka  -  zatopiło
zanim się spostrzegło
nawet kilka razy dobitnie się powtórzyło
aby pełniej poczuć zwycięstwa smak
poczuło - wykrzywiło twarz
i z miną ofiary
poprosiło o relanium

 

Świat domów pochylonych

 

żal mi
domów zmienionych w szarość
gasnących okien, pustych ścian
żal tajemnicy domów
w dzikich ogrodach pochylonych
gdzie tylko
echo  dawność   wiatr
szkoda mi
ciepła domów śnionych
w zaułkach wspomnień

utraconego  ciepła
żal

Prześwit


spłoszyłeś me myśli 
zawiesiły się słowa
choć iluminują czasu scenę 
- nie pochwycisz


rozproszona aura 
błądzi w pozasłowiach
osiada na łące milczenia 
w cieniu niedomówień


cisza…


zbiera się na burzę
nie widać schronienia
finita la commedia?..


a niebo jeszcze nie domknięte
w przelocie - promień


muśnięcie ciepła  koloryt chwili…
spadają maski, powraca oddech
chce się żyć!
kiedy w zachmurzeniu 
- prześwit





Andrzej Mestwin



Wiara


Jezus przychodzi tylko w niedziele

nie odpowiada na pytania z góry

wie co do niego należy

 

w końcu jest Bogiem

 

co prawda w drugiej osobie

 

jednak kto to zrozumie

ten kto tylko wierzy

 

czasem chodzi po wodzie

czasem zajmuje się winem

ot taki kaprys cudowny

 

jednak nie wiadomo

czy prowadzi rachunek strat i zysków

nie odpowiada na urzędowe pisma

 

Jezus przemawia w niedziele

dlaczego nie w piątki

przecież wszystko może

 

wisi na krzyżu bez ruchu

bez prawa azylu

 

do Ciebie do mnie

wysyła esemesy




Gust


jeśli zginąć tak nagle przypadkowo w wypadku

to tylko w eleganckiej bieliźnie

 

po owocach nas poznają

 

jeśli wybrać rodzaj śmierci

jak wybiera się ciało

to nie brzytwą po tętnie

 

stryczek leczy rany

 

czas szybciej oddziela 

duszę od innych składników

 

krew nie zaskakuje

kropla drąży ciało

 

jeśli nie umierać

to tylko na chwilę

Wiersz Wielkanocny

 

był taki jeden co chodził po wodzie

podobno widziano jak zmieniał ją w wino

nie żebym nie wierzył

nie jest to chyba jakaś wielka sprawa

 

wielu z nas by mogło

jednak o tym nie wie

nawet nie próbują

wiara czyni cuda

 

ten człowiek uwierzył

jakoś mu to wyszło

bez codziennych nerwów

niepokoju co w domu

 

potem wisiał na krzyżu

żaden z nas by nie chciał

inaczej ze zmartwychwstaniem

jemu się udało

 

podobno go widzieli

najpierw przyszły kobiety

bez eliksiru młodości

z olejem do rany

 

z ciałem bokiem przebitym

nie przybity na amen

 

my bez nadziei miłości

przyjdziemy trochę później

gdzieś po drodze do Emaus

może do Damaszku


Artur Nacht - Samborski
Artur Nacht - Samborski

 


Ewa Miłek



Przyjaciółki

 

Odwiedziła mnie Pustka

Na stole kawa i ciasto, ale

może dziś szybko sobie pójdzie

Po drugiej lampce wina coś powiedziała

Rozpuściła włosy i wreszcie odłożyła torebkę

Wyznała że nie ma gdzie pójść

Kiedy dałam jej ręcznik, kapcie i piżamę

Zniknęła

Moja była


Artur Nacht-Samborski
Artur Nacht-Samborski

***

 

Intelektualne uzależnienie od ciepła

Wymyśliłam sobie, że będzie mi przykro i jest

Dziś to ja Cię przelecę dla sprawiedliwości

Rozchylone i miękkie wystarczy

Wsuń miłość przekręć a się nie otworzy

Jak nie miłość to chociaż to co jest …

A rano rozpadnę się na drobne

Już nie będzie żadnej konieczności

I będę taka po ranna….



***


Musiałeś podpieprzyłeś mi te złudzenia ?

