Janusz Termer

 

Pisarze i Niepodległość

 

Stanisław Rembek

 

                              Dziś  upływa trzy miesiące, jak jestem  w czwartej baterii. Ciągle jeszcze siedzimy w szarych niskich chatach białoruskich. Noc miałem nieszczególną, bo przy dotkliwym zimnie spałem na gołej prawie ławce. Za to dziś nic nie robimy, tylko czyścimy karabiny. Niektórzy grają w karty, palą papierosy, śpiewają. Ja nie mam co robić, bo przeczytałem już "Króla Ducha" Słowackiego.

 

Dzienniki. Rok 1920 i okolice

 

Stanislaw Rembek

foto archiwum

 

 

       1.

      Utalentowany prozaik, niekonwencjonalny dobry obserwator rodzącej się nowej rzeczywistości państwowej i społecznej po latach zaborów. Jeden z najciekawszych pisarzy polskich debiutujących u progu Niepodległości. Jego utwory i dzisiaj warte są  lektury i refleksji. Tym bardziej iż są coraz rzadziej, w XXI już wieku, przypominane. W czasach II Rzeczpospolitej bywał Rembek za swą twórczość nagradzany i doceniany przez tak wybitnych krytyków jak Karol Irzykowski, Stefan Kołaczkowski, Julian Krzyżanowski czy Kazimierz Wyka. Maria Dąbrowska zgłosiła go do nagrody "Wiadomości Literackich". Miał też i wielu przeciwników, zwłaszcza w oficjalnych kręgach rządowych, sanacyjnych. Moim prawdziwym debiutem pisarskim była powieść "Nagan". Przysporzyła mi ona wielu przyjaciół i wrogów. Zarzucano mi sympatie "probolszewickie" za obiektywne przedstawienie wydarzeń lat 1919-1920. Pierwsze wydanie rozeszło się szybko, jednak nagonka rozpętana przez różnych pismaków przeciwko książce i mojej osobie uniemożliwiła ponowny druk - wspominał autor. Drugi okres jego popularności przypadał na lata 90. XX w., gdy ukazywały się we wznowieniach jego główne utwory. Te przedwojenne: Nagan  i W polu, jak i powojenne: Wyrok na Franciszka Kłosa, Ballada o wzgardliwym wisielcu oraz dwie gawędy styczniowe. Obecnie jednak nawet słownik (edytor) komputerowy nie zna jego nazwiska, co za każdym razem uparcie  podkreślał, gdy wpisywałem je do tego tekstu.  

 

    Stanisław Rembek debiutował w 1922 na łamach bardzo popularnego ówcześnie, "czerwonego" pepeesowskiego dziennika “Robotnik", do którego było mu ideowo najbliżej (tu pierwodruk Nagana), i z którym współpracował też jako dziennikarz działu kulturalnego, kierowanego przez Zygmunta Kisielewskiego (ojca Stefana). W czasopiśmie “Ognisko" ogłosił powieść w odcinkach dla młodzieży Ekspedycja karna. Imać się jednak musiał różnych dodatkowych zajęć zarobkowych. W latach 1924-1938 był między innymi nauczycielem gimnazjalnym w Radomiu i Piotrkowie Trybunalskim. W 1939 r. uczestniczył w obronie Warszawy, w czasie okupacji hitlerowskiej współpracował z prasą konspiracyjną, brał udział w tajnym nauczaniu. Po wojnie główna tematyka, kontekst polityczny i realia jego prozy (wojna na froncie wschodnim, w której brał udział jako kanonier czwartej baterii 10 pułku artylerii polowej) skazywała go na trudne literackie wybory i los pisarza przez okoliczności historyczne odsuwanego w cień, "zapominanego" , którego książki trafiły do bibliotecznych prohibitów. Bywał więc tłumaczem literatury rosyjskiej i francuskiej, pracował jako urzędnik w Ministerstwie Kultury i Sztuki, publikował dorywczo w “Przekroju" oraz głównie w prasie wydawanej przez PAX - "Dziś i Jutro", "Słowo Powszechne", Kierunki". Opublikował wtedy powieść Wyrok na Franciszka Kłosa, 1947 (wyd. zmienione 1956, wyd. III, wstęp Z. Lichniak, 1997, i 2000; adaptacja telewizyjna Andrzeja Wajdy) oraz tom opowieści Ballada o wzgardliwym wisielcu oraz dwie gawędy styczniowe, 1956, parokroć wznawiane.  Jego pisarstwo zostało - częściowo tylko - przypomniane czytelnikom polskim w okresie październikowej "odwilży" politycznej 1956 roku.  Rembek stał się nawet jednym z bohaterów poematu Stanisława Grochowiaka Puste łąki (1975). Ale dopiero w latach 90., wraz z całym jego dorobkiem prozatorskim, ukazywały się także - z odnalezionego autorskiego rękopisu - jego bardzo interesujące "dziennikowe" zapiski, oddające atmosferę krajową lat 20., rozmaite mniej lub bardziej znamienne, nieznane, częstokroć zaskakujące dzisiejszego czytelnika detale codzienności. Także rzeczywistości wojennej i własnego w niej udziału przyszłego pisarza - Dzienniki. Rok 1920 i okolice oraz późniejszy Dziennik okupacyjny, (w roku 2000). W pierwszym z nich czytamy np. pod datą 13 listopada, czwartek: Dzisiejszej nocy  miałem już słomę, mimo to zmarzłem potężnie. Mieszkam u wdowy, która już zdążyła obmówić przed nami połowę wsi. Przed południem była zbiórka i ćwiczenia przy armatach. Zeszły mi bardzo miło, bo podporucznik Tarasewicz rozmawiał ze mną łaskawie i pokazywał mi przez lornetę, jak się oblicza kąt terenowy. Po obiedzie zostałem komendantem warty. Musiałem przed objęciem służby chodzić po chałupach i wyszukiwać sobie wartowników. Nakłóciłem się przy tym porządnie... Bombardier Sobczak romansuje z panną Rózią. Dostaliśmy dzisiaj żołd po 19 marek i 99 fenigów...

