Katarzyna Campbell, Alicja Kuberska, Joanna Janda, Anna Maria Mickiewicz - wiersze

Katarzyna Campbell


Zagubiona

 

Zagubiona

w stłamszonej pościeli

bez szans na sen

półprzytomna

modliłam się o anioła…


ranki były koszmarne,

zazwyczaj kubek czarnej

przynosił ulgę


dni upływały na czekaniu…

zabijając pustkę

wałęsałam się

utartymi ścieżkami

wszystkie

prowadziły do niepowodzenia.


Pewnej nocy wylądował

taki co to

tylko na chwilę

zasmakowałam szczęścia

pragnęłam nieba


miałam za ciężki bagaż

on

za słabe skrzydła

byłam tylko balastem

upuścił mnie…


znowu zabolało


 

Kryształowy gość

 

W towarzystwie błyszczy

uczynny pomocny

grzeczny do bólu


W domu odstawia

na wieszak

płaszcz i dobre maniery


Zimne diamentowe serce

ostrymi krawędziami     

w strzępy tnie uczucia

i głęboko rani duszę.


Cholera!

Kto wymyślił tą bzdurę że

najlepszym przyjacielem kobiety

są diamenty?


Wolę skromniejsze dodatki.

 


Spacer o zmroku


Idę opustoszałą ulicą,

dookoła taka cisza, spokój.

Z rzadka latarnie się świecą

blado rozświetlając czerń mroku.


Stąpam tak krok, po kroku

mijam domy, przecznice.

Nie ma ludzi, samochodów,

gwiazdy na niebie liczę.


Wspominam czas spędzony razem,

wybiegam w przyszłość, marzę...

Dobrze, że w tej ciszy,

mych myśli nikt nie usłyszy.


Późno już i ta ciemność

nie boję się, myślami jesteś ze mną.

z kolacją na pewno czekasz...

Przepraszam, zaszłam za daleko.

 

 

Niespełniona miłość


Spłynęły łzy

rozmyły słowa

rozpłynęły się granatem

w słonym morzu


już nie piszę

wylany smutek

nasącza goryczą papier


- przyjmie wszystko.

 


Czeremcha


Zapachem czeremchy odurzona

bez walki ulega

tonie

w soczystej majowej zieleni.


W bezruchu zastygłe

obłoki

bezwstydnie spoglądają

na pląsy.


Jedyny powiew jaki czuje

to oddech

szybki

co raz szybszy.


Spłoszone miłością świerszcze

zamilkły

i ptactwo

poderwało się do lotu.


Rozkochana  rozmarzona

myślami wybiega w przyszłość...


Jesienią  marzenia

nabrały cierpkiego smaku

- zgorzkniała jak owoc czeremchy.

 


Choroba lokomocyjna


do składu życie
doczepiłeś mój wagon
taki zwykły
bez wygodnych siedzeń –
ogrzewanie fiksuje

dosiadają się ludzie
jedni jadą dłużej
inni wysiadają po chwili...

czasami

mam dość tej podróży,
chcę wysiąść


ty

zamiast zatrzymać pociąg,
podajesz mi aviomarin.



Joanna Janda

 

„Wieczorny ratunek sumienia“ Wyd. Miniatura, Kraków 2012

 

 

impresja

 

w pustej ramie

po obrazie
usuniętym starannie
przez dawne
przeżyte już
teraz nieważne

 

w smudze kurzu

osiadłej przed laty
na pozłótce
jak słodka śmietanka
nim zaschnie
w skorupę kożucha

 

w zawisłej 

w prawym górnym rogu
szarej nitce
płótna z blejtramu
o treści wtedy
w zapisie
bardzo ważnej

 

w pustej ramie

eteryczna akwarela
wyobraźni

 


spacer

 

spotkałam dzisiaj miłość
aleją parkową szła
przez ogród botaniczny
(ten w Schönbrunnie, sam wiesz…)

 

pomału
ostrożnie szła
omijając wyboje kałuże
kamienie i pył

 

za rękę trzymała go mocno
oplatała palcami
zdobionymi w pierścienie
z artretycznych zmian

 

on (narzeczony)
bezbarwnym spojrzeniem
odgarniał z jej włosów
natrętny wiatr

 

spotkałam dzisiaj miłość
aleją parkową szła
przez ogród botaniczny
jak w przysiędze –
do kresu dnia

 

