Ryszard Tomczyk
Ryszard Tomczyk

 

 

 Słówko o przesłanych mi wierszach Bożeny Worwąg-Semik

       Zestaw ośmiu wierszy Bożeny Worwąg-Semik nie jest mi z ducha obcy, intrygujący czy bulwersujący. Długoletni i wręcz zawodowy kontakt z autorami, decydującymi się na taką właśnie, poetycką formę wyrazu, upoważnia mnie do tego, by poetkę, autorkę załączonych tekstów, określić jako osobowość ogromnie reprezentatywną dla słowiarzy pogranicza w. XX i XXI. Stąd też sytuacje emocjonalne przywołane poszczególnymi utworami, traktuję jako świat przeżyć sobie nieobcych, zatem i tchnących subiektywno-obiektywną prawdą czasu.

Cóż stanowi tę prawdę?

            Po pierwsze – szczególnie charakterystyczne uczulenie na zjawisko czasu

 i fenomen przemijania z równoczesnym, stale mu towarzyszącym uwrażliwieniem na ambiwalencje trwania, starzenia się, zmienności, przemijania i odnawiania się.

To ogromnie znamienny dla świadomości współczesnego myślącego człowieka syndrom niepokoju, ustawicznego pozostawania wśród konfrontujących się konstatacji, które raczej przygniatają, ocieniając trwanie niezbywalnym smutkiem.

Po drugie – to – znamienna przecież dla wszystkich autorów pragnących dać przeżyciom, chwilom i refleksjom najwłaściwsze słowo – praca nad formą.

Stąd i - co u autorki cenię najwyżej – obszarem najżywszej inwencji jest troska o strukturę wypowiedzi poetyckiej, nade wszystko o wolną przecież od popularnej dosłowności czytelność jak i zatrzymującą naszą uwagę fakturę poetycką – wyczarowującą stany, które niepodobna wyrazić językiem prozy. Pełne silnej wieloznaczności poetyckiej, ale i ekspresji, są np. wiersze o tytułach – Ułomność, Trwanie czy Polemika z Ch. Andersenem. Dlatego też prawda poetycka tych

(i innych ) wierszy autorki tkwi nie tyle i nie tylko w wyrażaniu stanów ducha

 i wyobraźni uruchamianych sytuacjami, ale w powściągliwości wyrazu,

w perfekcyjnym, już dojrzałym przemilczaniu, w świadomych niedopowiedzeniach, które budzą napięcie; niekiedy też w świeżości języka tzn. jego struktur symboliczno-metaforycznych. Właściwie każdy z zaprezentowanych mi ośmiu wierszy kusi osobną interpretacją – wabi bowiem, a to zaskakującą puentą, a to celnym skrótem, a to adekwatnością sprzężenia członów syntaktyczno-intonacyjnych z układem wersyfikacyjnym. Zasada powściągliwości doradza i mnie dobijającemu już końca tej refleksji, w pełni zaakceptować puentę jej wiersza pt. Zawierzenie. Zdaniem poetki, głęboko przecież doświadczanej ułomnościami żywota – właśnie trud tworzenia stanowi jakiś pancerz, w którym – nawet gdyby wszystko już zawiodło - znajdujemy ocalenie przed pustką i nicością.

Bowiem – jak mówi – otulona wierszem / już nie marznę.

Ryszard Tomczyk

 

 

portret z nie-pamięci

 

czas już zaznaczył przemijanie

wybarwione kontury

kolory przygaszone

renowacja konieczna

blejtram dużego formatu

obraz lepiej poprawić niż tworzyć nowy

(choć tego nie jestem pewna)

 

twarz wymaga odnowienia

tym razem zgodnie z naturą

tło bez zmian

można tylko przytłumić

 

obecność modela

właściwie zbędna

to wyobraźnia kieruje pędzlem

teraz rysy bardziej wyostrzone

czoło usiane zmartwieniami

przy ustach więcej bruzd

oczy za mgłą

 

nie wiem jaki jest termin tego zamówienia

jeszcze wszystko można uzgodnić

dziś marszand nie przyjdzie

 