 

    W Naganie, w tej na poły autobiograficznej powieści Stanisława Rembeka, łączącej wątki osobistego życia bohaterów z autentycznym tłem wojennych wydarzeń na froncie rosyjskim w roku 1919, jej główny bohater podporucznik Konrad (oczywiście imię nieprzypadkowe) Pomianowski traci najpierw narzeczoną wskutek intrygi kolegi, a odzyskaną traci ponownie i ostatecznie, gdyż ginie ona przebita bagnetem przez prześladującego ją żołnierza-opryszka. Podporucznik trafia podczas odwrotu oddziału na scenę sądu i egzekucji bandyty, sprawiedliwości staje się zadość, on popełnia jednak samobójstwo nie widząc sensu życia w otaczającym go okrutnym świecie wojennej rzeczywistości. Jest w tym fatalizm i niemal mistycyzm   - pisał Piotr Kuncewicz - jest znakomita plastyka opisów walki, jej trudu i okrucieństwa, jest refleksja narodowa i ogólnoludzka, przy niesłychanie silnym poczuciu tożsamości narodowej (nie rasistowskiej - co drugi żołnierz u Rembeka to Żyd-ochotnik). A wojna była w tamtych czasach najlepszą okazją do rozmów o sensie życia, nie tylko w literaturze polskiej.

 

    Wbrew utartej i upartej literackiej tradycji, nie tylko polskiej przecież, wojna pozbawioną jest u Rembeka wszelkiego romantyzmu, patosu i zdradliwego uroku, bo niosącą w efekcie absurdalne okrucieństwo jednostkom, masową zagładę i śmierć. Istotnie, wojna w prozie tego pisarza nie jest jakąś atrakcyjną rycerską i szlachetną wojaczką ani sielanką, a przepotężną siłą fatalną i  niszczycielską. Niezależnie od jej charakteru czy celu walk. Jest jednakże zarazem u niego zjawiskiem na swój przewrotnie irracjonalny sposób fascynującym, gdyż staje się ostatecznym, choć tragicznym w skutkach, sprawdzianem człowieczeństwa i testem (bez)sensowności ludzkiej historii. Na poglądy i pisarską postawę Stanisława Rembeka wpływ wywarli m. in. Andrzej Strug i Józef Wittlin oraz znani w świecie europejscy prozaicy pacyfiści, jak Henri Barbusse czy  Erich Maria Remarque. Warto dodać, że powieści Nagan i W polu, podobnie jak szkice Wojna, pokój i dusza poety  (1925) Józefa Wittlina oraz późniejsza proza proza tegoż (Sól ziemi, 1936), także inspirowane były w znacznej mierze tym wielkim kantowskim ideałem, filozoficznym konceptem, wielkim marzeniem ludzkości o "wiecznym pokoju".

 

     Podobna, tyle iż bardziej jeszcze literacko skondensowana tonacja absurdu i wojennego okrucieństwa panuje w następnym utworze Stanisława Rembeka - W polu, 1937 (wznowienie Paryż 1958 i kilka wydań krajowych po 1983 roku). Utworze uznawanym przez niektórych krytyków za najlepszą powieść Rembeka. I tutaj wydarzenia tej samej wojny na froncie wschodnim i ich wpływ na postawy ludzkie i skomplikowane losy postaci ukazane są poprzez wojenne przypadłości i wyniesione stąd doświadczenia bohaterów. Tutaj - poprzez dzieje walki i odwrotu pewnego żołnierskiego oddziału. Giną kolejno wszyscy, a okrutna i bezsensowna, na oślep działająca śmierć nie oszczędza nikogo: złych i dobrych, dzielnych i tchórzliwych, wrogów i swoich... Daleko tu do tonacji popularnych piosenek legionowych, czytankowych tradycyjnych ujęć, "pokrzepiających" zbolałe serca i dusze zniewolonego narodu, jak to u Henryka Sienkiewicza w Trylogii bywało. Stanisławowi Rembekowi bliższa była postawa Stefana Żeromskiego z Popiołów czy Opowieści o żołnierzu tułaczu.  Stanisław Rembek, jak pisał zaprzyjaźniony z nim poeta Stanisław Grochowiak, to autor prozy przez całokształt jego twórczości: skromnej ilościowo, a przecież wybornej w sensie artystycznym, równocześnie nad podziw odkrywczej, jeśli chodzi o przedstawiony dramat ludzki: bez reszty poświęconej batalistyce i scenom historycznym, a przy tym finezyjnej pod względem psychologicznym i humanistycznym.