 

gdy cisza opada

 

unoszę z obłoku snu rozbudzone powieki
muśnięte szorstkością twojego policzka
w oddechu błądzącym nad ustami
odżywa cała nocna magia namiętności

 

słodko waniliowy zapach świecy
z tańczącym na ściane płomieniem
unoszą nasze ciała w takt samby
podany batutą niecierpliwości

 

twoje dłonie
ich niepewne drżenie
gwałtowna muzyka słów
głośniejsza od pulsowania aorty
aż w skroniach coś pęka

 

i cisza opada

 

i leży zwinięta w pościeli
w kłębek spełnienia
jak w jedwabnym kokonie
ukryta
dla wspomnień

 

Wiersz z mającego sie wkrótce ukazać tomiku „Wyrok dla dwojga“

 


rozlany sen
(parafraza)

 

wśród mgły horyzontu
ciężar chmur z grubego kartonu
przybity do nieba gwoździem
tkwi w krwawych ranach zachodu

błądząc
śladem cieni
frywolna rusałka
nęci bezgłośnym echem
kochanka do lekkiego slowfoxa
on w matowej czerni smokingu
kroplą słodyczy tokaju
zwilżywszy blade usta
odpływa z panną
w muślinach
w takt trzy-czwarte
po wodzie

 

 

na piasku wilgotnym
nieuwagą trącony
kielich wina
siniec stłuczenia
zabarwia
fioletem


Alicja Kuberska


Taniec po rosie

 

Bosonoga Jutrzenko

zatańcz ze mną po rosie.

 

Spójrz, jak noc

Rozsypała wszędzie klejnoty.

Skrzą się na liściach i trawie

Pająki utkały dla nas tęczowe kolie.

 

Czy to mleczna droga

Spadła na ziemię, czy inny czar?

 

Zazdrosny dzień

Schowa krople w szkatule czasu.

Wysuszy księżycowe łzy

Ciepłymi promieniami słońca.

 

Mamy tylko chwilę na taniec.

- gdy noc jeszcze nie zasnęła,

A dzień nie obudził się do końca

 

 

Zagubiony klucz

 

Mówisz, że mnie kochasz,

Lecz w tych słowach

Nie ma róż, stokrotek,

Zapachu porannej kawy.

 

Gdzieś zgubiłeś klucz

Do gwiezdnych ogrodów.

Nie wędrujemy już razem

Po nocnym niebie.

Nie przędziemy marzeń

Na kołowrotku myśli,

By po nitce zejść na ziemię.

 

Mało mnie

W rachunkach, remontach

I nowych samochodach.

Przejdę boso przez życie

Ledwo dotykając istnienia.



Odwrócenie

 

Prosisz o spotkanie.

To tak, jakby obejrzeć film od końca.

 

Spójrz,

Wiatr wkłada kapelusz na głowę przechodnia.

Podnosi się przewrócone krzesło.

Do rąk  wpada bukiet czerwonych róż.

A ty całujesz na powitanie?

                      na pożegnanie?

 



Nieznajoma

 

Podobno ją znam.

Kogoś  przypomina.

Patrzą znajome oczy.

Uśmiech rozświetla twarz.

 

Trzyma w ręce dyplom.

Wierzy, że można łatwo

Zmienić człowieka i świat.

Naiwna dziewczyna.

 

Młoda matka

Dojrzała miłością.

Tajemnice nocy

Są radością dnia.

 

Kobieta w garsonce.

Śrubka korporacji.

Sprzedaje duszę za grosze.

Kiedyś się ocknie.

 

Czas jest litościwy

Kradnąc chwile z pamięci.

Składa drobne fragmenty

Szepcząc, że to ja.

 

 

Łódź Ra

 

W poszukiwaniu samotności opuściłam Ziemię.

Postawiłam żagiel z białych chmur

By wędrować po oceanach nieba.

W dzień podziwiam turkusową planetę.

 

W nocy, pod łodzią, kwitną nenufary z gwiazd.

Nade mną rozświetlają się światła miast.

Kontynenty układają się w konstelacje.

Słyszę tylko wiatr i ćwierkanie kosmosu.

 

Przemierzam mile, poznaję kolejne orbity.

Czas zatrzymał się, dając nieśmiertelność.

Czy podzielam los antycznych bogów?

- Wyobcowania i tęsknoty za człowiekiem

 


Człowiek doskonały

 

Spóźniona

Wpisałam się do Czerwonej Księgi gości.

 

Wyszli, zanim zdążyłam ich poznać.

