ANTOLOGIA


POETÓW POLSKICH

---------------------------------------------
2 0 1 6

antologia

 

 

Piotr Szczepański


 

 

zamiar już wisi nad słowem
rozkoszna chwila olśnienia
raz dwa a na trzy gotowe
teraz zapisać ten pośpiech
bez uronienia treści
bez poplątania smaku
i żeby wszystko pomieścić
co do rozmiarów i treści
na rzekę miejsce i mosty
siarką dokarmiać smoka
na plantach umawiać rodaków
używać jednej dorożki
w dodatku zaczarowanej
i być in seacula seaculorum
a potem jeszcze amen


jeśli chcesz już odejść
jeśli odejść musisz
bo do drogi mlecznej
okropnie daleko
jeśli Charon czeka
nad właściwą rzeką
a ostatnie metro
nie staje w Paryżu
jeśli uwierają słowa
nieznane w miłości
a kwiaty źle milczą
choć pachną bajecznie
jeśli chcesz już odejść
i pozostać pustką
to zabierz też lustro
i korale z miodu
jeśli każde jeśli
wciąż nie ma przyczyny
to odchodząc nie płacz


nie wiem czy nad lasem
byłaś przelotem
czy w marzeniach
a nad jeziorem
o wiele dłużej
czy mokry piasek
czytał twe wiersze
kiedy ty cieniem
dotykałaś malin
i nie czekałaś do obiadu
z przytuleniem
nie wiem czy woda
już zamarzła w studni
kiedy po polowaniu
las się wyzwierzył
a targ zaludnił
nie wiem kto przysłał listy
a kto kupił wino
i duży obrus
jak prześcieradło ogrodu
nie wiem czy jesień
była w gościach
i pozostała w słojach
nie wiem czemu nad ranem
pomimo chłodu
wymiatasz słowa niezapisane
i echo zamykasz w pokojach
nie wiem
nie wiem
czemu nie jesteś
moja
dziś wpatrywałem się w horyzont
z bardzo nieznaną ciekawością
tak jakbym czekał że coś spłynie
z poziomu równowagi złotej
jakbym rozdzielał warstwę nieba
od warstwy wzniosłej przypadkowo
a przecież jestem jak to słowo
które z powodu oddalenia
wciąż nieświadome jest znaczenia
wciąż błądzi nawet się rozrasta
do monstrualnej mikroskopii
dziś wpatrywałem się w horyzont
i zobaczyłem ślad utopii


każdy Paryż zaczyna się o zmroku
a kończy śniadaniem
już nie pamiętam kiedy byłem
i jaki kolor ma Sekwana
mówiła że ma osiemnaście lat
i że w piersi jej zimno
i że do niej należy świat
i że mam brać
zdolność intymną
że mam całować ją we włosy
między negliżem a łzami radości
wszystko ma odbyć się powoli
bo wciąż się nie zna
na szybkiej miłości
mieszkaliśmy razem długo
na Słowiczej na piętrze
od podwórka
bez walizek ubrań i talerzy
tylko w Paryżu można przeżyć
nie karmiąc miłości

separatorpng1

Jolanta Szkudlarek


 

Upragnione struny życia


Wzrok utkwiony w biel kartki
pióro w ręce kreśli sprężyste słowa
w półśnie słonecznym
serce gra strunami wygłodniałych myśli
w nutach aksamitnej duszy
Strofy odzwierciedlają tęsknotę
jaśnieją w blasku poranka
zanurzam się w pragnieniach
tchnień naszych woni
w chwile innych upojeń
To czar co czaruje jedwabiem ciepłym
oczy przymykam widzę
jak namiętnie całujesz
palcami delikatnie muskasz włosy
smugami pieszczot zasypujesz ciało
Wędrówka w krainie marzeń
kreśli drogę do ciebie
szukam z cichym oddechem
skąpana w wierszach
Tęsknota dręczona głodem
ściska i uwiera
ciało drży w oczekiwaniu
z nadzieją że kres poszukiwań
nadejdzie
pisząc bez przerwy
Wnętrze stłuczonym szkłem
rozsypało się kaleczacąc mnie całą


11.01.2016 r.