  

      2.

    Napisana i wydana tuż po II wojnie światowej  powieść Rembeka Wyrok na Franciszka Kłosa ma również w tle konsekwencje wydarzeń wojennych. Mówi o rzeczach nadal u nas drażliwych i przykrych, tak często i dziś wypieranych z repertuaru narodowego dobrego samopoczucia. Oto jej akcja toczy się w czasie okupacji hitlerowskiej w małym polskim miasteczku (Grodzisk Mazowiecki), a bohaterem jest granatowy policjant Franciszek Kłos, alkoholik i donosiciel gorliwie kolaborujący z Niemcami, na którego podziemna organizacja wydała wyrok śmierci. Narracja, prowadzona z punktu widzenia Kłosa, odsłania całą nicość postawy moralnej tego człowieka i jego życia bezwolnego i gorliwego służbisty, prowadzącego go do zdrady narodowej (podpisuje volkslistę), do wielu zbrodni popełnianych na Żydach, Polakach, a nawet dzieciach. Co na koniec wiedzie go do własnej niechlubnej śmierci. Powstał wnikliwy portret psychologiczny przeciętnego i zwyczajnego człowieka, którego okoliczności życiowe wciągają w tragiczną spiralę wyobcowania, alkoholizmu i okrucieństwa. Stanisław Rembek pokazał tutaj w sposób dość nietypowy dla literatury polskiej także świat okupacji. Bo nie poprzez utarte i konwencjonalne językowo schematy walki partyzanckiej czy konspiracji, a z perspektywy codzienności i pospolitości dnia okupacyjnego. Rzecz dzieje się w małym, pozornie sielskim, środowisku; w mikroświecie również pełnym jednak wszelkich możliwych nieszczęść ludzkich, okrucieństwa, pospolitego draństwa i wielkich dramatów egzystencjalnych. Jedna z najbardziej poruszających i najlepszych polskich powieści o latach okupacji.

 

    Odbiegający mocno również od literackich schematów literatury polskiej jest obraz ludzi i czasów powstania styczniowego w stworzonym przez Stanisława Rembeka nowelistycznym cyklu zatytułowanym Ballada o wzgardliwym wisielcu oraz dwie gawędy styczniowe. Bohater pierwszej z tych opowieści, prokurator Kamiński, Polak w służbie rosyjskiej, przeżywa dramatycznie i zakończony samobójczą śmiercią konflikt sumienia, gdy ulega wspólnym, tak się wówczas akurat złożyło, naciskom Rosjan i zarazem polskiego Rządu Narodowego oskarżając niewinnego człowieka i fałszując dokumenty. Jednymi z głównych bohaterów i narratorami dwu pozostałych tekstów: Przekazana sztafeta oraz Igła wojewody są natomiast Rosjanie. Ludzie wychowani w duchu wielkomocarstwowym: młody arystokrata, porucznik skierowany do walk z polskimi powstańcami, daleki od nacjonalistycznej zapiekłości, szukający porozumienia z Polakami oraz generał Jeromin, również zaskoczony determinacją Polaków (losy przechwyconego przez Rosjan wojewody, który igłą przebija swoje serce). Cały utwór Stanisława Rembeka ma charakter prowokacyjnego literacko i obrazoburczego dzieła, ukazującego powstanie styczniowe nie od strony jego utrwalonych w legendzie narodowej bohaterów, ale oglądanego głownie z punktu widzenia Rosjan, a także częściowo widzianego poprzez losy, dylematy i postawy polskich polityków, tak zwanych realistów i legalistów, jak i pospolitych zdrajców, delatorów, kolaborantów czy otumanionych czasami pańszczyzny ("resztkami feudalizmu") i zdezorientowanych mas chłopskich (jak w Rozdziobią nas kruki, wrony) nie widzących sensu walki, uzasadnień dla poświęcenia, zniszczeń i śmierci. Na motywach cyklu Ballady o wzgardliwym wisielcu powstał w 1992 film Juliusza Machulskiego pt. Szwadron (z udziałem Janusza Gajosa i Jana Machulskiego).                                 

J.T.

----------------------

 

    O Stanisławie Rembeku  pisali m. in.: Z. Irzyk Wojna i romantyzm,  "Kierunki:"1974;nr 44; J. Pluta Obraz wojny w międzywojennej prozie Rembeka, 1978; B. Ciągardlak Koniec legendy (o prozie S.R.), “Przegląd Humanistyczny" 1979 nr 4; T. Burek w: posłowie do Nagana, 1990; M. Lalak Między historią a biografią: o prozie S.R, 1991; P. Kuncewicz w: Agonia i nadzieja. Literatura polska od 1918, t. 1 i 2, 1993; J. Siedlecka w: wstęp do Dzienników, 1997.         

Pin It