Jestem sama na ogromnej sali.

Żal – nie zobaczę ich nigdy.

 

 

Drzewa z amazońskiej puszczy

Odeszły szumiąc.

Parę liści na ziemi.

Odleciały kolorowe ptaki.

Kilka piór .

Ssaki i ryby zniknęły.

Trochę sierści i łusek.

 

Smutna planeta.

Czuję się samotna.

Ja człowiek Doskonały



Anna Maria Mickiewicz


 

Kolejna wiosna w Alexandra Palace

 

Z daleka miasto huczy
Puste ulice zadudniły
Odłamkami dnia

 

To już tylko złudzenie świateł

 

A tu wiosna słońcem nadchodzi
Odgarnia kałuże

 

Oczka wodne iskrzą
Strumienie zanurzone w kroplach

 

Mgliście zauroczeni
Wkraczamy w objęcia


Anna Maria Mickiewicz
Londyn 2011, marzec



Jeszcze do was wrócę…

 

Na półki
Jak książki
Odkładam wasze dusze
Jedna obok drugiej
Przeczytane
Do końca

 

Śródziemnomorskimi muszlami
Zakładam najcenniejsze stronice

 

Wieczorami słucham ich echa


Anna Maria Mickiewicz
Londyn 28. 12. 2012



Pompeja dzisiaj


Sok pomidorowy wycofano
Luksusowe bazary lotnisk
Osuszono


Niegdyś tak trudno było wrócić
W samolocie sok pomidorowy
Znanym słońcem ogrzany


Teraz pusto
Nieczerwono


W oddali wulkaniczne drżenie silników
Szkliście lśnią alabastrowe podłogi
Kelnerzy bezwiednie oczekują
Bagaży
Ludzi
Mil


Sunąca lawa…


Anna Maria Mickiewicz,
Warszawa -Londyn 2012

 

 

Anioł w Londynie

 


Zobaczyłam polskiego anioła
Sprzedawał marchewkę pomidory i truskawki
Niebieskooki
Jasna szeroka twarz
Otoczona bielą
Tylko skrzydło trochę ułamane
Podniósł blade powieki
Zagubiony w językach
Jąkał się...


Opuściłam głowę
Niepodobna...


Taki młody


Nasza Nike opuszczona w Londynie


Londyn 2010


 

Kamelie

 

 

Zasnute myślami kameliowe ulice

Drzemią…


Budzą się dźwięczniezapachami wspomnień

Otwierają kwiaty i szybko kradną drobne promienie


Tak każdego dnia

Oczekują…


Na greckich posłańców

Na aromatyczny powiew szafirowych fal


Otoczone blaskiem

Obręczą londyńskiego nieba...

 

 

Anna Maria Mickiewicz

Londyn


 

 

Zakupy

 

Trzeba odwagi
by wytrzymać
ciążenie ziemi
Trzeba odwagi
by wstawać rano
z uśmiechem na twarzy
Trzeba odwagi
by móc wyjść na ulicę
i liczyć trotuaru
Iść wciąż pod górę
z siatką zmartwień
i wątpliwości

Anna Maria Mickiewicz



Katarzyna Campbell
(1967) mieszka i pracuje w Dunoon Szkocja 

Poetka, autorka ponad dwudziestu książek dla dzieci.

Wywodząca się ze Strzelec Krajeńskich w województwie lubuskim.

W 2011 r. debiutowała zbiorem wierszy i bajeczek  pt.: „Kilcikowe Bajanie”.

Swoje utwory publikuje w wydawnictwach: Warszawska Firma Wydawnicza, Arytoteles, Jafi z którym od 2012 współpracuje.

Jest członkien londyńskiej grupy literacko – artystycznej PoEzja Londyn.

Kooperuje z Gazetą Elektroniczną, Open Scotland. pl –dziennikarz obywatelski i Gazetę Polonijną, w której to redaguje stronę dla dzieci.

Pierwsze kroki stawiała na portalu literackim Kobieta.pl,  jej utwory były publikowane również w Telewizja Polonia TV Kultura, Radio Róża.

Organizuje spotkania autorskie z dziećmi w kraju i zagranicą.

Autorka uważa, że uśmiech dziecka jest najwyższą nagrodą!


--


Alicja Maria Kuberska (1960 ) urodzona w Świebodzinie.

