WANDA NOWIK-PALA

 

ZAUROCZENIA

 

odryka

 

            Wszechwładna natura wiedziała co robi wyposażając człowieka w szereg czułych instrumentów pozwalających poznawać i obłaskawiać świat. Obserwując rozwój niemowlęcia łatwo zauważyć, że od urodzenia reaguje ono na światło, barwy, ruch, odgłosy, dotyk, zmianę temperatury, próbuje pochwycić i włożyć do ust wszystko, co się znajdzie w zasięgu jego rąk. I tylko dziecko potrafi ulec zauroczeniu smugą światła na ścianie, szmerem poruszających się na wietrze liści lub widokiem zaaferowanej poszukiwaniem pożywienia mrówki. Realny świat i opowiadane na dobranoc bajki zlewają się w jedno. Później jednak na ogół z tego wyrastamy. Na szczęście nie wszyscy. Niektórzy na zawsze zachowują tę dziecięcą wrażliwość i umiejętność ulegania urokom otaczającego świata. I to oni najczęściej zostają artystami. Oprócz wrodzonych predyspozycji potrzebny jest jeszcze ogromny wysiłek włożony w zdobywanie wiedzy i ciągła praca nad sobą. Nic dziwnego więc, że jedynie najzdolniejsi i najwytrwalsi odnoszą sukcesy.

    J ó z e f    H e n

 

 

D  O  S  A  D  N  I  E .

 

de Sade

 

 

S a d e: „Umowa społeczna to spisek słabych przeciw silnym, zamach na prawa istot wyższych, moralnie, intelektualnie i fizycznie doskonalszych.”

     Twierdzenie markiza de Sade o umowie społecznej jako o spisku słabych przeciw silnym jest niewątpliwie polemiką z Rousseau. Markiz  był dzieckiem swojego wieku. Encyklopedię d’Alemberta i Diderota znał na pamięć. On też pisał powiastki filozoficzne. Różnica polega na tym, że w jego powiastkach cnota nie jest nagrodzona lecz ukarana. W przeciwieństwie do filozofów Oświecenia, Sade żadnych pozytywnych recept nie ma, zło bowiem, jego zdaniem, wpisane jest w nasz byt, więc musi triumfować. Słabi o tym, chytrusy, wiedzą, dlatego spiskują przeciwko silnym i lepszym. Triumfują bezwzględni – tak jak w naturze. Oto wszystkie wasze porządki, wasza umowa społeczna.

DARIUSZ PAWLICKI

 

27 GLOS

 

 

glos pawlicki

Fot. Dariusz Pawlicki

 

 

I.

      Pomiędzy Maćkową Rudą a Żubrówką Nową zobaczyłem trzy wilki – te same, które widuje się w tej okolicy od kilku miesięcy. Ucieszyło mnie to, że one, wciąż i jeszcze, należą do żywych. Tym bardziej, że mieszkańcy tej krainy nadal hołdują klasycznej zasadzie: chłop żywemu nie przepuści.

Zbigniew Ikona - Kresowaty

 

O co pytają nas wielcy filozofowie

 

Jacek Durski     Wielcy filozofowie, począwszy od starożytności (Sokrates, Platon, Kartezjusz, Paramides, Arystoteles, Kartezjusz) a później bardziej współcześni (Pascal, Leibniz, Kant, Nietzsche, Heideger) pytają nas nieustannie o rzeczy, które moralnie legły u podstaw szeroko pojętej kultury w dziejach ludzkości. Pytają oznajmiając nam o aspektach zasad bytu w społecznościach, poszukują prawdy czasu, w jakim objawił się człowiek, pytają w swoich myślach, snują swoje tezy o tym, czy zasady moralne mają charakter arbitralny, czy są częścią koncepcji jakiegoś narzuconego porządku na ziemi, tym samym twierdzą, że traktują one o estetyce życia w różnych społecznościach.  Ale ci wielcy pytają nas, między innymi o Boga, czy można wierzyć w Jego siłę wyższą, kiedy nic o Nim w zasadzie nie wiemy. Pytają o rzeczy stworzone i rzeczywiste, o źródło życia i rzeczy niewidzialne, bywa, często w tej sprawie odsyłają nas do własnej intuicji oraz wyczucia mistyki. Przez to wielcy filozofowie pytają nas, skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy.

Andrzej  Gronczewski

 

K a m y k   z   A w e n t y n u

 

gronczewski fl

 

              Rok  temu, kiedy  odwiedziłem  ogród  pomarańczowy  przy  Santa  Sabina  w  Rzymie, uwagę  moją  przyciągnęły  zaraz  plakaty  z  dwoma  zdjęciami. Jedna  z  tych  fotografii ukazała  mi  mego  awentyńskiego  przyjaciela. Od  paru  lat  składałem  mu  punktualne  wizyty.