Tomasz Sobieraj

KRÓTKI ESEJ NIE TYLKO O SZTUCE

 

Filip WrocławskiOperari sequitur esse – jaki byt, takie działanie, twierdzili scholastycy. Stąd już tylko krok do marksistowsko - leninowskiego bytu określającego świadomość. Dwa ideologiczne bieguny, ale wnioski bliskoznaczne i jednak sensowne, czego dowodzi historia, a nawet zwykła obserwacja konsumpcyjnego stylu życia współczesnej tzw. ludzkości i jej „intelektualnych” czy „artystycznych” produktów. I chociaż jest wiele dowodów na prawdziwość twierdzenia przeciwnego, zgodnie z którym to świadomość określa byt, w przypadku mas rację mają klasycy.

Stefan Jurkowski

Ziemia i woda

(O poezji Teresy Ferenc)

 

Bogumiła WrocławskaPierwszy tomik Teresy Ferenc nosił tytuł „Moje ryżowe poletko” (1964). Jednakże zasiewy na owym poletku były tak obfite, że wydały do dziś pokaźne i znaczące plony. Twórczość poetki bowiem z tomu na tom wzbogacała się o nowe kręgi tematyczne, uniwersalizowała się, a warstwa filozoficzna wierszy stawała się coraz bardziej znacząca.
W wierszu z debiutanckiego tomu, zadedykowanym Julianowi Przybosiowi, Teresa Ferenc niejako przedstawia się, kreśli też drogę swojego artystycznego powołania:

Dariusz Tomasz Lebioda


Rytuały wyobraźni

O  Poezji  Janusza  Żernickiego

 

Janusz Żernicki bez reszty tonie w wyobraźni. Pragnie wieczności - chce połączyć się   z pierwotną siłą ożywiającą obrazy, generującą  określoną k u l t u r ę. Jego poezja jest echem słów i poblaskiem gestów pokoleń, kultur, jednostek i wspólnot żyjących w świecie bez granic, istniejących w konstrukcjach planetarnych, gwiezdnych - otwartych jak rana pośród  wszechświata. Poeta jest medium tajemnicy istnienia. Przepływają przez jego świadomość obrazy i odgłosy zdarzeń, fakty nakładają się na siebie, rozkosz rozmywa się w bólu, rana staje się błogosławieństwem. Tego rodzaju punkt widzenia jest syntezą bez granic, sortowaniem sprzeczności i wybieraniem z sita samorodków - dlatego daremnie szamoczesz się Magdaleno,/ znosi cię dzban twojej własnej smukłości.

Andrzej K. Waśkiewicz

„Smutny jak rewolucja, która zwyciężyła”

„Tylko wiersze” Władysława Zawistowskiego

 

Bogumiła WrocławskaPoezji Władysława Zawistowskiego towarzyszyłem niemal od samych jej początków. Ten tekst jest trzecim z kolei, nie licząc drobniejszych, okazjonalnych wypowiedzi. Najwcześniejszy jej etap, zamknięty zbiorem Płonące biblioteki (1978) opisałem w książce Ósma dekada. O świadomości poetyckiej „nowych roczników” (1982, s.249-256), kolejny poświadczony zbiorem Ciemna niedziela. Wiersze i poematy wybrane (1993) w recenzji opublikowanej w „Toposie” (1994, nr 5-6, i przedrukowanej w skróconej postaci w zredagowanej przez Martę Fox książce Ogrodnicy północy. Poetów portret potrójny (1998, s. 303-205). Ten tekst zajmuje się wierszami zawartymi w zbiorze Sztandar z ortalionu. (tylko wiersze) wydanym w 2004 roku w wydawnictwie Tower Press.

Stefan Jurkowski

Zapis wielkiego szukania

(O poezji i prozie Zbigniewa Jankowskiego)

 

Bogumiła WrocławskaO Zbigniewie Jankowskim (ur. w 1931 roku, autorze wielu tomów i wyborów wierszy, a także książek eseistycznych) zwykło się przede wszystkim pisać jako o poecie morza. To prawda. Ten żywioł jest wszechobecny w bogatej twórczości autora „Falochronów”. Pewnie dlatego tak często poezja Jankowskiego wydaje się pejzażowa, obracająca się w określonym kręgu pojęć i znaczeń. Mamy więc rozliczne obrazy morza, piaszczystych wydm, rozległych plaży. Prześledźmy zatem ewolucję twórczości tego świetnego poety i pisarza.