Dariusz Tomasz Lebioda

 


SZALEŃSTWO BALTAZARA

 

"Dolina Issy" u początku XXI wieku

 

 



Lech Abłażej - MiłoszZanim Miłosz otrzymał Nagrodę Nobla, zanim zyskał pewność, że jego dzieła mają wymiar uniwersalny, podchodził do Doliny Issy ze sporą dozą nieufności. Próbował usprawiedliwiać, zarówno formę, jaki i treść utworu – w rozmowie z Aleksandrem Fiutem tak to określił: "Dolina Issy" nie jest autobiografią, wspomnieniami z dzieciństwa, ale czy jest powieścią? Raczej dziwactwem. Jak ktoś powiedział, zamaskowanym traktatem teologicznym. Żeby być powieściopisarzem, trzeba ciągle eksploatować własny życiorys – mnie to razi.

Uchwałą Sejmu RP podjętą w lipcu rok 2011 jest Rokiem Czesława Miłosza. Odbędą się imprezy, uroczystości, spektakle teatralne - wszystko to związane z twórczością Poety. Koordynatorem obchodów został Instytut Książki, który na stronie www.milosz365.pl będzie informował o wszelkich imprezach związanych z tymi obchodami.  Rok Czesława Miłosza odbywać się będzie także w wielu innych krajach: USA, Francji, Chinach< Rosji, Izraelu i na Litwie, gdzie także niezwykle uroczyście Litwini postanowili uczcić setną rocznicę urodzin poety.

Również na naszym Portalu otwieramy dział poświęcony temu wybitnemu poecie i eseiście. Przez cały rok prezentować będziemy państwu szereg publikacji dotyczących życia oraz twórczości Czesława Miłosza. Rubryka została podzielona na kilka działów tematycznych.

Zachęcamy również Państwa do nadsyłania swoich publikacji oraz wolnych myśli dotyczących poety.


Redakcja




Krzysztof Gąsiorowski 

Pan umarł


Umarł Pan Czesław Miłosz.
I powstał przeciąg.

Wiele lat temu skonstatowałem,
jednak nie
należę do Jego świata.

W innej, tej Przybosiowskiej, ćwiczyłem                      
dykcji. A tu przeciąg.

-Mimo woli znałem
wiele Jego wierszy na pamięć

Ale
mimo podziwu daleko bywało mi
do zachwytu. I ten przeciąg.

Nie przypuszczałem, że ta śmierć.                                                                     
tak mnie przejmie.

Wielcy poeci umierają,
las przed nami rzednie                                                                                          

W latach sześćdziesiątych, oczywiście po                                                      
pijanemu, testowałem te moje                                                                        
poetyckie towarzystwo,
recytując wiersze C. M. ,i zapytując -                                                              
a ktio „ to”, chroboczku ?

Źle wypadało. Nie żebym się chwalił,
raczej   kajam,  nie doceniałem C.M.,                                                             
mam nieczyste sumienie.                                                                                

Umarł Pan Czesław Miłosz. Powiało                                                             
Coś się skończyło.  ( Wielka Historia ?!).

Znamy to,                                                                                                       
ze starożytnych  przekazów: „ Pan umarł” –                                                
tak  kończył się Antyk.                                                                                    
Pan umarł, załkała cała Przyroda.

Pan Czesław Miłosz umarł.
Jego Epoka dotarła do krańca.                                                            
A teraz będzie spadać na nas,
całymi odłamami.                                 

I była to, o zazdrości, chyba owa śmierć          
własna, o którą modlił się Rilke, śmierć                    
co uwydatnia.

Oby nas tylko nie zjadła (  nienasycona).
Strasznie wieje.

Pan Czesław Miłosz umarł,
Obyśmy  nie zaprzestali  pozostawać z Nim
W sporze. Nie poklasku teraz wymaga
Od nas, biednych ludzi, ale powagi.

Obyśmy tylko Go nie zagłaskali,
na „To” nie zasłużył.


18 sierpnia 2004

--

 

Marek Wawrzkiewicz

Gdyby zmarł Miłosz


Gdyby zmarł Czesław Miłosz
Nic wielkiego by się nie stało.

Tak samo zachodziłoby słońce,
Równie mocno gryzłyby komary
W jego zapyziałej części Wileńszczyzny.

Dostojny profil Czesława Miłosza
Widniałby wśród kłębiastych obłoków,
A w Żagarach? Cóż my dzisiaj o nich wiemy!

Albo te pagórki, parowy leśne,
Mulisty Niemen i przydrożne jeziorka –
Przecież trwałyby nawet gdyby
Umarł Czesław Miłosz.

Ale – załóżmy – że Czesław Miłosz umiera.
Wtedy nikt już nie zauważy, że
Miłość to znaczy popatrzeć na siebie.

Maj, 2010 r

 

Krzysztof Karasek

Toast za Czesława Miłosza

Gdybyśmy wódki nie pili
i nie całowali Maryli
bylibyśmy krukami zaledwie
na ogołoconym z liści drzewie

Gdybyśmy nie wiedzieli
jak umarłych od żywych oddzielić
śpiewalibyśmy hosanna
od Świtezi po Lozannę

A wszystko to po to aby
odmówić zdrowaśki lub kadysz
na głos albo w milczeniu
na chwałę matki - ziemi.