 

 


Rzeczywistość pustego kąta


Współczesna prawda mojego życia
wita dawne chwile
ta sama krew w żyłach
a jednak ścięła się solą przeżytych lat.
Nie napoi mnie cisza
samotność nie zasyci pragnień
światło oczu to tylko plamy
nie ma połysku – mat.
Już nikt nie rani i nie kłamie
spokojny oddech
niebo jasne dla innych
dla mnie zbliża się zmierzch
w pustych kątach.
Gwiazdy z bólem witam
i ich ból przyjmuję
patrząc na nie bez słów
słyszę opowieści o dziejach.
Bieleje wieczność
ból rodzi ból...


27.12.2015 r.

 


Upojona słowem


Jestem jak lód
tylko przebłysk rozdartych niebios
seledynem drga
Wypiętrzona w blasku
światłem na gałęziach
przepływam strzeliście
Marzę – cóż właściwie nas dzisiaj rozdziela
ten wiersz co w duszę wsiąka
zbłąkana i Tobą upojona
do ust różę przyłożę
Nie umiem kłamać słowem
oczy kłamią nocą
nieśmiało błękitem nasiąkam
i więdnę powoli
Wchłaniam wieczór
co kolorami klaszcze
chcę uklęknąć wierszem ale nie potrafię
rwąc swoje myśli rozrywam kajdany
Tętni w skroniach i pulsuje krew
rzucam swoją łzę na ostatni wers
rozpłakały się dzwony liter
złotym pyłem ognia
od zmierzchu aż do świtu.


24.01.2016 r.

 


Zwierciadło nocy


Niebo nocą
wyrysowało obraz na płótnie
w nadprzyrodzonej mocy
odnajduję siłę.
Akrobacje chmur
płyną fale spienione
poprzecinane błękitem.
Odczuwam niepokój własnych myśli
dosięgam dłonią czeluści mroku
i przewracam jak karty woluminu.
Piękno kilimu nieba potężne i majętne
w jego łożu
serce opasane radością
nie milknie lecz psalmem śpiewa.
Stoję i lekko drżę
w tym olbrzymim zwierciadle
oczarowana krajobrazem
z sadzy i srebra
nie widzę że jestem cieniem
własnego cienia.


26.12.2015 r.

separatorpng1Jolanta Sztadhaus

 

 

Refleksje końca roku


przez lata dojrzewały we mnie frazy
wyrzucam teraz w przestrzenie kartek
myśli ulotne jak mgły


nie obawiam się już jesieni
jest w każdym nerwie – pulsuje
barwą szumiących lasów tkając
szal na samotne zimowe lata


wracam myślami do zachodów słońca
przywołując zapach skoszonych traw
bose stopy skąpane w rosie
dotyk motyli nietrwały kuszący -
pamiętam ten ból gdy odleciały
i to ciągłe pragnienie – rozsiadło się we mnie
jak nałóg i trwa zadając kłam wiekowi


wciąż mam w oczach zdumienie
że czas przylgnął tak wiernie
że dojrzewa we mnie jeszcze bez
i roztacza zapach w pejzażach
które tkwią pod powiekami jak zaklęte


a przecież ogień wypali się wewnętrznie
zostaną tylko zgliszcza – krawędzie z zapisem DNA
wspomnienie w kilku strofach wiersza



Nienasycenie


nie pozwól mi się zatrzymać
niech płynę – w ciszy wzruszenia
bezruch będzie odejściem


każdy krok niesie nieznane
zamyka w trwaniu
zdobywaniu świtów obejmowaniu nocy


ukrywanie słów
między oknem a drzwiami
dopuszcza przebudzenia
by kroczyć przed siebie ulicami miast
wypełniać zaułki powietrzem
tylko ten porywisty wiatr – niesie niepokój
gdy palce przeskakują struny
stopy ścigają się z myślą jak
czas
między brzmieniem
a końcem drogi


spływa strumieniem
światło i dźwięk
życie


nie pozwól mi się zatrzymać


26.12.2015

 


