{jcomments on}

Wiersze tygodnia – Agnieszka Syska


Bogumiła Wrocławska
Bogumiła Wrocławska


wody

 

drze się miękko

jak gazetowy papier

byle jak nierówno

 

film nie musi być równy pod sufitem

 

udarto mu część

z drugiej strony

aby był równiejszy

i nagle tamta strona

okazała się dłuższa

opadał

rozłaził się w rękach

przy kręgosłupie

zostało jeszcze trochę

 

sufit jest na podłodze

ma tą stronę perspektywę

całe szczęście * łatwiej oglądać film z sufitu niż z podłogi

ma tą tamtą stronę perspektywę

sufit

 

okazuje się krótszy

film hipnotyzuje lewituje magnetyzuje pod sufit

dłuższy

 

wznosi cię przy kręgosłupie

 

przy takim wzroście nie musi się pani bać o kręgosłup

 

nietoperz z pani * gra pani w filmach nocy

opadnie lekko jak spadochron  

w filmach nocy nie boi się pani

 

grozy

 

kręgosłup się nie rozejdzie jak film

na wszystkie strony świata * z włoch do polski

jak film

 

bądźmy na ty

ma pani najdłuższą rolę

minęło półwiecze * widzę panią niezmienioną * wieczną

bądźmy na ty ja

 

stare gazety klepki są

rozpisują się o pani * ja tego chcę * proszę się mnie trzymać * będzie pani wieczna

gazety klepki są

 

niczego się nie drze * plotki

nierówno * plociuchy

byle jak * plotki

 

wiersz lewituje nie pod sufit

wznosi się od wieczności po wieczność jak święty * widziała pani świętego

pod sufitem

 

jesteśmy pod sufitem morza

nie opadamy

morza

nie opadają

 

morza wchodzą na czoło

wody wznoszą się na nocy * pod sufit

oko

 

wody łączą w my włosy brwi rzęsy

przepływasz przeze mnie

oczy

 

------------ 


kino z niemych

 

okrągłe oczy jak dom

 

w oczach okrągleją

 

widzą na czarno

 

czarne ocienione parasole

szybko się rozkładają

 

ulewa rzucają spojrzenia jak okręgi na deszcz parasole

 

szybko się składają

 

widzą na czarno

 

w domu czarnowidztwo

 

okrągłe oczy jak dom nie mają płci

 

trzaskają okna

zza domu wylewają się ennio flaiano * tullio pinelli * pier paolo passolini * federico fellini

trzaskają drzwi

 

na dużym ekranie jeszcze większe

 

większe od kuszenia doktora antonioniego

 

deszczu na papierze

śmieszne * przemoczy twarz jak narysowaną * jak buty z papieru

rozmyje tusz pod oczami

 

nie mają płci

 

na dużym ekranie jeszcze większe

 

większe od anity ekberg

 

koniec filmu

jest 1994 * w okręgach tańczą czarne papierowe trumniaki giulietty masiny

filmu

 

dom zrobiony z wiersza spływa do morza

zza domu morze

biegną zobaczyć po raz pierwszy

 

jaki okrągły

 

pusty płacz

 

jaki ogrągły

 

wypraszają mnie z kina

zza kina morze

biegną zobaczyć po raz pierwszy

 

cyrk wydyma twarz * pusty śmiech * śmieję się z rozpaczy

 

 ------------ 

 

bez tytułu

 

w twardym rzeczowym

świetle

dnia

odpływa nocy czarna kra

 

biały

przeźroczysty szczyt

z czarnym olbrzymim odwłokiem

 

w twardym rzeczowym świetle

dzień cię kocha

rzeczowo

 

jesteś jego rzeczą najpiękniejszą

najmądrzejszą

 

w świetle piękno jest pięknem mądrość mądrością

starą metaforą która się o ciebie potyka

 

jak o krzesło

 

krzeseł tak wiele jak wiele metafor

potykają się o ciebie * potykają się o siebie

 

każda chce przy stole

 

jeden stół opisany na kole * przy tobie się zasiada

 

każda chce przy stole

 

w twardym rzeczowym świetle twoja mądrość

jeszcze piękniejsza

oczy czarniejsze

 

migot dziennej gwiazdy

 

dzień się kocha w nocy

rzeczowo

 

masz rozmiar właściwy włoskiego

nieba

piękno mądrość niezmierzone

masz rozmiar właściwy włoskiego

morza

 

migot dziennej gwiazdy

 

noc się kocha w dniu

rzeczowo

 

metaforo słowa kocham

 

w kanałach wielkiego

miasta

 

kocham

 

wóz ognisty

w zadymionym niebie

 

Różo Elegio na śmierć czternastoletniego chłopca

 

z filmu

przeźroczystego w przezroczyste

 

z rzymu do warszawy ciebie przenosi wiersz

 

z filmu

białego w białe morze

 

gdzieś tam płynie

oczy coraz czarniejsze * czarny poemat

płynie

 

08.IV.2012.

