Andrzej Feret ­­- Wiersze

 

Jan Stępień
Jan Stępień

 

 

Jest taki bar

 

Serc miłości trwa fantazja,

Chimer czyichś rozmodlenie,

Bankietowa werwy jaźnia,

W ogniach ciała jak zbawienie.

 

Tylko w duszy są podteksty,

Roztkliwione w dniach liryce,

Ukrywają ciała jaźnie,

W duszy, której zaś ukrycie.

 

W smutnym barze gdzie się chadza,

Gdzie jest tylko zapomnienie,

Gdzie wspomnienie jest barmana,

Tam jest czarnej świecy lśnienie.

 

grudzień, 1994

 

 

Proszę ciebie

 

Co byś rzekła jest przecudnie,

Zdaniach twoich grzechem tkanym,

Słowach miodów przenajsłodszych,

Nieskończonych modlitw graniem.

 

I jest pierwszy pośród omeg,

W ukołysań twoich rani,

Ustalanych dni powszednich,

W mym i twoim zasłuchaniu.

 

Taka jesteś niepojęta,

Lecz w rozumie odbierana,

Krajobrazem nut i święta,

Czułym grzechem niczym rana.

 

Bez pokory proszę ciebie,

Abyś była i na zawsze,

Bez urazy nut nie spowiedź,

Niechaj jasno bije serce.

 

Pokonamy czyjeś grzechy,

W mrocznych słowach ich spowiedzi,

W klękań ciała ich pomroczeń,

W bicie piersi pięścią zgłodzeń.

 

20 grudnia, 1994

 

 

W oczach

 

Zapytaj czy cię kocham dziewczyno,

Gdyż nie żałuję niczego z miłości,

Pytaj, abym drogi szczęścia uczynił,

Mów do mnie w swojej radości.

 

Nie zadawaj pytań nieustannie,

W kochaniu brak jest zwątpienia,

Poruszaj sen oczu zachłannie,

Kiedy radość, i nie umieraj.

 

Nie pytaj mnie i nie zniewalaj,

Bo zawsze byłem zniewolony tobą,

W radości było twoje ciało,

W radości było niebo.

 

Nie zmuszaj abym wypowiedział,

Wszystkim o tobie słowo,

W oczach mnie tylko wzruszaj,

W pokucie nie spowiadaj.

 

W ciszy mów do mnie: kochany,

W zamknięciach ukołysań,

Przykładaj swe dłonie do rany,

W spotkanych ciszach.

 

Nie zadawaj mi pokuty cielesnej,

Bo jesteś mym życiem,

W śpiewnej radości wzruszaj,

Połącz nas o świcie.

 

W kołysankach mnie pragnij,

A w oczach jesteś prawdą,

Jest to co jest zawsze czarne,

I jest to co jest białe, bym garną.

 

Bym uwierzył w ciebie natchnioną,

W nieznanym szczęścia losu,

Potrafisz być uśpieniem moim,

Potrafisz być w niebiosy.

 

styczeń, 1994

 

 

 

Andrzej Feret – pisze wiersze od lat studiów, ale publikować zaczął w roku 2016. Dokonuje prób tłumaczeń z języka angielskiego i rosyjskiego, a jego wiersze są coraz częściej nagradzane w konkursach.

Obecnie jest w trakcie publikacji w czterech almanachach (po 10 wierszy w każdym almanachu) oraz w przygotowaniu pierwszego tomika autorskiego pt. „Kaligraficznie”. 

 

 

Pin It