{jcomments on}

Wiersze tygodnia – Kazimierz Sopuch

 

Bogumiła Wrocławska













***

 

Wielkość człowieka

przeradza się w nędzę

gdy odchodzi?

Jeszcze mogę

postawić to pytanie

ale brak mi odpowiedzi

 

 

***

 

Trzeba przetrwać nędzę

by osiągnąć wielkość?

 

 

***

 

Czy według Jana Pawła Drugiego

to droga

każdego chrześcijanina?

Ochrzczony

i bierzmowany

czy jeszcze jestem

chrześcijaninem?

 

 

***

 

A co z tymi

którzy nie są

chrześcijanami?

Podobno Chrystus

umarł za wszystkich?

 

 

***

 

W kościele

wiejski proboszcz

mówił kazanie:

dla niego Chrystus

raz był Synem Bożym

którego posłał Ojciec

silniejszy od niego

to znów był

współistotny Ojcu

i siedział po jego prawicy

Sprawdziłem:

nie ksiądz się mylił

tylko ci

którzy tworzyli Pismo

Dlaczego?

 

 

***

 

Jeszcze nie znalazłem

odpowiedzi

A może nie chcę?

 

 

***

 

Jestem w Polsce

urodzony na Kurpiach Białych

ochrzczony i bierzmowany

klękający przy konfesjonałach

Wierzę w naród

Nie wierzę

w Zjednoczoną Europę –

kiedyś się rozpadnie

to Nowe Święte Przymierze

(oby trwało wieki)

i nie obroni

zachodniej kultury

 

 

 

 

***

Uciekł mi rój pszczół –

siadł zbyt wysoko

jak na moje możliwości

Ogarnął mnie lęk

że nie dosięgnę mojego nieba

że zostanę

na jakiejś gałęzi

uwięziony wśród liści i robactwa


***

 

Są we mnie

wszyscy Bogowie świata

Nie jestem opętany

Niech odejdą egzorcyści

ich świat umarł

Będąc z Bogami i w Bogach

gdzie pójdę?

Jakie są ich światy?

 

 

***

 

Jestem

kroplą na dachu –

słońce mnie wypija

 

I to jest moja komunia

z wszechświatem

 

 

Abelard i Heloiza

 

Jak ją omamiłeś

swoim widokiem

jakie dawałeś nauki

że tak wlepiliście się w siebie

nieuleczalni

niewidoczni

zamknięci w obłoku

 

 

***

 

Noc i dzień

dzień i noc

odurzeni sobą

obcy dla świata

między piekłem i niebem

Zawsze gotowi na siebie

w uniesieniu

od błysku światła

do błysku

W tchnieniu tak zwiewnym

jak pajęczyna na wietrze

pojawił się Astrolabiusz

dany od gwiazd

 

Ile trzeba pychy

i ile mocy

by tak nazwać

czarci pomiot

 

 

***

 

Stali krzycząc

Apage satanas

apage

apage

 

 

***

 

Wynaturzyli cię z człowieczeństwa

zabrali Heloizę

W norach klasztornych siedzicie

na czarno ubrani

wy – miłośnicy wieczni

z żarem pod habitami

zdolni już tylko

do ronienia łez

którymi czas

żłobi wam twarze

 

 

***

 

Cisza się do celi wciska

coraz cichsza

i cichsza

i cichsza


Kazimierz Sopuch, dr hab., profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Gdańskiego, urodzony w 1933 r. we wsi Jawory-Wielkopole, gmina Goworowo, powiat ostrołęcki. Ukończył socjologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Socjolog kultury, autor wielu prac badawczych z zakresu socjologii wartości, socjologii religii i regionalizmu. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i ZAiKS-u. Wydał 13 tomów wierszy, tom przekładów poetów Leningradu (Petersburga) Prawdy proste i wieczne oraz Dziennik pokładowy. Podróże. Jego wiersze były publikowane w antologiach krajowych i zagranicznych. Laureat, między innymi, I nagrody Czerwonej Róży (1968) i I Nagrody i Medalu Zygmunta Glogera (2000). Otrzymał wiele wyróżnień, w tym odznakę Za Zasługi dla Gdańska, Zasłużonym Ziemi Gdańskiej i Zasłużony Działacz Kultury. Od 1965 roku mieszka w Gdyni.

Publikowane poniżej utwory to fragmenty większej całości pt. „Słońca i gwiazdy”.

Pin It