 

bez śladów

 

podarowałeś mi skrzydła

ale jak mam się wznieść

podobna Ikarowi

stopić w czułości 

zachwycić ogromem

 

i potem nie upaść


idę więc

grzęznę w piasku 

przywieram do każdego ziarenka

jakby było ocaleniem 

- jedynym

w kamiennej tęsknocie

 

 

pamiątki

 

zatrzymam to czego nie miałam

chleb powszedni z orkiszu

ponocną kawę z kardamonem

i ciebie

tak bardzo blisko

 

codzienną szarość wyparł błękit

gdy stuła oplotła nasze dłonie

 

pamiętam wszystko

 

i te dwa słowa

co teraz ugrzęzły w słuchawce

 

a miały stać się ciałem

 

 

ułomność

 

te łzy nawet niegorzkie

są zwykłe - słone

nie wiem dlaczego płyną

czy twoje słowa o śmierci

czy to nadzieja zbyt słaba

czy z małej roślinki wyrośnie drzewo

 

jestem

bez kory

 

nic mnie nie ochroni

 

 

polemika z H. Ch. Andersenem

 

Za siedmioma górami za siedmioma lasami...

byłam

 

powrót do tego lasu stał się konieczny

odnalazłam ją

nieczuła na piękno

odwiecznej  muzyki

z niecierpliwością wyczekuje

spełnienia trelowych wizji

 

ważne by poznała prawdę

 

wyrwana z leśnych korzeni

nikogo już nie słucha

jeszcze pełna ufności

z papierową gwiazdą

zamiast korony

w świetlistym przybraniu

tylko patrzy jak inni tańczą

 

Christianie proszę spraw

by jej zieloność nie znikła

ty tu jesteś demiurgiem

nie zostawiaj samej

pozwól ułudzie królować

zanim dotknie żaru

 

- nie

dziś zostawię ją bez bólu

 

a jutro?

- jutra może nie być

 

 

trwanie

w każdy dzień

wchodzę

nieśpiesznie

 

reszta wolności

wycieka ze mnie

nadmiarem bieli

 

wierzę

 

tylko twoje  spojrzenie

otworzy jutro

barwą czerwieni

 

 

zawierzenie

 

jak co dzień

spacer aleją

platanowe spojrzenie

odnowiona ławka

 

majestat przebrany w łaty

zieloność oddał

czterolistnej koniczynie

 

w koronie schronisko

dla bezdomnych

szarobiała gładkość kory

może zmylić

wbrew przeciwnościom

trwa

 

a ja na ławce             

otulona wierszem

już nie marznę     

 

 

przywoływanie

 

zamyka lato

na zamek błyskawiczny

rzeczom nadaje kształt chwil

wtulone wieczory

ciepły głos

wszystko pod znakiem

nieskończoności

 

spakowane bluzki co nie lubią zimna

lekka sukienka pachnąca morzem

jedwabny stanik

z rozerwaną koronką

spódnica w czerwieni  

makowym posłaniem

 

często nuci Looking For The Summer

 

gdy rozsunie zamek

powraca słońce

 


Bożena Worwąg-Semik urodzona w Legnicy, nieprzerwanie mieszka w tym mieście do dziś. Wyższe studia techniczne ukończyła we Wrocławiu.

Poezja, oprócz malarstwa i rysunku, to jej pasja życiowa. Już w młodości, wiersze były swoistą formą wypowiedzi - za ich pomocą, wyrażała swój stosunek do rzeczywistości.

Ulubieni poeci to R.M. Rilke, T. Różewicz, N. Chadzinokolau, H. Poświatowska,

  1. Kamieńska.

Od kilku lat publikuje swoje wiersze w internetowym serwisie poetyckim Poezja Polska. Zaprezentowany zestaw wierszy ukaże się w tomiku debiutanckim, którego wydanie przewidziane jest na 2018 rok.

 

Pin It