Agnieszka Wiktorowska-Chmielewska - wiersze

 

Claude Monet
Claude Monet

 

 

 

Dwa psy w wodzie. chęć i niemoc.

 

Wyrwy w jeziorze, lód ustępuje wiośnie.

nowy cykl, nowy i żadnych postanowień

nowo-  czy starorocznych, niezabliźnione

żale. skrzeczenie sroki, rytmiczny stukot kół

pociągu za plecami. po tafli maszerują kaczki,

może mewy - z tej odległości trudno odróżnić.

pułapka. umysł lubi  skróty, serce kłamać.

rudy spaniel i włochaty owczarek

wskakują do wody, tarzają się w piachu,

gonią, całą gębą znaczą przestrzeń. 

 

 

O uzależnieniu i innych takich

 

Uzależniłam się od myśli, że jestem

uzależniona. uzależniłam od uzależniania.

więcej wrażeń, książek, czasu, namiętności,

więcej butów - jeszcze, jeszcze! jeszcze!!!

przedmioty, pragnienia, ludzie. słowa.

powiedz: kocham cię - będzie dobrze -

jesteś wspaniała – jak nie ty, to kto?

a wystarczy  wsiąść na rower,

na całe gardło wyśpiewać tra la la

i wolność we włosach.

 

 

Coś, gdzieś

 

Te bóle w różnych częściach wracają.

wycieczki ku sensom, ucieczki na rzekę

miraży z dzieciństwa. a gdyby pomilczeć

lub każde puszczone słowo obracać

na wszystkie dalekie i obce sposoby.

dać się zaskoczyć. powiedzieć nic

byłoby darem.

 

 

Lament skrzypiec

 

W starej duszy lament skrzypiec. kruczoczarny

młodzieniec na dworcu, ostatni koncert. płacz

bruku, kolumny ze stali niewzruszone, korozja

niszczy nawet najwspanialsze. czas trawi ciało,

trawi czystość, pogłębia. lament to wyższa forma

wibracji, skarga miłości. wydobywa się z lewej.

jest tam, gdzie potrzeba poznania. w chwilach

odosobnienia słyszę. to ona - najprostsza tęsknota

za pierwszym razem.

 

 

Warto było przyjść

 

Siedzę w wysokiej sali. biel ścian i ciało

muskane przez wiatr, kraina jaśminowców.

siedzę i słucham rozpasanych uniesień

dalekich od glejobielic - maski i przebrania,

karnawał w lecie - dalej nic nie wiem,

o tych ludziach. lecz są i przejaśnienia,

pierwsze nuty prawdy, dzwoneczki.

słucham słów pustych i drgających,

braw za koronkową sukienkę, talenty 

aktorskie niespełnione. siedzę i szukam

ścieżki do zachwytu. tyle zależy od kierunku

patrzenia. za prętami w oknie: migot słońca

między liśćmi kasztanowca, para gołębi

na asfalcie, miasto wieczorną porą

- za oknem tyle poezji.


 

Agnieszka Wiktorowska-Chmielewska - poetka, dramatopisarka, absolwentka Studium Literacko – Artystycznego UJ w Krakowie. Autorka poemiku „i tu, i tu” (2014) nagrodzonego w konkursie Miasta Krakowa na Książkowy Debiut Poetycki 2014 oraz nominowanego do nagrody Złoty Środek Poezji 2015, „Szczęściodołów”(2016) oraz „Trójki”.  Autorka sztuk teatralnych dla dzieci i dorosłych. Redaktorka Babińca Literackiego.

 

Pin It