Dariusz Tomasz Lebioda - RÓŻEWICZ I ŚMIERĆ

 

 

Esej na kanwie poematu prozą pt. „Złowiony”

 

 

 

1. Ryba

 

Jesteśmy niczym ryba w głębinach wody, niczym światło w przepaściach powietrza. Złowieni, szarpiemy się i szamoczemy, próbujemy wyrwać się śmierci. Ale łowca trzyma silną ręką wędzisko, a linka jest ze ścięgien i żył, z najsilniejszych włókien pręgowanych mięśni. Przed oczyma przepływają obrazy, pojawiają się miejsca i smaki, pierwsze świadome gesty i ostatnie słowa. Opór nie ma sensu i egzystencja nie ma sensu. Nie ma sensu czas i przestrzeń, nie ma sensu n i c. Jest moment ostateczny i chwila pierwsza, jest czas odejścia w wir i szybkiego gaśnięcia świadomości. Ten wir, to miarowy obrót planety, to bieg materii wokół gwiazdy, to monstrualna spirala galaktyki – to ponawiane pulsowanie krwi w skroniach, drżenie obrazów, to walka bezsensowna i bezużyteczna, to ból rozszarpanych ust, to zmasakrowane słowa.

Dariusz Tomasz Lebioda


PRAGNIENIE   ŚMIERCI

 

 

 

            Edward Stachura, Rafał Wojaczek, Andrzej Bursa, Włodzimierz Szymanowicz i Paweł Tatarewicz - pięciu poetów, którzy swoim życiem i śmiercią krwawo opieczętowali karty polskiej poezji powojennej. Różni i tak do siebie nieprzystający, odbijający się od anabatycznych strumieni czasu, młodzieńczy i dojrzali, eleganccy i brutalni, wypowiadający się z przesadną dbałością o kontekst i ordynarni - różni, ale połączeni tym samym, rosnącym ich pragnieniem śmierci, gotowością przekroczenia ostatecznej granicy. Temu pragnieniu, które zanikało i powracało w nich jak zgaga, jak nieokreślony brak najpełniejszy wyraz w swoim pamiętniku pożegnalnym pt. Pogodzić się ze światem dał Edward Stachura.

Dariusz Tomasz Lebioda


DZWON NIEBA o poezji Tadeusza Śliwiaka


 

            Tadeusz Śliwiak urodził się 23 stycznia 1928 roku we Lwowie, a zmarł tragicznie, pod kołami tramwaju w 1994 roku w Krakowie. Jego działalność twórcza obejmowała kilka dziedzin, między innymi poezję polską, tłumaczenia poezji obcej oraz dramaturgię i utwory literackie dla dzieci. Warto także wspomnieć, że Śliwiak był długoletnim redaktorem działu poezji w poczytnym „Życiu Literackim”, uczestniczył w pracach Związku Literatów Polskich w Krakowie, a oprócz tego często zapraszany był, jako juror, do udziału w licznych konkursach poetyckich. Słowem – p[rzez lata – stał się Tadeusz Śliwiak człowiekiem instytucją, znanym zarówno w kraju, jak i za granicą, gdzie jako ambasador polskiej poezji uczestniczył wiele razy w międzynarodowych festiwalach i sympozjach literackich.

Marek Jastrząb

Serpentyna dziejów

Giambattista Vico urodził się w 1688 roku w Neapolu. Jego filozoficzne koncepcje powstawały w niesprzyjającej atmosferze mody na zapatrywania Kartezjusza. Kartezjusz dowodził potęgi rozumu, a rozum był dla Vico zgorzkniałym dzieckiem poezji. W pojęciu Kartezjusza mózg był oderwany od ludzkiej historii, a Vico upatrywał w nim napędową siłę społecznych zdarzeń. Wydarzenia miały dla niego sens i wymiar ludzki, zaś dla Kartezjusza działalność człowieka była kierowana przez Opatrzność. Vico twierdził, że świadomości nie można analizować, a Kartezjusz wyrażał przeciwne zdanie.

Janusz Termer 


Ostatni Mohikanin prozy historycznej

 

20   Na naszych oczach, bo w ciągu ostatnich kilkunastu lat, dokonuje się proces zanikania jednego z najważniejszych gatunków polskiej literatury, jaką zawsze wcześniej była, także i w XX wieku, proza o tematyce historycznej. Oto, bowiem ze świecą w ręku trzeba dziś szukać następców na przykład Hanny Malewskiej, Zofii Kossak-Szczuckiej, Jana Dobraczyńskiego, Teodora Parnickiego, Henryka Panasa czy zmarłego niedawno Władysława Lecha Terleckiego, tworzących tak różne jej stylistyczne, poznawcze czy ideowe odmiany. Gdzie szukać należy głębszych przyczyn tego zjawiska?