Wszystko co znajome zmieniło kształty

Teraz nawet ja mam inaczej na imię

Dalej będę poświadczać życie za zgodność z oryginałem

I na nowo przyglądać się temu co jest

Ja tylko Serca  szukałam

A na mieście Jakiś cinkciarz chciał opchnąć mi fałszywkę



Barbara Szurkowska



Jak łatwo


jak łatwo nocą

układać mity
z gwieździstych splotów
z księżycowych prawd
myśli kierować
ku zbawiennym świtom

a gdy jasność
otworzy oczy
rozmyje gwiazdy
rozwieje księżyce
wyłoni się obraz
pełen krzywizn
jakże inny
wizerunek twarzy
 

Artur Nacht-Samborski
Artur Nacht-Samborski

lasy

drzewa jeszcze rosną
choć lasy uciekają
gonione zalewem
betonowych wzgórz

wśród zgiełku dróg
skurczone ogrody liści
za chwilę zniknie
ostatni chłód korony

lasy chowają się
w cienie
przekwitań



cień


mieliśmy się spotkać

dokładnie o godzinie jedenastej
w ostatnim słońcu lata
jak wtedy
kiedy jeszcze nie zgasł
płomień czasu

most stale czeka
na spóźnione kroki
a Wisła śpiewa twoje imię
odchodząca fala
kołysze cień

 

PIOTR  CIELESZ- poeta

ur. 30 grudnia 1958r. w Bydgoszczy. Absolwent filologii polskiej. W lach 1984-80 dziennikarz. W 1991 przeniósł się z Bydgoszczy do Gdańska, gdzie zaczął pracować w handlu. Żonaty, dwoje dzieci.

Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i PEN- Clubu.
 

Wydał następujące tomiki poezji:

  1. 1.Widok ze sklepu z zabawkami (1980)- nagroda w konkursie WOBEC WŁASNEGO CZASU
  2. 2.Ikony rodzinne (1884)- NAGRODA MŁODYCH tygodnika Fakty
  3. 3.Jeszcze maleńka Europa (1987)- nagroda im. Stanisława Piętaka
  4. 4.Anatomie (1989)
  5. 5.Z księgi wschodniej (1992)
  6. 6.Kochanie (1996)
  7. 7.Trzy Źródła (1997)
  8. 8.Obok (2001)- nominacja do PASZPORTU tygodnika POLITYKA
  9. 9.Kochanie cz.2  (2001)
  10. 10.Długo mnie u ciebie nie było (2003)
  11. 11.A jednak… światło (2006)- nagroda miasta Gdańska im. Bolesława Faca
  12. 12.Czucie i wiara (2007)- Nagroda Otoczaka
  13. 13.Moje- nie moje kobiety (2009)
  14. 14.Effatha (2014)
--

Ludwik Filip Czech – ur. 30 marca 1959 roku w Sopocie. Wydał tomiki poetyckie – Wyrąb /2000/, Mimikra /2003/, Gorzkie wakacje /2005/,  Ślimak i panna /2007/, Tabu /2010/.  Jest laureatem nagród poetyckich min. główna nagroda w Konkursie Poetyckim Czerwona Róża /1997/, laureat Konkursu Literackiego Miasta Gdańska im. Bolesława Faca / 2004/. Autor internetowych „Czytadełek”, publikowanych na You Tube. Pisuje recenzje do bydgoskiego Akantu i Podlaskiego Kwartalnika Kulturalnego.

--


Maria Kraus

Urodziła się i mieszka w Gdańsku. Ukończyła studia na Wydziale Ekonomiki Transportu Morskiego w zakresie ekonomiki handlu zagranicznego.  Pisze poezję i prozę. Wydała książkę poetycką  p.t. „Gdańskie spotkanie w czasie” oraz książkę  „Centromor  50 lat” .  Swoje utwory publikowała m.in. w czasopismach: „Własnym Głosem”,  „Metafora”, „Wiadomości Wiśnickie”;
w biuletynach Nauczycielskiego Klubu Literatów w Gdańsku; w  almanachach:
„W Cieniu Neptuna”, „Srebrnym Piórem” i  „Santo Subito” ; w antologiach:  „Do Ciebie Ojcze”  oraz przez kilka kolejnych lat w antologii  „Miejsce Obecności ‘’.
Jej wiersze były prezentowane w audycjach radiowych: „Poeci stąd”,
”Poezje, które lubisz” i „Nastroje” oraz  w TVP  - Gdańsk, a także podczas spotkań autorskich. 
Jest laureatką kilku konkursów poetyckich lokalnych i ogólnokrajowych, w których otrzymywała wyróżnienia i nagrody.
Napisała dziennik z podróży do Ziemi Świętej zatytułowany „Do źródeł” , którego fragmenty były zamieszczone w warszawskim miesięczniku „Królowa Apostołów”  oraz w almanachu „W cieniu Neptuna”. Jest autorką cyklu opowiadań  p.t. „Powroty pamięci”.  Opowiadanie „Jej Grudzień”  było zamieszczone w opracowaniu „Tożsamość Gdańszczan”, wydanym przez Uniwersytet Gdański,  a także obszerne jego wyjątki były czytane przez nią w filmie „Grudnie – rozmowa przy okrągłym stole” w reżyserii duńskiej artystki Maj Hasager”. Ponadto zarówno jej opowiadania,  jak i wiersze są przygotowane do druku w  zeszytach twórczych GUTW p.t. „Pisane pamięcią”.