--

 

Roman Śliwonik

I TO WSZYSTKO POETO CZESŁAWIE MIŁOSZU



I to wszystko poeto Czesławie Miłoszu
i to wszystko
całe strome życie
i piękne doliny
osuwają się
osypują się zarysy wierszy
ich budowle
sklepienia Rzeźby
wydawałoby się że z diamentu
wszystko
Chroniło poety Miłosz czoło
Pionowo
jak tarcza Bez niej
osuwa się wszystko
jeszcze przez jakiś czas
nawet po śmierci
jest się na tarczy
aż z wolna
nigdzie

Jestem nad morzem
w miejscu gdzie zdruzgotała mnie
poety śmierć Był to taki dzień


że znów go przywiozłem tutaj
Plaża
jest przewiana słońcem
moje przerażenie
niemęskie Ludzkie
jest ciągle w powietrzu
jak widmo słońca To jest ten cień
strzęp ciemny
uwiązany do życia

kołaczą się we mnie
mówią z bliska To znów z oddali
Pańskie wiersze
nic nie znaczą na tej wywianej słońcem plaży
ale są
kołują we mnie
nie toną

Nikt nie wie za życia
w kim się przedłuży jego ulotność
takie nic we wszechświecie

a jednak całą wielką plażę
obarczam całym swoim cieniem
i tylko gdzieś u jej końca
przy horyzoncie

jaśnieje płat światła
wciąga mnie
jestem tam coraz częściej
i kto Poeto Czesławie Miłosz Kto
ludziom wpatrzonym czasem w przestrzeń
będzie odsłaniał Pana wiersze


Kąty Rybackie

--

 

Jan Stępień

Śnił mi się pan Miłosz


Śnił mi się pan Miłosz
Miał ośnieżoną twarz
i gorejące oczy

Chciał powiedzieć
swój  wiersz
Lecz zapomniał, że jest już
poza czasem i przestrzenią poezji

Odczułem  smutek Mistrza
Wiedziałem, że  ja
zbudzę się z tego snu
a on w nim pozostanie

I gdy pierwszy świt odcisnął
na mojej skroni
swój chłodny dotyk
pan Miłosz wyszeptał coś
czego do dzisiaj
zrozumieć nie potrafię


Krzysztof Gąsiorowski

 

 

Pan umarł

 

Umarł Pan Czesław Miłosz.

I powstał przeciąg.

 

Wiele lat temu skonstatowałem,

jednak nie

należę do Jego świata.

 

W innej, tej Przybosiowskiej, ćwiczyłem

dykcji. A tu przeciąg.

 

- Mimo woli znałem

wiele Jego wierszy na pamięć

 

Ale

mimo podziwu daleko bywało mi

do zachwytu. I ten przeciąg.

 

Nie przypuszczałem, że ta śmierć.

tak mnie przejmie.

 

Wielcy poeci umierają,                                                                                       las przed nami rzednie

 

W latach sześćdziesiątych, oczywiście po

pijanemu, testowałem te moje

poetyckie towarzystwo,

recytując wiersze C. M. ,i zapytując -

a ktio „ to”, chroboczku ?

 

Źle wypadało. Nie żebym się chwalił,

raczej   kajam,  nie doceniałem C.M.,

mam nieczyste sumienie.

 

Umarł Pan Czesław Miłosz. Powiało

Coś się skończyło.  ( Wielka Historia ?!).

 

Znamy to,

ze starożytnych  przekazów: „ Pan umarł” –

tak  kończył się Antyk.

Pan umarł, załkała cała Przyroda.

 

Pan Czesław Miłosz umarł.

Jego Epoka dotarła do krańca.                                                             A teraz będzie spadać na nas,

całymi odłamami.

 

I była to, o zazdrości, chyba owa śmierć           własna, o którą modlił się Rilke, śmierć                     co uwydatnia.

 

Oby nas tylko nie zjadła (  nienasycona).

Strasznie wieje.

 

Pan Czesław Miłosz umarł,

Obyśmy  nie zaprzestali  pozostawać z Nim

W sporze. Nie poklasku teraz wymaga

Od nas, biednych ludzi, ale powagi.

 

Obyśmy tylko Go nie zagłaskali,                                                                       na „To” nie zasłużył.

 

 

18 sierpnia 2004

Zbigniew Milewski

 

- stosowność cienia

myśl-

nik kropka
.wyszedł przez
biel chmurki
haftem anielskim
z kordonkiem

.i po pełni.  
myśl - trąbią
kwiaciarki

całe naręcza nutek
i basy kalii.



motto: "więcej światła
pomniejsza widzenie"

Cz. Miłosz

 


{jcomments off} 

Rafał Sulikovski

 

 

 

Nie zachwyca bilans 20 lat literatury polskiej.

 

Jan StępieńMinione dwie dekady wolnej, odrodzonej literatury polskiej skoncentrowały uwagę na kwestii zmiany i przełomu, a także – obecności bądź nie w Polsce poetyki postmodernistycznej, która od lat 60. XX wieku stopniowo dokonała przeorania świadomości czytelniczej na Zachodzie.

 

Z. Marek Piechocki    


Charles Bukowski (1920 -1994)

 

   Awanturnik, skandalista, kobieciarz, hazardzista, alkoholik, człowiek przez duże C, wieczny outsider, nieufny wobec wszystkich, apolityczny z zasady, wielki miłośnik muzyki klasycznej, znakomity (teraz na Zachodzie kultowy) poeta i pisarz. Pozostawił po sobie kilkaset wierszy, kilkanaście książek, a przecież przez tak wiele lat odrzucano to, co pisał: „Dziękujemy za przesłane wiersze, które przeczytaliśmy z uwagą i zainteresowaniem.

Rafał Sulikowski 


Rękopisy nie płoną.


O najważniejszej powieści rosyjskiej XX wieku.


Adam PociechaPowieść, którą można spokojnie uznać za najważniejszą powieść europejską XX wieku, nie powstała ani szybko, ani łatwo. Miała aż sześć do ośmiu wersji brulionowych i dopiero w ostatniej pojawił się docelowy tytuł Mistrz i Małgorzata.