Jan Stanisław Kiczor - Wiersze Jubileuszowe




Rocznicowo


Rocznicowe peany, to jak zadra w tyłku:

Chcesz radośnie, jak herold, albo inny dzwonnik,

Więc wikłasz się w ból twórczy przegranych wysiłków;

Aż ci jakiś „wrażliwiec” – wazelinę wspomni.

 

Lecz, że miękkie mam serce, twardą sempiternę,

Własnych zasad zebrałem niezły arsenalik,

Nie bacząc co i jaki wywołuje ferment,

Piszę ten panegiryk (znaczy – będę chwalił).

 

Jest co i jest dlaczego. Nie każdemu zda się,

Chcieć, móc, no i potrafić, tak zdążać do celu,

Że ani się obejrzysz (jak kilka zdrowasiek),

Dwusetnego numeru mamy jubileusz.

 

Zacna zatem impreza, bo tygodnik zacny, 

I pióra wyśmienite własny wkład tu wnoszą…

I proszę mi bez żadnych uśmieszków dwuznacznych

O sobie nie wspominam – lepsi się „panoszą”.

 

Kto nie czyta – upada, czytając – powstaje;

Znam tę radość wtorkową, gdy wieczorną porą

Zawłaszcza mój monitor kolejne wydanie

I wprowadza w odkrywczą wielu spraw – znajomość.

 

Nazwisk tu nie wymienię, ni żadnych tabelek,

Bo i zwrotek by trzeba choćby ze czterdzieści,

A znając skromność wszystkich (z „szeryfem” na czele)

Wiem, że i tak by wersów część większą – wykreślił.

 

Niech trwa, co skrzy się pasją i odkrywa nowe

Brzmienia spraw których sensy bywały zakryte;

Niech żyje (przecież muszę, choćby jednym słowem),

Senior Bohdan Wrocławski z całym tygodnikiem.

Sonet  z okazji dwusetnego numeru

E-tygodnika kulturalnego „Pisarze.pl”


Trud bywa nagradzany satysfakcją własną,

Koniecznym przekonaniem o słuszności celów,

Wieczną walką by płomień energii nie gasnął

I jaśniał… do kolejnych, tysięcznych numerów.

 

Po cóż, Drogi Bohdanie, pisanie peanów,

Po cóż burze oklasków, dyplomy, medale,

Gdy wszyscy otrzeźwieją wrócimy do stanu,

Gdy w ciszę uporczywą będziemy brnąć dalej.

 

Swoje robić, po prostu, z potrzeby zawiłej,

Oświetlać każdą ciemność, rozjaśniać zaułki,

Drążyć niezborność świata i ścieżki niczyje,

Nie bacząc, że ktoś do nas celuje z dwururki.

 

To tak wiele, że przecież nie można inaczej.

Reszta – tylko drobiazgi. Brak im większych znaczeń.

Pin It