Barbara Doniec - Wiersze

cykl


Suknie Ofelii


 

grudzień

łapie za nogi jak wnyki

podchodzi do żołądka

zaciska gardło

wżera w mózg

krzyk ciszą

ciała nie ma

i ulga że już

nic nie musisz

 


styczeń

tyle brudów

skrawków strzępów

uciekają anioły

poczerniały skrzydła

pięknieją demony

 


luty

potrzaskane cienie w lustrze

wykrzywione rysy

twarz w ciszy słów

sama przeciw sobie

patrzy jak nóż na sztorc

prosto w pierś dźgnąć

 

 

marzec
chwieją się obrazy
wypadają gwoździe
krew na palcach
sine żyły na ręce
jeszcze trzymają
wzdęte na wodzie
jasne suknie Ofelii

  

 

 

kwiecień

słowa jak pijawki

pęcznieją na końcu języka

puls przyspiesza

sto sześćdziesiąt

wyrywa serce

coraz mocniej

przyciskam poduszkę

na białym płótnie

   rośnie plama

 

 

maj

kurz na meblach

nieczytane gazety

niewidziane filmy

krążę po mieszkaniu

wśród dobrze znanych sprzętów

jakbym płynęła

rzeką przez pustynię

fale przychodzą  odchodzą

ja z głową pod kołdrą

marzę by usnąć

 

 

czerwiec

łykam tabletki

   popijam wodą

   zatrzaskuję dzień

   jak wieko

   jak Julia

   zapadam w sen

 


lipiec

trzymając serce

patrzę w sufit

w kipieli ciszy               

   pogrążam się

   coraz bardziej

   łykam tabletki

   patrzę w sufit

   trzymając serce

 


sierpień

myśl jak ukłucie

krew na wargach

przełykam ślinę

w gardle wciąż sucho 

myśl jak pasożyt

zagnieżdża się

rozrasta

inne pożera

 


wrzesień

  dziewięć miesięcy

  czarna dziura

  czas jak piekło

  nade mną

  dusza błędny ognik

po bagnach mokradłach

błąka się zagubiona


 

październik

  drapię rany

  szarpię gryzę

krwią się sycę

obłąkana pójdę

gdzie wiatr fale

jak kołyskę popycha

 


listopad

wąż we mnie się zwija

obmyśla odwet

niczym grzech

w koszmarnym śnie

nogę za nogą

wyciągam z błota

żując zemstę jak piołun

w lśniącym papierku

 


grudzień po

wracając do

tamtych miesięcy

poddaję się torturom

zwijam z bólu

z głową na pieńku

jestem katem

odrąbać myśli

jak zgniłe ciało

życiu na złość

zmorom na pohybel

 

2007  -  2008


Barbara Doniec

Ukończyła  Politechnikę Śląską w Gliwicach, jest inżynierem budownictwa.

Przez cały okres zawodowy pracowała w wyuczonym zawodzie.

Pisać zaczęła na emeryturze. Jest laureatką kilku konkursów poetyckich. Wydała tomiki poetyckie: Dwa metry nad ziemią, dwa metry pod niebem, Inny wieczór, Musiałam tu przyjść.

 Publikowała w miesięczniku  „Śląsk”, kwartalniku „Migotania, przejaśnienia”,   „Ladys Club”, także w antologiach pokonkursowych i na antenie Polskiego Radia Katowice. Jest mężatką, matką i babcią.

Pin It