Zaświeciło cieplej i internetowy listonosz ruszył raźniej z wierszami, mniej z prozą. A w tej prozie czasami tak cudowne perełki, że aż mi się chce łkać z wzruszenia. Bo jak się nie wzruszyć przy czymś takim:

Głową jego szarpnęło gwałtowne łkanie i chcąc to ukryć, wtulił ją w jej ciepłe pachnące piersi. Pachniało cudownie i on pomyślał, że ona z całą pewnością używa perfum Chanel 5, których butelka kosztuje drogo i jego pewnie na to nie będzie stać, kiedy zostanie jego kochanką.

Cholera, pomyślał, ja to mam fart, że trafiłem na taką wystrojoną kobietkę. Zawsze mi się przytrafi coś dziwnego. Mogłem wziąć się za jej koleżankę, może trochę brzydsza, ale pewnie nie taka kosztowna. Już tam w knajpie, myślał intensywnie, powinienem zauważyć, że z karty zamawia wszystko co najdroższe.

Tymczasem ona oddychała coraz gwałtowniej i swoją ciemną sutkę pakowała mu do ust…

 

Oszczędzę ci mój Czytelniku dalszego ładunku emocjonalnego i  intelektualnego  w zetknięciu z tą prozą. Mogę tylko napisać, że bohaterowi opowiadania pana Waldemara K. z Jasła odwidziała się pchana  do ust „ciemna sutka” i poszedł szukać koleżanki, która zapewne nie wybierała drogich dań w knajpie.

Wiem, że ktoś może być oburzony – sam drań przeczytał, a nam cholernik nie daję. A co to, my dzieci?

Oburzenie słuszne, tyle tylko, że dalej to już szkoda i paiperu i putramentu. Zwłaszcza, że nie ma już momentów.

 

Panie Waldemarze K. z Jasła – Tak trzymać, tylko ja Panu dziękuję. Może kogoś zainteresują Pana opowiadania, mnie nie.

 

Pan Stanisław D. z Olsztyna.

Panie Stanisławie, serdecznie dziękuję za komplementy. Nie jestem skromny, więc uważam je za zasłużone, gorzej, bo nie mogę ich Panu odwzajemnić. Ale po tylu pochwałach moich wierszy i wzruszeniu mnie tym ,że polował Pan na Allegro na moje tomiki, czuję się zmuszony spełnić Pana prośbę i dokonać publikacji jednego z Pańskich wierszy na Pisarze.PL.

 

Jeśli jesteś dziś w Peo

Toś bogaty że ho ho

Cwano stale się ustawiasz

I obrabiasz i obrabiasz

 

W każdej sprawie

Z każdej strony

Chachmęt w chachmęt

chachmęcony

 

Jeśli jesteś w Peselu

Toś cwaniaczek przyjacielu

Rośnie ci wydajność z ha

Taka już natura twa

 

Jeśli zaś już jesteś w pisie

To wciąż dupe masz w kryzysie

 

Pani Zofia z Wałcza

 

Moja wielka miłość trwa

Wiosną zimą wszystko gra

Kiedy wraca mój kochany

W domu moim przyjmowany ( itd.)

 

Aż mu zazdroszczę, zwłaszcza, że Pani Zofia dobrze rozumie powinności kobiety ( to wszystko jest w dalszej części tego cudownego wiersza) i stół czeka zastawiony, a Pani Zofia nie jest jakąś feministką, tylko kobietą spełniającą się przez dom i ukochanego.

To piękna postawa Pani Zofio, proszę o tym napisać do innych pań, dajmy na to do moich ulubionych: prof. Srody, marszałek Nowickiej i przeuroczej obywatelki Szczuki.

 

Pan Franciszek W.

 

Panie Franciszku, niewymiernie się cieszę, ze po publikacji Pańskiego wiersza o korytku dla polityków, zechciał Pan przysłać mi jeszcze kilka wierszy do oceny. Pan wie zapewne, że ja jestem człowiekiem starej już daty i nie zawsze nadążam za młodymi. Mam swoje dziwactwa, nawyki i one zapewne  często nie pozwalają mi na obiektywizm. Tłumaczę to tym, że obiektywizm w sztuce nie jest potrzebny, boć to nie spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, gdzie wszyscy skubią gęś do jednego wiaderka. Tak też jest z tym szkolnym powiedzeniem, co autor miał na myśli? Odpowiedzieć, że cholera go wie – nie wypada, bo mogą pomyśleć żeś dureń, a do tego nikt nie chce się przyznać, tym bardziej ja, stary i złośliwy uparciuch. Zatem żebyśmy już nie zadawali zbędnych pytań, pozwolę sobie zacytować jeszcze jeden Pański wiersz z ostatnio przysłanych.

 

kryzys twórczy

Niestrawny klucz skręcił mi wieczór

na zamek niespołecznego zboczenia

W samotnym smrodzie przebitych skroni

destyluję pawie piórka wielokolorowe

i raz za razem

włoskuję mózg

paruje krew

i gówno zostaje

 

Po przeczytaniu powyższego już z przewoskowanym mózgiem, wyparowała ze mnie reszta krwi i dopadł mnie kryzys twórczy.

Serdecznie Pana pozdrawiam i proszę o więcej tego typu perełek poetyckich.

 

Marcin G. z Chorzowa,  Daria F. z Barcelony, Irena C. z Londynu,  Anna z. z Morąga, Wiesław Z. z Siedlec, Antoni N. z Janowa Podlaskiego, Irena G. z Tarnowa. Iwan M. z Grodna Mariusz P. z Pabianic, Andrzej H z Płocka, Iwona Z. z Szczecina. Dorota M. z Kielc, Grzegorz R. z Skierniewic, Dariusz W. z Koszalina, Zofia N. z Międzyrzeca, Krzysztof K. z Lublina. Roman N. z Nowej Wsi – nie skorzystamy.

Panią Marię N. z Magnitogorska prosimy o dalsze próby.

Pin It