Mikołaj Melanowicz  - Taiga Dorama

 

melanowicz o serialach

 

      Sanada bohaterem dramatu-rzeki

     W grudniu 2016 roku japońska telewizja NHK nadała ostatni odcinek serialu  pt. Sanada Maru, którego bohaterem jest Sanada Nobushige, znany też jako Sanada Yukimura (1567-1615), wcześniej spopularyzowany głównie w opowieściach rysunkowych manga i anime oraz w grach wideo. Z gatunku opowiadań historycznych wspomnę Sanada gunki (Kronika wojenna Sanady, 1957) wybitnego pisarza Inoue Yasushiego (1907-1991), a z gatunków manga, anime i gier wideo  - serię Sengoku basara (Królowie samurajów, od 2005), przy czym  sengoku oznacza okres „wojujących księstw” w historii średniowiecznej Japonii .

OBCY W KAŻDYM CALU

 

Sławomir Majewski

 

 

obcy-w-kazdym-caluPodobno bywam obrazoburcą. Przyznaję, bywam. Rzecz w tym, że dla mnie literatura i sztuka, to nie sacrum a rzemiosło. Doskonałe rzemiosło. Lubię stoły o prostych blatach i niechyboczące się krzesła. Kto jest mi wzorem? Facet od maski Tutanchamona. Fidiasz i Wit Stwosz. Faberge, Antoni Patek, Adrien Philippe i Gustave Eiffel. Z pisarzy? Homer, Sofokles i William Shakespeare, James Macpherson, Robert Burns. A Joyce? Jasne, James Joyce a za nim Marcel Proust, William Faulkner, Ernest Hemingway, John Steinbeck i Marguerite Yourcenar, Są w tym gronie: sir Anthony Hopkins, Robert de Niro, Al Pacino, Richard Burton oraz Ingmar Bergman ze słynnym „Jeśli dostanę zlecenie, zrobię scenariusz na podstawie książki telefonicznej”.

Michał Piętniewicz

 

Korzenie rosną w głąb. Kilka myśli o pisarstwie Wiesława Myśliwskiego.

 

mysliwski            Bohater Pałacu ginie w płomieniach. Jego śmierć jest sygnałem końca nie tylko jego świata.

            Wiesław Myśliwski, najwybitniejszy obecnie polski pisarz pokazuje w swoich powieściach dwa czasy: ten, który jest na początku, czas pierwotny i ten, który nastanie, kiedy już nie będzie nic.

Zastrzec jednak trzeba, że u Myśliwskiego śmierć nie jest końcem. Kamień na kamieniu, jego trzecia, fundamentalna i chyba największa pod względem artystycznym powieść nie opowiada przecież o końcu. Ona tylko od końca zaczyna. Wybudować grób. Tak się tylko mówi, powiada główny bohater powieści, Szymon Pietruszka. Czego bowiem dotyczy Kamień na kamieniu? Czy tylko śmierci? Od śmierci bowiem, tak jak od słów wszystko się zaczyna, Od słowa zaczyna się życie i na słowach kończy. Bo śmierć to tak samo tylko koniec słów[1]  mówi jedno z ostatnich zdań Kamienia na kamieniu. Główny jednak aspekt egzystencji podkreślany przez Myśliwskiego można nazwać rodzajem zawieszenia kierującego się ku jasnej, przestronnej i świeżej bramie nadziei.

Andrzej Wołosewicz


O debiutantach, czyli krytyk robi rachunek sumienia

 

Cyprian Kamil Norwid            Tytuł jest na wyrost, bo ja akurat piszę o debiutantach mało. Nie mam do nich dobrego i łatwego dostępu, czasami znajomi poeci i wydawcy coś podrzucą. Tak było lat temu ileś z Anną Marią Musz, tak z Małgosią Lebdą, którą – tym się chwalę – wyłowiłem na Piastowskiej Biesiadzie Poetyckiej ponad dziesięć lat temu i upierałem się w swej recenzji z debiutanckiego tomiku Małgosi „Otwarta na 77 stronie”, że to już dobra poetka a będzie jeszcze lepsza (patrz: Kwartalnik RED nr 1(2) maj 2007, „Nowa siła w poezji – tak wieszczę”). I teraz, gdy widzę, jak się rozwinęła, to serce rośnie. Ponad rok temu Aldona Borowicz podrzuciła mi z kolei „Światy równoległe” Arkadiusza Kwaczka (pisałem o nich w Migotaniach nr 3(48)/2015) a Cezary Sikorski i Leszek Żuliński podsunęli „kamień przewiązany trawą” Krzysztofa Micha (Migotania nr 4(49)/2015).

Stanisław Nyczaj

 

 

Żył i tworzył na pełny gaz

Wspomnienie o Januszu Władysławie Szymańskim (1940–2016)

 


I

 

szymanskiPoznałem Go pod koniec lat 90. w kieleckim Krajowym Centrum Kultury Niewidomych, kiedy dyrektor, Arkadiusz Szostak, wydatnie pomagał Mu w nagraniu księgi Życie, będącej pełną dramatycznych sytuacji opowieścią o kolejach losu Jego ojca Stanisława. Przyznał, że została napisana de facto dużo wcześniej, w latach 1970–1972 „na bazie wydarzeń grudniowych w Szczecinie”. Nagrodzona w trzech konkursach: pamiętnikarskich „Dzieje szczecińskich rodzin w XX w.” – 1995, „Twórczość rodzin marynarzy” – 1997 i literackim wymienionego na początku KCKN – Kielce 1997 (na każdym pierwszą nagrodą), ukazała się drukiem w roku 1998 staraniem tegoż KCKN przy korektorskiej trosce Urszuli Szostak, z posłowiem Stanisława Mijasa. I od razu stała się lekturą pomocniczą dla szkół średnich, a jej drugie wydanie z 1999 oraz to szczególnego rodzaju: na 12. kasetach magnetofonowych w gustownej szkatule, jakie miałem potem w ręce, utrwalone z pomocą Biblioteki Centralnej PZN, było przeznaczone do słuchania niewidomym i niedowidzącym, krążyło wszakże nie tylko wśród nich. Władek ubolewał, że choć zostało uhonorowane również przez Ministra Edukacji Narodowej, to w szczecińskim środowisku budziło kontrowersje, jakie w ogóle nie występowały na spotkaniach dyskusyjnych w KCKN.