Obecnie mieszkam i pracuję w Inowrocławiu. W wolnych chwilach udzielam się społecznie w towarzystwie Pro Arte i w Towarzystwie Miast Partnerskich Inowrocław (Polska)-Bad Oyenhausen (Niemcy). Pracuję też charytatywnie.

Poezja jest dla mnie istotnym elementem życia. W wierszach zawieram emocje i przemyślenia. Stanowią one moje drugie, subiektywne, intymne życie. Publikuje je głównie w internecie. To medium umożliwia żywy, spontaniczny kontakt z odbiorcami. Interesują mnie relacje z ludźmi, czekam na ich spostrzeżenia i komentarze. Tę żywą wymianę myśli odbieram jako niezwykle inspirującą, rozwijającą.

W 2011 roku wydałam tomik poezji pod tytułem „Szklana rzeczywistość” , a w 2012 roku  tomik pod tytułem „ Analiza uczuć”. Ponadto wiersze publikowane były w antologiach, w czasopismach i kwartalniku artystyczno- naukowym „ Znaj” .Deklamowane były również w radiu w Polsce i Belgii.

 

Moje wiersze, przetłumaczone na język angielski, ukazały się w USA i Wielkiej Brytanii. Zostałam poetą wydania „ Lato 2011” w kwartalniku  „New Mirage Journal”. Wiersz „The train” został nominowany do Puscart Price

Należę do stowarzyszeń poetyckich E-literaci, E= sztuka oraz do Stowarzyszenia Autorów Polskich II Oddział w Warszawie. Niekiedy zamieszczam swoje wiersze na moim profilu na Facebooku, zarówno po polsku jak i po angielsku. 


--

     Joanna Janda z domu Hospod, urodziła się  w Krakowie 3 kwietnia 1953 roku. Od prawie trzydziestu lat mieszka w Wiedniu.

     Maturę zdała w VII Liceum Ogólnokształcącym im. Zofii Nałkowskiej w Krakowie i tu również, w roku 1977 otrzymała dyplom  korespondenta  w językach obcych.

     Debiutem literackim Jandy są  „Wspomnienia mojego ojca obrazami pamięci malowane” (Wyd. UJ, 2006), w których przedstawia lata chłopięce i młodość swojego ojca, byłego działacza Armii Krajowej.

     W roku 2008 ukazała  się  kolejna  pozycja książkowa, tym razem powieść o tematyce współczesnej pt. „Kłamczucha”, wydana przez bydgoską Brantę. Kolejna, zatytułowana „Wbrew przeciwnościom”, przechodzi fazę czytania redakcyjnego.

     W listopadzie 2006 roku powstały  pierwsze  wiersze Jandy, które prezentowane były na forum internetowych portali poetyckich, a także na stronie literackiej londyńskiego dwutygodnika „The Polish Observer”, który podobnie jak miesięcznik polonii austriackiej „Polonika” i londyński „Dziennik Polski”, zapoznały czytelników z twórczością Jandy publikując na swoich łamach wiersze i wywiady z nią przeprowadzone.

     Sylwetka poetki zaprezentowana została w antologii poezji emigracyjnej „Piękni Ludzie” autorstwa Adama Siemieńczyka, założyciela i lidera grupy artystycznej PoEzja Londyn, z która Janda jest związana od roku 2010.

     W październiku 2012 roku nakładem krakowskiego Wydawnictwa Siwobrodych Poetów „Miniatura” ukazał się debiutancki tomik poezji Joanny Jandy pt. „Wieczorny ratunek sumienia”.

      W lutym bieżącego roku, podczas spotkania poetyckiego w Wiedniu, autorka czytała swoje wiersze wspólnie z zaproszonym na ten wieczór poetą Wojciechem Jarosławem Pawłowskim, który rownież zaprezentował swój poemat „Modlitwa o deszcz” wydany właśnie przez krakowską Miniaturę. Oboje zapoznali miłośników poezji z ideą PoEzji Londyn, zaprezentowali antologię poezji emigracyjnej „Piękni ludzie” Adama Siemieńczyka, która jest swoistą wizytówka około pięćdziesięciu poetów piszących na emigracji, opowiedzieli o dalszych zamierzeniach PoEzji Londyn i wydarzeniach, które będą kontynuacją prezentacji poetów i artystów tworzących pod jej skrzydłami.    

     Kolejny zbiór poezji Joanny Jandy,  „Wyrok dla dwojga”, opatrzony słowem wstępnym zapisanym przez Wojciecha Jarosława Pawłowskiego ukaże się wkrótce już nakładem krakowskiej  „Miniatury”.

