Andrzej Walter


 

Donald z krainy czarów

 

 

walter   Wybory w Ameryce wywołały medialną burzę na całym świecie oraz lawinę komentarzy praktycznie w każdym środowisku. Uważa się bowiem Prezydenta USA za władcę świata, a z pewnością jego wybór charakteryzuje się później wpływem na to, kto i jakie podejmuje decyzje, a biorąc pod uwagę siłę militarną i potencjał gospodarczy USA, opinie te nie są pozbawione uzasadnienia.

Jan Stanisław Smalewski



Uzależnienia A.D. 2016 (vel: Czy koniec demokracji klasycznej?)


 

smalewski-kompWiększość Czytelników na dźwięk słowa uzależnienie zapewne wzdraga się i zaraz myśli o czymś z pogranicza naszych złych przyzwyczajeń. Z odrazą myśli o nałogowych alkoholikach, palaczach tytoniu i ćpunach. Po krótkim zastanowieniu się może jeszcze do tego dorzucić rozmaitych hazardzistów, seksoholików i tych, którzy nadużywają leków, zwłaszcza suplementów diety.

            No, o czym jeszcze lub o kim można powiedzieć, używając słowa uzależnienie? Od czasów, gdy zapanowała moda na powszechną komputeryzację i telefonię komórkową, coraz częściej narzekamy na uzależnianie się od tego rodzaju środków przekazu, które – jak pamiętamy – wcześniej wyparły telewizję.

  Krystyna HABRAT



ROZMYŚLANIA O SZCZĘŚCIU W CZAS JESIENNEJ SZARUGI.

 

Jacek Durski  Nastała paskudna jesień. Czasem cały, króciutki już dzień  skrywa się  w mgłach i szarości. Ale dziś świeci słońce. Zacina wprawdzie coraz to ostry wiatr, ale w domu jest przytulnie. Pozałatwiawszy co trzeba poza domem i uporawszy się z codziennymi obowiązkami w domu, będzie można spokojnie zasiąść w fotelu i czytać sobie rozkosznie książkę. Czasem tak niewiele  potrzeba do dobrego  samopoczucia.

Piotr Wojciechowski


EROTYCZNA PODSZEWKA POLITYKI


piotr-wojciechowski   Komputerowa poczta sprawiła, że listów papierowych przychodzi bardzo mało. Dlatego są lepiej traktowane, do wielu chcę wracać. Listy od przyjaciół rozmaicie lądują po przeczytaniu. Są błahe lub niesympatyczne – do kosza. Są znakiem czasu, papierkiem bliskim sercu – idą w otchłań archiwum. Są wyjątkowe – zostaję na biurku na kwarantannę, bywa, że trwa ona latami.

Krystyna Habrat


 

NOWA  ZARAZA



Roland Topor  Za czasów Zygmunta Freuda rozpowszechniła się histeria. Całe rzesze kobiet, oczywiście bogatych i nie mających nic do roboty, poszukiwały psychiatry, by leczyć swe nerwowe  cierpienia. Kładły się na kozetce i, patrząc w sufit, opowiadały o swych wydumanych dolegliwościach, o snach i wszystkim innym. A psychiatra milczał. Pozwalał się każdej wygadać.    

  Podobno ta terapia była skuteczna i, o dziwo, coraz więcej pań poszukiwało pomocy znanego psychiatry, bo odkrywało o siebie te dolegliwości. Wiele pacjentek potrafiło nawet wygiąć się w charakterystyczny dla histerii łuk, co wszystkich utwierdzało, jak bardzo cierpią i potrzebują pomocy takiego lekarza.

Piotr Wojciechowski


NIE WSZYSTKIE BITWY PRZEGRANE


piotr-wojciechowski   Dzięki moim związkom rodzinnym  z Lublinem dotarł do mnie wiersz tamtejszego poety, Piotra Boronia, dedykowany nauczycielom w dniu ich niedawnego święta. Jako motto październikowego felietonu chcę zacytować pierwszą zwrotkę:

       Uczmy się czytać powoli,

       Dając słowom brzmienie dostojne,

       Niech słowo w nas wszystko ukoi,

       Dni bitew przegranych, dni znojne…

    Wielu z nas widzi mijający czas  jesieni jako czas przegranych bitew. I mnie się ten czas takim wydał, kiedy goląc się usłyszałem z radia, że trwają pracę nad ustawą o prawie wodnym. Ustawa, która ma dostosować Polskę do systemu Unii Europejskiej przewiduje powołanie spółki skarbu państwa „Polska Woda”, przewiduje nową rejestrację całej wody, nowe podatki od wody, a nawet podatek od deszczówki. 

Władysław Panasiuk



Z raju do bankructwa

 

Franciszek MaśluszczakBył raj. Ziemia rozciągała się niczym kolorowa wstęga, czyste powietrze wirowało nad rozłożystymi koronami drzew. Ptaki wdzięcznym głosem opowiadały o szczęściu na ziemi. Soczyste łąki zalewały kolorowe kwiaty, nad którymi roiły się złote pszczoły. Rozłożyste lipy rozsiewały cudowną woń i służyły cieniem. Nad srebrzystymi strumykami unosiły się kolorowe motyle. Szumiała woda, a w niej pływały beztroskie i zdrowe ryby. Wszystkie zwierzęta żyły obok siebie, nikt nikomu nie przeszkadzał. Czasami tylko Bóg przechadzał się po ziemi, by spojrzeć czy czegoś nie brakuje.