Nie pytaj czy lubię jesień


w barwach jesiennych też oszczędność widać
zielone liście krążą nad milknącą ziemią
i tworzą stos pod stopy drzew wtulony
bez znieczulenia mrozem zieleń ściętą


widziałam drzewa wyłuskane z liści
nagie konary przygięte przez wiatr
mgły w trawach jeszcze rozgarniają ptaki
a chyże dzioby zanurzają w szron


październikują się wieczory – rozpalają ogień
choć kieszeń będzie ściskał tęgi mróz
dom skuli ściany – zatrzyma ten płomień
rodząc łagodność zastygnie do wiosny


jesienią zwykle staję się mężczyzną
ogarniam chłód garnący się pod próg
i zbieram dymy nad trzeszczącym dachem
w dojrzewających cieniach skupiam blask


jesienią zwykle grosz do grosza…


12.10.2015

 


A za oknem liści szept


za progiem jesień
czas rozliczyć się z wiosennych śnień
zrywów beztroski
oddać krótszym dniom
letnie promienie w rytmicznych oktawach
barwy skradzione kwiatom
zamknąć w pułapkę słoty
wesprzeć nimi usypiające zmierzchy
póki między wersami krew krąży


za progiem jesień
czas zbratać się z wiatrem
nastroszyć skrzydła
wzlecieć
ponad wąwozy wyobraźni
ponad zwątpienia ścielące szlak
miejsca których nie dane nam poznać
objąć wilgotne chmury i smak przestrzeni
zamknąć w zachwytach okien


16.09.2015

 


To było


tak dawno,
że wydaje się jak nigdy.
Umknąłeś między nigdy a wieczność,
wypełniając milczeniem szczeliny podłogi.


Błękitna woda, błękitne niebo,
błękitne oczy.
Błękitną impresją zachłyśnięta pamięć.


Rapsodia liści – słyszysz?
Idę, idę do ciebie,
ze światłem w oczach, bielą chryzantem
w miękki sen wymościć.


1.11.2015

 

separatorpng1

 

Gabriela Szubstarska

 

 

Gniazdo


szara wyzbyta wdzięku ulica
liszaje na murach
wybite szyby
smród
jedyna latarnia
mruży oczy
żeby za dużo nie widzieć


nikt przy zdrowych zmysłach
nie zagląda tutaj
nawet po krokach
ginie wszelki słuch

 


Bez tytułu


***


to było z wczoraj
taka niedzisiejsza wrażliwość
poczucie winy wobec
bezbronnego dobra


dzisiaj przygląda się
ale nie bierze udziału
od czasu do czasu rzuca hasła
najczęściej cudze


już wie że kratom
dorabia się złote okucia
drut kolczasty wygina w kształt róży


siedlisko mgieł
wszystko
pokrywa się rdzą

 


Spotkanie


rozpoznasz mnie
po niewysłanych listach
zniszczonych zapiskach
porzuconej zapince do włosów


po wierszu który schronienie
znalazł w szpargałach
nikt go czytać nie chciał


po myślach rzuconych morzu
nocach bezsennych
tym czego nie zdążę napisać


poznasz mnie
na pewno

 


Bez tytułu


***


mam smaczne usta
i podobno zachłanne dłonie
znasz moje nieprzespane noce
ukryty w ciemności lęk


mówisz ze wzruszeniem
ty wariatko
a ja znowu mam szesnaście lat
zamęt w głowie


nie czytam wierszy o miłości
wystarczy gdy na mnie patrzysz

 


Bez tytułu


***


choć wszystko w zasięgu ręki
nie mogę się zadomowić
ani nawet rozpakować walizki


wschodzące gwiazdy
i zbieracze śmieci w rytmie bluesa
rozkładają swój towar


bez jedzenia można się obyć
ale jak żyć bez allegro


świat jeszcze nie stanął na głowie
przegląda się tylko
w krzywym lustrze

 

 