Oto fragment przedsłowia wprowadzający czytelnika w tematykę „Wyroku dla dwojga”:

/…/

Diagnoza schizofreniczności świata bohaterów wierszy Joanny Jandy może okazać się  prawdą o rozpadającym się świecie, w którym relacje miedzyludzkie są kalekie, pozbawione miłości, uczciwości, wierności. Kiedy wspomnienia są jak rozlany sen jak odnaleźć się w teraźniejszości? Ukryć się kokonie własnego „ja”, wyemigrować do wewnątrz siebie, postawić mur niewidzenia, nieczucia, czy też jak czyni to Janda, wyjść naprzeciw światu i drugiemu człowiekowi         w słowie,  w poezji?

/…/                                                                                                                      

Wojciech Jarosław Pawłowski

Londyn,Perivale,Hanwell ,05.01.2013


--

Anna Maria Mickiewicz – poetka, eseistka urodzona w Polsce, od lat mieszka poza granicami kraju, początkowo w Kalifornii, obecnie w Londynie. Publikuje w języku polskim i angielskim. Redaktor londyńskiego „Pamiętnika Literackiego”. Współzałożycielka pisma „Wywrotowiec”. Przez wiele lat współpracowała z londyńskim serwisem korespondentów. Członkini English Pen. Otworzyła i prowadzi portal Fale Literackie. http://faleliterackie.com/anna-maria-mickiewicz,286.html

(…)Poetka pozwala przenikać emocjom, które zamyka w poetyckich krajobrazach. Horyzonty przybliżają się i oddalają, punktowane tętnem jej codziennego życia, osiągając skupienie w literackiej formie. Widnokręgi nie mają granic. Wyznaczane tylko przez doświadczenie. Poezja, zawsze młoda, żyje (...) na horyzontach dobrze sobie znanych. (...) Autorka roztacza literacko zdobyte doświadczenie od „pisania do szuflady” w czasach ojczyźnie obcych aż do rozkwitu jej wolności. (…)

(Krzysztof Muszkowski, Przedmowa do tomiku „Proscenium”, Lublin: Norbertinum, 2010)

Debiutancki tomik Dziewanna, wydany został w 1984 r. w warszawskiej, niezależnej oficynie Galeria Słowa. Ponownie został zaprezentowany pod zmienionym tytułem Proscenium (Norbertinum 2010). W 2000 r. również w Norbertinum wydała książkę pt. Okruchy z okrągłego stołu. Prezentowała swą twórczość m.in. w londyńskim „Dzienniku Polskim”, nowojorskim „Nowym Dzienniku”, „Przeglądzie Polskim”, miesięczniku literackim „Akant”, „Poezji dzisiaj”, londyńskim „Pamiętniku Literackim”, „Nowym Czasie”, kwartalniku literackim „E=Sztuka do Kwadratu” oraz w anglojęzycznych magazynach literackich: „Kritya”, „Exiled Ink”, „Syndic Literary Journal”, a także w tygodniku „Wprost” i w Radiu Polskim. Jest też współautorką opracowań o charakterze eseistycznym zamieszczonych w dwu pracach zbiorowych – Proza polska na obczyźnie. Problemy – dyskursy – uzupełnienia, t. 1-2, Rzeszów 2007, oraz Lublin 2020. Wizje rozwojowe, Lublin 2009. Ponadto w książkach Krzysztofa Muszkowskiego pt. Spod angielskiego parasola, Toruń 2006, i w australijskim zbiorze opowiadań Moja emigracja. My migration, Buccan 2012 (Australia) ukazały się wstępy jej autorstwa.

Współpracowała z wieloma organizacjami, m.in. z brytyjskim kanałem telewizyjnym Channel 4 i Instytutem Spraw Publicznych w Warszawie. Wraz z brytyjskim tłumaczem literatury polskiej Noelem Clarke’iem brała udział w tworzeniu wystawy Eagle and Lion, którą można było zwiedzać podczas oficjalnej wizyty królowej Elżbiety II w Polsce. W 2013 r. zorganizowała wraz z dr Urszulą Chowaniec na University College London (School of Slavonic and East European Studies) prapremierę Światowego Dnia Poezji UNESCO - Europejskie Dialogi Literackie, która odbyła się w ramach spotkań seminaryjnych eMigrating Landscapes Seminars on contemporary emigration and its literary and artistic representations..

Pin It