Janusz Termer

W 25 rocznicę śmierci Tomasza Gluzińskiego

 

Bogumiła Wrocławska3 maja 2011 roku mija 25 rocznica śmierci Tomasza Gluzińskiego. Urodził się 18 października 1924 we Lwowie, po wojnie został mieszkańcem Zakopanego (z przerwą na studia prawa i historii sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim). Zmarł nagle na atak serca w piękny i ciepły słoneczny dzień - jak opowiadała mi to kiedyś jego żona Zofia - gdy wrócił właśnie z rowerowej przejażdżki po okolicy i usiadł na tarasie starej góralskiej chałupy z widokiem na potok Strążyski i Giewont. Zdążył powiedzieć jeszcze tylko, że "świat jest piękny"...

Leszek Żuliński Dania 19 marca 2011 zmarła Anna Kajtochowa

Ten świat jest cudem

 

akajtoch.jpgW roku 2008 krakowska poetka, Anna Kajtochowa, obchodziła swoje 80-lecie. Ta data pokrywała się z 60-leciem jej debiutu na łamach „Głosu Młodzieży Wiejskiej”. Piękny jubileusz, piękna biografia literacka, acz nie tak oczywista, jakby wynikało z powyższego zdania, bowiem przez wiele lat poezja nie dobiła się u tej dziennikarki z zawodu pierwszego głosu. Kajtochowa „nosiła i zbierała wiersze w sobie”, matkując literackiej rodzinie. Jej mąż, Jacek Kajtoch, był pracownikiem naukowym krakowskiej polonistyki oraz Instytutu Badań Literackich PAN i jest do dzisiaj znanym krytykiem literackim; ich syn, Wojciech, zaczynał od poezji, wyrósł na cenionego prasoznawcę; nawet rodzina córki wchodziła w swoje dorosłe życie przez westybul literatury. Kajtochowie – klan literacki! – ale to temat na inny tekst, do innej książki...

Andrzej K. Waśkiewicz

Literatura a społeczeństwo. Wokół idei Tadeusza Peipera

 

Filip WrocławskiPod koniec lat dwudziestych, gdy właściwie rozegrana była batalia formacji, którą – z perspektywy lat – przyjęło się nazywać Wielką Awangardą, Tadeusz Peiper zastanawiał się po co właściwie wielkim ruchom społecznym literatura. Uważał się za socjalistę, więc analizował miejsce literatury w ruchu socjalistycznym. „Dobra literatura socjalistyczna, pisał, potwierdza politykę socjalistyczną nie przez to, że ją powtarza, lecz przez to, że ją uzasadnia, a uzasadnia ją własnymi wynikami, do których dochodzi odrębnością swych spojrzeń”. Innymi słowy – pomiędzy ruchem społecznym a literaturą istnieje związek funkcjonalny – są wzajem potrzebne, nie przez to, że mniejsze (literatura) służy większemu, ale przez to, że działają na sobie właściwych polach, i sobie właściwymi środkami. „Jedna z ról literatury w ruchu robotniczym, dodaje, tkwi w tym: widzieć. Widzieć procesy życiowe w ich rzeczywistej naturze, w ich złożoności, w ich właściwościach powszechnych i w ich odchyleniom ku miejscom odrębnym, w ich biegu i w ich węzłach”.

Dariusz Tomasz Lebioda


Tadeusz Różewicz trzykrotnie

TRAÚMA – PUSTKA – FANTOM

 

1. Traúma

 

Różewicz konstruuje wiersz wprowadzając w jego obręb wiele znaczeń domyślnych. Wprowadza też „pustkę”, która „nic” nie znaczy i ma zarazem wiele znaczeń. Często utwór zaczyna się od zawieszenia akcji lirycznej i zawieszenia napięcia w  punkcie zerowym, jakby punkcie nagłego wydobycia z nicości. Nie ma komentarzy, nie ma dopowiedzeń, dookreśleń, nie ma barw, ani zapachów – jest tylko zdarzenie. Czasami bardzo proste i wręcz nie zasługujące na pojawienie się w wierszu, ot choćby tak jak w Opowiadaniu traumatycznym: ogryzając paznokcie/ dotyka warg. Nie wiemy kto ogryza paznokcie, nie wiemy gdzie ma miejsce zdarzenie i nie wiemy czy to jest mężczyzna czy kobieta, a może dziecko.

Andrzej K. Waśkiewicz

Poezja, wciąż dwudziestego wieku

O synchronii i diachronii

 

 

Bogumiła WrocławskaNajbardziej   skrótową   definicję  procesu  odnajdziemy  w tytułowym  wierszu Brunona Jasieńskiego z tomu But w butonierce. Oto ów fragment:

W parkocieniu krokietni - jakiś meeting panieński.
Dyskutują o sztuce, objawiając swój traf.
One jeszcze nie wiedzą, że gdy nastał Jasieński,
Bezpowrotnie umarli i Tetmajer i Staff.