 

 ------------ 

 

ostateczne

 

chłopczyk gapowaty

gacek z dużymi uszami

trzyma w brudnych

łapkach

papierową trąbkę

i anioł wielki jak sen

w czerwonych sandałach

dmie w złotą trąbę

 

morze papierowa trąbka nadstaw uszu

 

nie pognieć bieli

brudnymi łapkami

 

papier nie ma cierpliwości * tonie w bieli

giulietta masina

 

na prześcieradle jak na pięcie odcisk ust

biały

 

anioł dmie w różewicza

morze jak znaleziona senna muszla * anioł w czerwonych sandałach spada w morze

w różewicza

 

nadstaw uszu

nie pognieć łapkami

 

papier tonie w czerni

masina

 

odcisk ust

czarny

 

kałamarz jak morze

pióro na głowie

grzebień

 

wiatr na morzu

 

czesze pod włos biel i czerń

grzywy głowy morza * złotego anioła z trąbą jerychońską

biel i czerń

 

na morzu

 

anioł w czerwonych sandałach

papieskie sandały piuska stuła pierścień olej krzyżmo krzyż

anioł w sandałach

 

rzemieniem sandała przywiązuje różewicza

różowy grzech

różewicza

 

w morze idzie giulietta masina

usłyszała trąbę jerychońską z la strady * idzie po grzebieniu morza * po stalówkach jak na obcasach

trąba ją porywa

 

morze zalewa dolinę gehenny

różowe grzechy atramentem

gehenny

 

na sąd wszeteczny

tadeusza różewicza giulietty masiny

 

cyrk

 

na sąd ostateczny

 

morze

się zaciera mgłą jak pustą kartką bez wiersza

morze

 

prosto z drogi

witold wojtkiewicz z wiersza

jak się ma wiersz  

 

gacki nietoperze z dużymi uszami oczami

usłyszały o moim cyrku * patrzcie na nie

gacki nietoperze

 

dajcie im bębenki

z la strady z drogi

dajcie

 

obmyć stopy

po drodze z sądu

w morzu

 

 

dolina gehenny za mgłą jak muszla

góra papieru antyk

morze wariat

 

wariat nierówny

pod sufitem jak mój gacek nietoperz czarny w nocy

w morzu

 

cyrk antykwaryczny cyrku widmo

 

 ------------ 

 

***

 

jeżeli dusza gdzieś jest

biała lilia

 

jest w ciele chociaż * dusze zostały rozebrane przez poprzednie pokolenia

 

jeżeli jest

lilia

 

trzeba żyć

tak głęboka jak płytkie ciało * tak wolna jak prędkie ciało

płytko prędzej

 

trzeba żyć

głęboko wolniej

 

jest w oczach

 

szczeście że ciało nie widzi duszy

jakby ktoś bez oczu chciał zobaczyć oczy

 

noc się widzi bez oczu

 

przebija

wnika w skórę

czarna dla ciała i czarna dla ducha

 

po skórze światło się ślizga jak po linie śmierci  

 

śmierć mruży oczy

tylko nie światło

 

przebija

wnika w skórę

cela burdel czarne dla ciała i czarne dla duszy

 

jeżeli coś z ducha jest w ciele

sklepiona piękniej giulietta masina z czarnymi oczami * latami patrzą na płytko prędzej

głębiej wolniej patrząc

 

kto nie ma oczu

nie ma duszy

 

śmierć mruży oczy

 

sprzedam wszystko co mam * sprzedam dom

wzamian za miłość

 

kopułę świątyni moje noce cabirii

 

sprzedam dom

za miłość

 

