Wiesław Stanisław Ciesielski

urodził się w 1959 r. w Słupsku. Debiutował w roku 1978. Osiem lat później, za sprawą Wydawnictwa Morskiego w Gdańsku, ukazał się pierwszy tomik wierszy Głód. Poza poezją autor wielu publikacji, przede wszystkim krytyczno-literackich.

Współpracuje z kilkoma pismami, m.in. z Autografem, Poezją Dzisiaj, Okolicą Poetów, Akantem. Autor 14 tomów poezji. Ostatnie zbiory wierszy to: Wieża Babel (2004), Wszechmocne iluzje (2005) – uznany za najlepszą książkę poetycką 2005 roku na XXVIII Międzynarodowym Listopadzie Poetyckim w Poznaniu, Oblicze Anioła (2006), Photosensitivity (USA, 2007) Traszki, modraszki, igraszki (2007) oraz Przepowiednia czasu mego (2008). Laureat prestiżowych konkursów literackich. Jego wiersze tłumaczono na język angielski, hiszpański, niemiecki, litewski i rosyjski.

 

Mój Katyń

Cogito ergo sum,
wypowiedział myśliciel
trzymając czaszkę w dłoni
i jakie było jego zdziwienie,
gdy ujrzał dziurę w potylicy.


Mój Katyń to pożółkła fotografia
i metalowy guzik z orzełkiem
w koronie.

 

Mój Katyń to jeszcze jedna
rana Chrystusa,
z której nigdy nie przestanie
płynąć krew.

 

Mój Katyń to szyderstwo tych,
którzy jako zdrajcy
kładą wieńce pod krzyżem.

 

Mój Katyń to ciągłe kłamstwa
i pijana twarz Kwaśniewskiego.

 

Mój Katyń to cierpienie tych,
którzy pozostali na Wschodzie
w nędzy i zapomnieniu.

 

Dubito ergo cogito przez tyle lat
nadawało sens
życiu.

 

I na koniec…
Mój Katyń to rana lotniska
pod Smoleńskiem, która pękła światłem.

 

Puściły szwy tak misternie tkane
przez przemilczanie.

Próba wieczności

Moje myśli nie boją się przesłuchania,
moje czyny nie boją się powrozu,
moje ciało nie boi się pieszczot.


Zaledwie cichy szmer odzywa się we mnie,
zaledwie cichy protest, zaledwie świerszcz.
Najdłużej rozpada się we mnie pamięć.


Krew zaschła.
Oczy zeszkliły się.
Język zdrętwiał.
Tylko ptak macha we mnie wciąż skrzydłami
oszalały.

 

--

 

Skąd znałaś Degas'a

 

Odkryłem dzisiaj,
że to ty jesteś na obrazach Degas’a,
drży twoje ciało jak osika na wietrze.
Jesteś we mnie
zastygła przy tych prostych czynnościach,
nachylasz dzban, wiecznie przelewając wodę.
Życie takie długie i piękne.

Myjesz włosy,
oczu nie widać,
jednak czuję że mnie widzisz,
po tej drugiej stronie,
ja śmiertelny przemijający.

Zastanawia mnie tylko jedno,
Kochanie,
skąd znałaś Degas’a?


Pin It