--


Andrzej Mestwin (ur. 21 czerwca 1969 r. w Gdańsku) - poeta, bibliotekarz, wydawca. Studiował filozofię i filologię polską. Debiutował w 1990 r. na łamach „Gwiazdy Morza”. Jego  wiersze ukazały się m.in. w „Pomeranii”,„Tytule”, „Autografie”, „Tyglu Kultury” i „Blizie”. Był nagradzany w wielu konkursach, m.in.: Konkursie Poetyckim im. Mieczysława Czychowskiego (2008 r.), Konkursie Jednego Wiersza im. Stanisława Gostkowskiego (2010 r.). Laureat Nagrody Prezydenta Miasta Gdańska oraz stypendysta Güntera Grassa. Jest autorem scenariusza wystawy dotyczącej twórczości Güntera Grassa, prezentowanej w Polsce i za granicą oraz współautorem bibliografii pt. „Gdańsk w literaturze : od 997 do dzisiaj”. Debiutował tomem „Być może Coś innego” (2011 r.). Jest także autorem poematu pt. „Elegie Gdańskie”(2011 r.). Tłumaczony na język niemiecki i ukraiński. Mieszka w Gdańsku. Pracuje  w Bibliotecznym Ośrodku Informacji.

--


Ewa Miłek- ur. 28.02.1974 roku w Gdańsku. Poetka, wokalistka, aktorka. Ma na swoim koncie nagrody w Konkursie Jednego Wiersza podczas IX Wielkiego Poetyckiego Prania na „Strychu” (2009, II nagroda), V Turnieju Jednego Wiersza- Nagroda Literacka Gdynia (III nagroda), VIII Gdyńskim Przeglądzie Połowy Poetyckie 2009 (Wyróżnienie).

W roku 2009 miał swoją premierę jej projekt poetycko-teatralny „Wierszyce”. Wiersze publikowała w „Zeszytach Szkoły Twórczości. J. Tadeusza”, „Dodatku Literackim Nagrody Literackiej Gdynia” oraz w gdyńskim Kwartalniku Artystycznym „Bliza”. W 2010 roku nakładem Oficyny Wydawniczej Tysiąclecia ukazał się jej tomik „Miękkie święte i ciepłe”. Zawodowo manager, coach, trener twórczego myślenia, wydawca.

--


Barbara Szurkowska

Urodziła się w Bydgoszczy. Ukończyła studia matematyki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Po studiach zamieszkała w Gdańsku i do czasu odejścia na emeryturę pracowała w szkolnictwie jako nauczycielka matematyki. Pisać zaczęła przed 1980 r. Do tej pory wydała tomiki poezji: ”Dotyk ziemi”, „O niej ta pieśń”, „Pulsujący czas”  oraz „”Brzaski i zmierzchy”.
Jej poezje były publikowane w almanachach Literackiego Klubu Nauczycieli : „W cieniu Neptuna” i „Srebrnym piórem”, w bydgoskim kwartalniku „Metafora”, w prasie londyńskiej (Dziennik Polski),  w zeszytach twórczych Gdańskiego Uniwersytetu Trzeciego wieku ” W przestrzeni” oraz w Antologii Poetów i Pisarzy Sopotu „Miejsce Obecności”  (w latach 2012,13,14). Oprócz wierszy napisała trzy krótkie opowiadania poetyckie, z których pierwsze było również publikowane w Londynie, drugie zostało wyróżnione w 2006 r. w konkursie literackim ZNP Okręgu Pomorskiego w Gdańsku. . Prezentowała też swoje utwory poetyckie na antenie radiowej (Rozgłośnia Gdańska Polskiego Radia, Radio Eska Nord) oraz na spotkaniach autorskich. Zdobywała także nagrody w konkursach literackich lokalnych i ogólnopolskich.

Pin It