śmierć mruży oczy

 

dom jak oczy

oczy nie na sprzedaż * zaślubione z morzem

dom jak dusza

 

mój film jest bez tytułu

czarna lilia * zabrało go morze czarne prześcieradło

piasek




Agnieszka Syska (Agnješka Siska). Drukowana w periodykach: POLSKA: „Odra”„Twórczość”, „Migotania, przejaśnienia”, „Tekstualia. Palimpsesty artystyczne – literackie – naukowe”, „Akant”, „Latarnia Morska”, „Mroczna Środkowo – Wschodnia Europa”, „Siedlecki Nieregularnik Literacki”, „(Nowa) Okolica Poetów”. CZARNOGÓRA: „Quest”, nr 1, Podgorica 2010. SERBIA: „Zapiski literackie” wydawane przez Stowarzyszenie Literatów Czarnogóry (Književni zapis”, Beograd 2010.) „Przegląd literacki” nr 2, sierpień – wrzesień – październik Belgrad, 2010 („Književni pregled”, broj 2 juli – august – septembar, Beograd 2010.), „Literat”, Belgrad 2011 („Književnik”, Beograd 2011.),

 

   Wydała pięć książek /poetyckich/: I. „krzyk przedświatów” Instytut Wydawniczy „Świadectwo”, Bydgoszcz 2007; II. „jego usta mają rogi” Instytut Wydawniczy „Świadectwo”, Bydgoszcz 2008; III. „śpiewała młoda prawda” Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu, Rzeszów 2009; IV. „stworzony z prawiersza” Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu, Rzeszów 2010. V. „wszechzdumiewało go” Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu, Rzeszów 2011. W przygotowaniu do druku: VI. „Niebo otwiera niebo *** („Nebo otvara nebo ***), Czarnogóra.

 

   Agnieszka Syska była/ jest przekładana na jęz. serbski, słoweński i angielski: pojedyncze wiersze tłumaczone na język słoweński (Jana Unuk), serbski (Biserka

Rajčić), czarnogórski (Slobodan Milić), angielski (Aleksandra Niemirycz).

 

   Jej wiersze goszczą na festiwalu w Słowenii „Dni poezji i wina”, Medana, 2008 („Dnevi poezije in vina”, Medana 2008.), goszczą na festiwalu w Czarnogórze „Ratkowiczowskie Wieczory Poetyckie”, Białe Pole, 2010 („Ratkovićeve večeri poezije”, Bijelo Polje, Cetinje 2008.). Goszczą także na festiwalu w Serbii - „Międzynarodowej Kolonii Literackiej „Czortanovci – Andrevlje”, Belgrad 2011 („Međunarodna književna kolonija Čortanovci – Andrevlje”, Beograd 2011.)

 

Spośród wielu ważnych poetów i ona zostaje zauważona i umieszczona m.in. w dwóch serbskich antologiach polskiej poezji: „Mój poetycki XX wiek” („Moj poljski pesnički XX vek (115 pesnika”) i „Antologia Poetów urodzonych w latach 60 - 80” („Antologija pesnika rođenih od 60. do 80. godina”) , - obie serbskie antologie polskich pisarzy Biserki Rajčić.

 

   Nominowana do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius za książkę bałkańską: „śpiewała młoda prawda” /2010. Od 2011 roku odpowiedzialna za integrację środowiska pisarzy, członkini i sekretarz pomocniczy Zarządu Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddziału Warszawskiego.

TŁUMACZKA

 

Pracę tłumacza rozpoczęła od przekładów wierszy poetów z Czarnogóry:

pierwszy był Slobodan Vukanović (ogłosiła jego wiersze w książce: „Świetlisty owoc”, Agawa, Warszawa 2012), następny Sreten Vujović (drukowany na łamach „Latarni Morskiej”, Kołobrzeg, 2011), później ukazały się drukiem czarnogórskie dystychy Andriji Radulovicia (na łamach „Nowej Okolicy Poetów”, nr 35, Rzeszów 2011). Potem weszła w krąg literatury serbskiej, tłumacząc m.in. Momčila Nastasijevicia, Gorana Korunovicia, Radivoja Stanivuka, Uroša Kotljajicia i Zdravka Kecmana (dla „Latarni Morskiej” i „Mrocznej Środkowo – Wschodniej Europy”(„MR” wyłącznie w wydaniu internetowym). Na przełomie 2012/ 13 roku ma zamiar ogłosić drukiem książkę – wybór wierszy Momčila Nastasijevicia.


Pin It