Maciej Cisło

ur. w 1947. Poeta, eseista, krytyk. Ostatni wydany tom wierszy: Kochaina, Nowy Świat 2006. Autor wyborów poezji (Horacego, Kochanowskiego, Norwida), również antologii wierszy dla dzieci (Wśród serdecznych przyjaciół). Prowadzi warsztaty w Studium Twórczego Pisania przy IBL PAN. Laureat Nagrody im. Barbary Sadowskiej za całokształt twórczości. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i PEN-Clubu. Mieszka w Warszawie. (Prywatnie - mąż poetki Anny Janko.)

 

 

 

 

 

Rozstąp się niebo

Pobaw się ze mną
Rozstąp się niebo
Światło to dobrze odżywiona ciemność
Jesienne astry
Naziemne gwiazdy
Loty jerzyków – skrzyżowane szpady
Myśląca skóra
Zmysłowa dusza:
To nasze w niebo-w ziemię-wstępowanie


Ona

Żeńska rzeka, noc, poezja, krew, śmierć –
to jej siostry. I to jest ważne.
Jej bratem –
jej bratem był może nawet któryś bóg!
Ale to przecież im bardziej
nie on, a rzeka,
tym bardziej, dla mnie –

Ona.


Ten stół tu nie stoi

Ten stół tu nie stoi, ta książka nie leży.
To, co nie ma woli, niczego nie robi.
Nie robi – więc nie jest; nie ma stołu, książki.
To ja leżę książki, to ja stoję stoły.

 


Nie śmierć jest zła, ale zła śmierć

Nie śmierć jest zła, ale zła śmierć.
Nie życie jest dobre, ale dobre życie.

Chciałbym mieć maszynkę do wygodnego umierania,
tak zwyczajną, jak maszyna do pisania.

Być albo nie być: oto jest odpowiedź.
Byle nie bolało, jedno czy też drugie.

Nie śmierć jest zła, ale zła śmierć.
Nie życie jest dobre, ale dobre życie.


Żyję i jestem żyty

Żyję i jestem żyty
Serce samo bije trawi się samo i oddycha
Śnią nas powszechne sny natury
Jej mgławicowe próby
Czerń jako biel
Tyle że w innym kolorze
Diabeł jako anioł nie w humorze
Błędniki efemerydy Przepastne wyżyny
Żyję i jestem żyty



Osobna duszyczka

Sobą się nie najesz
Ani nie napijesz
Sam się nie rozmnożysz
Również nie uzdrowisz
Tym bardziej nie zbawisz
Zabawne że ufasz
W to iż jesteś całkiem
Samowystarczalną
Osobną duszyczką


Pin It