Agnieszka Herman - wiersze

 

herman agnieszka

 

tłem niech będzie nadmorska plaża

nie ma takich samych liści na drzewie,

traw, płatków śniegu,

różne są ziarenka piasku.

 

pod rozgwieżdżonym niebem

przesypuję pytania

z garści do garści.

 

tłem niech będzie głuchy odgłos

ciała uderzającego o ziemię.

dąb, bohater mojego krajobrazu

ćwiartowany przed śmiercią

gałąź po gałęzi.

ja sierota, ptaki sieroty,

i żółty, co wisiał nad dębem.

 

tłem niech będzie spokój
dwudziestoletnia Józefa wraca do Polski

po wojnie razem z wojskiem i Ruskimi.

nigdy jednak nie mówi inaczej niż sojusznicy.

nigdy źle. i tak by nikt nie uwierzył.

 

mieszkanie na Mokotowie wypełnia kwiatami

i modlitwami do boga pokoju.

dzieciom nadaje imiona na jego cześć

- Mirosława i Sławomir.

 

tłem niech będzie sen

mam czapkę z tysiąca motyli.

roją się nad głową.

trzepią aksamitnymi skrzydłami.

uśmiecham się do odbicia

w wystawowych szybach.

ludzie przechodzą

na drugą stronę

motyle czarne

jak śmierć.

 

tłem niech będą okno i śnieg.

pod lufą obiektywu stoi poeta

bez pozy zwykle gotowej na takie okazje.

guzik garnituru dynda na ostatniej nitce.

czekamy na promień słońca.

na kontrast. na spojrzenie,

które nas gdzieś zaprowadzi.

I wtedy zjawia się ciemność.

poeta opiera o nią głowę.

przymyka oczy. jest u siebie.

 

tłem niech będzie dym z papierosa.

nierówna wstążka unosząca się w górę.

kiedy związki zawiązują się w niebie

cały świat słyszy bicie ich serc.

w jego rytm układają się krajobrazy.

wieją wiatry, rodzą się pieśni.

samotni oddychają

tym samym powietrzem.

zarazić się miłością jak ospą.

 

tłem niech będzie góra kluczy w Bełżcu.

do tych kluczy są jakieś drzwi.

za drzwiami jakiś stół a wokół krzesła.

i zastawa. i światło świec

odbite w szabaśnikach.

i modlitwy nad stołem.

dalej łóżka. i łóżeczka.

 

każdy dostał obozowe

pokwitowanie na klucz.

 

tłem niech będą ruchome schody

ja w górę

ty w dół

ścisk

ani zbiec

ani wbiec

ani przeskoczyć

 

można umrzeć w dzień

przed zakończeniem wojny

minąć się po różnych stronach ulicy

czekać na siebie

na innych przystankach

spotkać się

za blisko za późno

 

Wiersze z tomiku "Tło", który ukaże się niebawem.

 

Pin It