ALEKSANDRA WALUŚ - DEBIUT POETYCKI Z REKOMENDACJI AGNIESZKI MAREK



*        *        *


Jestem niedoskonała.

Cała i niecała.

Pełna i pusta.

Gotowa i nie.

Trzęsą mi się ręce.

Takie przyziemne, zimne i spocone.

Nerwowe.

Prowadzą mnie.

Tam, gdzie nie mam szans stać się doskonałą.

Ale inną.

Jeśli zechcą mnie wyprostować

Będę szarpać, wić się i gryźć co popadnie.

Napadnę na Was z krzykiem o

Drugiej w nocy.

Żeby tylko nie zamknięto mnie

W ramach

Półkach

Szufladach.

 

 


 *        *        *


Nie było mnie przez tyle lat

Nagle zjawiłam się

Wsadziłam nos w nie swoje sprawy

Szukając odpowiedzi

Rzucili mi w twarz

Ochłapy prawdy

Bym odeszła

Bez zbędnych pytań

Głupcy


 

   *        *        *

   

              Dla Taty

 

Pamiętam dni, gdy mówiłam do Ciebie

Tatusiu.

Brałeś mnie na barana.

I dostałam od Ciebie kubek. Taki czerwony. Z misiem.

Wiązałeś mi włosy w kucyki.

 

Potem mówiłam

Tato.

Szłam do szkoły, a Ciebie już wtedy nie było.

Bo praca daje chleb, który niosę w pudełeczku.

Jak Ci niezręcznie gdy płaczę.

Ale kochasz mnie, pomimo czerwonych pyz

I błahych łez.

 

Teraz zwracam się do Ciebie per

Ojciec.

Niby dla żartu.

Bo mamy wspólny język.

Pełen docinek.

I nie wiem czy wiesz.

Ale zauważyłam, kiedy zaakceptowałeś tę zmianę.

 

Ale wiesz, że często wracam do poprzednich słów.

I pewnie wrócę jeszcze nie raz.

Bo ciekawa jestem jak to będzie gdy

Przyjdzie Ci pomóc mi się

spakować.

Jak odprowadzisz mnie w Kościele

Długą aleją

I oddasz w opiekę innemu.

 

Ale tatusiu, wiesz co?

Ja mam w sercu miejsce

dla Ciebie – niezmiennie od lat.

 

Ogień


Płaczę gdy płonie ogień.

Płaczę bo płonie.

I nie płaczę.

Nie płaczę bo płonie.

Nie płaczę gdy płonie ogień.

Łza nie jest łzą, gdy w jej blasku nie ma ognia.

Gdy nie odbija się żar uczuć i nie ma pożogi emocji.

Żal mi żaru, płomienia i pożogi.

Dlatego płaczę i nie płaczę.


 

Pożar

 

Nie brak mi słów.

Tych mam aż nadto.

Po czubki palców.

Koniec języka

Aż mnie piecze

Od niekontrolowanego ognia.

Pożar!

Trawi mnie tak, że

Mam ochotę.

Wypluć go na raz.

Na dwa.

Na zawsze.

W końcu i tak nikt nie chce słuchać

Mojego pożaru,

A przecież jest on taki

Elokwentny.


 

   *        *        *


Wśród kamiennych ulic

cicho boczną drogą

biegnie wilczyca

ludzi jak na złość

wielu

wśród nich jedna ona

nie spętana

wolna

dzika

pełna obaw

i nadziei

nie niewinna

ale i nie zbrukana

czernią ludzkiej

zawiści

biegnie

bo szuka

młodego wilka

zagubionego wśród

metropolii bólu

i miasta nienawiści

znajduje go

między

ulicą strachu

a kamienicą pychy

za późno

wciśnięty w kąt

siedzi młody wilk

piszczy

pragnie uciec

lecz pada strzał

łowca

znów święci

triumf

kolejny

młody wilk

otoczony przez psy

ginie

by na jego miejsce

wkroczył jeden

z tych

którym

brakło sił

by

bronić

swego serca.



Aleksandra Waluś (ur.14.02.1995r.) - amatorka fotografii i poezji, pasjonatka wszystkiego, co związane jest z grafiką. Laureatka XVII Ogólnopolskiego i XXXI Wojewódzkiego Przeglądu Dziecięcej i Młodzieżowej Twórczości Literackiej LIPA 2013 pod patronatem Prezydenta Miasta Bielska-Białej. Obecnie uczy się w III klasie technikum (profil – fototechnik) w Zespole Szkół Technicznych i Handlowych im. F. Kępki w Bielsku-Białej.

 


---

 

Agnieszka Marek


Kilka słów o tekstach Oli

 

„Nie brak mi słów.

Tych mam aż nadto.”

 

 

Spróbuj w dzisiejszych – rozgadanych czasach – trochę pomilczeć. Dzień, dwa, a może chociaż godzinę – każdego dnia. Spróbuj podelektować się ciszą, której tak brakuje we współczesnym świecie. I nie zdziw się, Drogi Czytelniku, że będzie Ci bardzo trudno, przynajmniej na początku.

 

Ola Waluś, młoda poetka z Bielska-Białej wie doskonale, że każde „dzisiaj” przynosi ogromną ilość słów, którymi zewsząd jesteśmy bombardowani. Czuje, że w niej samej jest tych słów całe mnóstwo – o czym najlepiej świadczy zacytowany jako motto tego krótkiego wstępu fragment wiersza bielszczanki. A jednak, jeśli wczytacie się Państwo w teksty Aleksandry, dostrzeżecie z pewnością, jak ostrożnie i z jakim rozsądkiem  Autorka dobiera oraz serwuje czytelnikowi te słowa, które tworzą jej wiersze. Krótko i ostro, dobitnie i bez zbędnych dopowiedzeń. Proszę, Drogi Odbiorco, to dla Ciebie – szczypta ważnych słów z samego wnętrza 19-letniej poetki. Warto przeczytać i nie zamknąć jej „w ramach, półkach, szufladach”.

Pin It