Są z nami już tylko  w wierszach

 

Maksymilian Gierymski
Maksymilian Gierymski

 

 

 

Zbigniew Jerzyna (1938-2010)

 

Taniec z gwiazdami

 

Do mnie

który ma już tyle lat

Którego

boli noga,

i jeszcze inne rzeczy:

przyszli ci z Telewizji

i mówią

- „czy nie wziąłby pan

Udziału

W naszym programie

„taniec z gwiazdami’

- - - - - - - - - - - - - - -

Młoda dziewczyna

odsłoniła

niebotyczne nogi

I blisko poczułem

jej kipiące ciało.

 

To nie mój czas

- odpowiedziałem.

To nie moja Epoka.

- - - - - - - - - - - - - - -

Potem,

gdy już przyszła noc

spojrzałem w zimie niebo:

i tam

zobaczyłem

mój

coraz bliższy

taniec z gwiazdami.

 

 

Krzysztof Gąsiorowski (1935-2012)

 

Zanim

 

Nie rozumiem –

Dlaczego śpiewamy „od śmierci

Nagłej a niespodziewanej zachowaj

Nas Panie”.

Bez wiedzy o konaniu nie wpuszczają

Do Raju? Nie!

 

To nie.

 

 

Józef Gielo (1934-1981)

 

Z ciszy w ciszę

 

Z bieli w ciszę okwita drzewo

Opadają płatki powiek

Do snu kładą się ręce

Co wiązały wiatr i światło

 

Twarze z dzieciństwa

Ledwie świeca we śnie

Odwracają spojrzenia

Z ciszy w ciszę

 

Senne dłonie co wczoraj

Wiodły latawce

Obracają w palcach błyski

Skrwawionych monet

 

 

Kazimierz Ratoń (1942-1983)

 

***

 

Opowiedzieć ten wieczór

I opowiedzieć ten dzień

Opisać ten sen

 

Opowiedzieć ten wieczór

Opowiedzieć

Opisać zmierzch

 

To wszystko?

To chyba wszystko

To na pewno wszystko

 

 

Andrzej Waśkiewicz (1941-2012)

 

****

 

cały na zewnątrz – jak ogromna małża

na brzegu oceanu – gdy na nią spogląda

płonące oko słońca

 

niezdolny ukryć niczego przed sobą

jak bezgraniczna rana – która się otwiera

i nie widzisz jej krańców

 

realny pracujący nieustannie jak ocean

i zdolny zamknąć go w dłoni! wiedziałeś

wszystko twym wnętrzem!

 

małża na brzegu oceanu który przez nią przepływał

rana w tym oceanie i on w ranie

którą byłeś

 

 

Roman Śliwonik (1930-2012)

 

Motto

 

Szukam śladu liścia i drzew

Szukam tego który udźwignął skałę

i kamień przemienił w katedrę

 

Szukam ludzi przemijających

Szukam skąd się bierze w nas

bezprzyczynna otchłanna trwoga

i teraz wiem

że to było szukanie świętych śladów Boga

 

 

Wiesław Kazanecki (1939-1989)

 

***

 

modlę się najżarliwiej o ocalenie słowika

i jedynej maleńkiej brzozy.

Może u kresu drogi

ostatni z nas,

który przetrwa,

zdoła jeszcze postawić krzyż.

O świcie który wzejdzie nad światem bez człowieka

może zaśpiewa na tym krzyżu słowik.

I z każdej nuty jak z ziarna

zakiełkuje piękniejszy świat.

 

 

Józef Jacek Rojek (1939-2015)

 

Proza życia

 

Babcia fajkę paliła i co rok był prorok;

Najstarszej było Kasia – tyrała za wszystkich,

Bowiem w pierwszą światową dał się uwieść dziadek

Francowi Józefowi i poległ honornie.

 

Matka zaś mego ojca była młoda wdową

Z wieloma dzieciskami i górzystą ziemią,

Dlatego się za chlebem gnało aż za morza

A innych śwarnych synów wojna potraciła.

 

Zrodziłem się ostatni z  ośmiorga potomków

Wojtka i Kasi z Mrozów – siostry zmarły młodo –

Tuż przed drugą wojenką, co  świat przetrąciła

Niczym kotu kręgosłup. Odtąd szukam słowa,

 

Którym gdzieś odebrano znaczenie i wiarę;

I to było wszystko – resztę ziemia kryje.

 

 

Ryszard Danecki (1931-2013)

 

Goździk

 

różowy pąk

przewisa przez dłoni skraj

 

ach wskrzesić wskrzesić

 

warg zaciśniętych pętla

uciekające tętno łowi na arkan

 

amarantowy pąk

 

magnes zgiętego w podkowę języka

przyciąga kłusujące koniki

 

czerwony pąk

 

biją łbami o mur

rozpędzone w skoku tabuny

 

pęka pęczniejący pąk

tryska pianą zagonionych koni

 

- goździk?

 

 

Erwin Kruk (1941-2017)

 

***

Chodź ze mną, synu północy,

Twoje znaki: jastrząb i ryba,

Ich lot opadający

Nad ogrodami starych jałowców,

Ich lot przez zapomniane sny,

Ale dalej

Jest las, jezioro

Kolebie się w jego wnętrzu,

I co przejrzyste staje się

Oddechem mgły. Jeżeli nie umarłeś -

Chodź, zanurzymy się w cienie i światła,

Uniesiemy sumiennie powieki.

Drobna koniczyna

Biegnie wśród piasków, powój

Trzyma się kurczowo kamieni.

Nie widzisz mnie, synu północy?

Jestem plamą rdzy,

Której nie zetrzesz, choć możesz

Udawać, że mnie nie znasz.

Ja urodziłem tę północ, teraz

Jej gwiazda trzyma mnie

Przy życiu. Pod cieniami

Jastrzębia i ryby

Pulsuje twoja krew,

Wieloimienna - w locie opadającym

Przez zapomniane sny.

Chodź ze mną.

Zanucimy cicho piosenkę o miłości,

Zanim zmrozi nas chłód

Martwego krajobrazu.

Tam tlą się jeszcze twoje znaki:

Las i jezioro, jałowce na wzgórzach zapomnianych.

Piasek i rzeki, które płyną na przemian,

Jak korzenie,

Przez ciebie, przeze mnie.

 

Chodź ze mną, mój wierszu.

Musimy się o tym przekonać.

 

 

(przygotowała Redakcja portalu)

 

Pin It