Piotr Szczepański


Urodzony 24 czerwca 1954 r. w Mikołajkach, poeta, plastyk, animator kultury, debiutował w Ciechanowie w 1975 r. Otrzymał III nagrodę na International Kusamakura Haiku Competition w Japonii, 2001. Z okazji 40-lecia pracy twórczej otrzymał Nagrodę Specjalną w dziedzinie kultury przyznaną przez Prezydenta Miasta Gdańska oraz przez Marszałka Województwa Pomorskiego. Jest polskim koordynatorem Europejskiego Programu Prezentacji Twórczości Niewidomych Poetów „Liryczne Mosty’, jest założycielem Gdańskiej Grupy Autorów Haiku, jest członkiem Europejskiego Zrzeszenia Autorów „Koga” z siedzibą w Minden, jest założycielem Międzynarodowej Grupy Poetyckiej „QuadArt”, jest członkiem Gdańskiego Klubu Poetów. Publikował w ponad 40 antologiach w Europie. Jest autorem 16 tomików i współautorem 5 tomików Międzynarodowej Grupy Poetyckiej QuadArt. Utwory jego są tłumaczone na 42 języki.


Jolanta Szkudlarek


Kwiecień 2015 r. debiut poetycki – tomik poezji Cierpienie – tematem przewodnim wierszy jest cierpienie poetki. 2015 r. Almanach łódzki – Ciemność Boi się Kolorów. Wiersze w nim zawarte: Cudowne chwile; Iluzja słowa. Październik 2015 r. Almanach warszawski Uczta II. Wiersze to Łabędzie nocy; Precz moja samotność; Sentymentalne dni; Kompozycja miłości. Almanach Kawiarenka poetycka II wydany w 2015 r. Wiersze: Ciężar myśli; Zawikłana nić; Słowa; Zagubiona. Autorka należy do redakcji gazetki kościelnej, gdzie co miesiąc ukazują się jej wiersze. Uczestniczy w spotkaniach poetyckich z młodzieżą. Wiersze ukazują się również w gazecie regionalnej „Karolinka”. Dołączyła do portali poetyckich Kształty słów, Peron literacki, Kawiarenka poetycka i inne. Posiada własną stronę z wierszami „Moja dusza zaklęta w poezji”. Ponadto czytała swoje wiersze w audycji radiowej Radio Niezależnych Artystów.


Jolanta Sztadhaus


Mieszkanka podwarszawskiej miejscowości Mysiadło. Publikowała swoje wiersze na portalach poetyckich, w Internecie, w „Magazynie Obywatelskim Kronikarz”, w roczniku poetyckim „Białe Kroniki” oraz w „Angorze”. W 2011 roku wydała swój pierwszy tomik wierszy Między purpurą, a zielenią, w kwietniu 2012 r. ukazał się jej drugi tomik Smak jesieni oraz Antologia Poetyckie powidoki. We wrześniu 2012 roku wydana została Antologia Drzewo jest jedno a liści tysiące, w której również znalazły się jej wiersze. W lipcu 2012 r. wstąpiła do Stowarzyszenia Autorów Polskich (SAP) Oddział Warszawski – II. W styczniu 2013 r. wydała trzeci tomik Moim śladem. W czerwcu 2013 r. ukazał się czwarty tomik Horyzont. Jest współautorką Międzynarodowej Antologii Stowarzyszenia Autorów Polskich Boso po ściernisku oraz Kocha się za nic. Jej wiersze znalazły się również w Antologii Nadmorskie Spotkania Literackie.


Gabriela Szubstarska


Z zawodu nauczycielka, autorka dziesięciu tomów poetyckich, współautorka wydań książkowych czterech międzynarodowych programów poetyckich pod red. Małgorzaty Płoszewskiej, pomysłodawczyni i reżyser montaży słowno- muzycznych. Publikowała m.in. w „Zeszytach Literackich”, „Okolicy Poetów”, „De musica”, „Znaj”, a także w kilkudziesięciu polskich antologiach, prasie, almanachach oraz w dziewięciu niemieckich antologiach haiku. Laureatka konkursów poetyckich, otrzymała medal „Laur Twórczości Poetyckiej” , w 2014 roku jej tom Jednostronnie został okrzyknięty najlepszą książką poetycką na Targach Książki Kaszubskiej i Pomorskiej „Costerina”. Organizuje i prowadzi w Trójmieście spotkania literackie. Jest członkiem: Stowarzyszenia Autorów Polskich, Gdańskiej Grupy Autorów Haiku, Związku Literatów Polskich, Międzynarodowej Grupy Poetyckiej QuadArt, Gdańskiego Klubu Poetów (założycielka).

 

 

Pin It