Edward Pasewicz

fot. Michał Kobyliński
fot. Michał Kobyliński
- urodzony 9 czerwca 1971 roku w Kostrzynie n. Odrą, do 2010 związany z Poznaniem, obecnie mieszka w Krakowie. Poeta, prozaik, kompozytor. Buddysta, uczeń lamy Ole Nydahla.

Wielość poetyk E.Pasewicza nie pozwala na jednoznaczne zaszeregowanie jego twórczości. Jest to poezja zarówno dyskretna jak i pozbawiona umiaru, dotykająca sacrum, ale i profanum, obcująca z kulturą wysoką i z niską, melancholijna i żywiołowa. Poeta niekiedy porusza tematy drażliwe (homoerotyzm), społeczne i polityczne, często inspiruje go buddyzm tybetański, jednak zasadniczym rysem jego twórczości jest jej przywiązanie do zwykłości, codzienności, pospolitych zdarzeń ujętych w hiperrealistyczne, sugestywne obrazy.

 

 

Adagio religioso

Jednowymiarowy osiołku, twój Pan Bóg kuleje
a ja na stacji benzynowej ( O Shell, shell)
któryś raz z rzędu, podziwiam pośladki sprzedawcy.

Mam rabat, mam rabat na  ciało
w którym się nie mieszczę,
(wydrukowane w Polsce, tak, tutaj właśnie)
przejrzystą przytomność, że jem, śpię i się skończę.

To piękne tak od wieków leżeć na kamienistej plaży
i do pustych skorup szeptać,
że się przemienia w nieobecność jasny język ciała,
ale, że gest pozostaje

( jakoś).


 

Odpowiedź

Kiedy pierwszy raz miałem „migotanie przedsionków”

( łacińska nazwa wpadła w szczelinę), śmiałem

się wraz z myjącą mnie pielęgniarką. Piękna

intensywna terapia. Teraz wiem, że źródła moich

przerażeń są inne i już nie to, że w każdej chwili

szlag trafi aortę i któraś z komór popchnie

niedotlenioną krew do mózgu, nie, nie to, że

się uduszę nim zdążę odpowiedzieć, tylko, to

że nigdy  nie będę jak pogoda.

Te dodatnie temperatury rodzą wariatów.

Smakują mi teraz najprostsze komunikaty,

Bez ściemy, w końcu się nauczyłem.

Na kolację, jak wiesz, już dzisiaj nie wrócę.

Pin It