Arkadiusz Frania

Iłłakowiczówna czytana

 

illakowiczowna rozlozona ksiazka

 

    Po co kupuję stare, podniszczone książki? Zadaję sobie to pytanie, by w trymiga odpowiedzieć: ponieważ lubię zapach steranych czasem woluminów. Zwieńczonych wiekiem drukowanych papirusów na pewno nie posiadam dla potrzeb zwykłej lektury. Przecież większość tekstów z nabytków-zabytków mam wyczytaną litera po literze ze współczesnych przedruków w lśniących, lakierowanych okładkach wartych tyle co nic dla miłośnika druku, choć pięknie prezentujących się za szybkami witryn w salonach mieszczańskich czy to w centrum, czy na przedmieściach.

 

Wiesław Łuka

 

Wiesław Łuka rozmawia z Olgą Tokarczuk, Czesławem Miłoszem i Mariuszem Szczygłem o podróżowaniu w poszukiwaniu PRAWDY.

 

luka wieslaw   Wierzy, że „ literatura jest stworzeniem, które rodzi się w jednym języku i może odrodzić się w innym” – wierzy Olga Tokarczuk, pierwsza z polskich twórców, laureatów najbardziej prestiżowej, brytyjskiej nagrody Man Booker International Prize za książkę Bieguni (honorowane są utwory w języku angielskim). Tę wiarę wyznała dopiero co, podczas gali wręczania nagród. Na nią wpięła w uszy pod dredami kolczyki nabyte przed trzydziestu laty w Londynie, gdzie pracowała wówczas w hotelowej obsłudze; traktuje je jako szczęśliwy talizman. Teraz, w blasku fleszy, roześmiana mówi o odrodzeniu w innym języku, więc natychmiast dodajmy: również w innym czasie, bo polska premiera Biegunów odbyła się przed jedenastu laty.

 

Michał Piętniewicz


Żabno jak świat.

Kilka uwag o pisarstwie Adama Tomczyka.


Pietniewicz Michal n     Adam Tomczyk to pisarz z Żabna i o Żabnie piszący, autor takich mi.in książek jak „Przed świtem”, „Zaraza” czy „Miejsce”.
Język tego autora jest sprężysty, barwny, czasem dosadny i krwisty.
Tomczyk przywiązuje dużą wagę do historycznego konkretu, jak np. w opowieści o zarazie cholery w Żabnie w XIX wieku, pt. „Zaraza”, do której to książki ciekawą przedmowę napisał Franciszek Ziejka (pochodzący z pobliskiego Radłowa).
     Tomczyk to swoisty kronikarz dziejów swojej małej ojczyzny i utrwalacz żywotów poszczególnych jej mieszkańców, których barwnie portretuje np. w zbiorze opowieści „Przed świtem”.

 Mikołaj Melanowicz

 

Hirosima 1965. Przypomnienie sprzed półwiecza

 

 

Mikołaj Melanowicz   Film Hiroshima, mon amour (1959), Hiroszima, moja miłość Alaina Resnais i Marguerite Duras jako scenarzystki oglądałem w Warszawie, wkrótce po studiach. Pamiętam jeszcze bohaterów filmu, opowiadających doświadczenia wojenne: Japończyka, dla którego najboleśniejsza była zagłada Hirosimy, podczas której stracił rodziców. A jego partnerka, Francuska, pod koniec wojny straciła kochanka, Niemca…

Kilka lat później odwiedziłem to miasto i opublikowałem reportaż na lamach „Dookoła Świata”, wówczas najpopularniejszego pisma dla młodzieży. A teraz z okazji zbliżającej się 73 rocznicy zagłady Hirosimy zdecydowałem przypomnieć ten tekst, w którym odnotowałem wrażenia, jakie wywarła na mnie podróż do miasta odrodzonego z popiołów w ciągu 20 lat.

Mikołaj Melanowicz

 

Księżyc nad Kamogawą. Przypomnienie z przeszłości

 

Mikołaj MelanowiczKamogawa, to znaczy Rzeka Kamo, przepływa przez centrum Kioto – tysiącletnią stolicę dawnej Japonii. Po drodze zbiera wody kilku innych rzek  by ostatecznie połączyć się z wypływającą z jeziora Biwa rzeką Yodogawą - nazywaną też Seta i Uji na różnych jej odcinkach - i zakończyć bieg w Zatoce Osakańskiej.

  W dawnych czasach, gdy wody ubywało, w korycie rzeki występowali  komedianci. A gdy rzekę ujarzmiono i zwężono, na brzegach powstały domy rozkoszy, knajpy. Restauracje i sklepiki. Ich tradycję zachowują dziś dwa centra sztuk rozrywkowych, w których panują uroda i umiejętności artystyczne dziewcząt i kobiet. Po prawej stronie rzeki znajdują się zaułki Pontochō, a po lewej – dzielnica Gion.

 Opisane na łamach „Kontynentów” spotkanie z gejszami odbyło się właśnie w zaułku Ponto (pochodzenie nazwy niejasne, prawdopodobnie portugalskie), to znaczy w „herbaciarni” bardziej przystępnej dla kieszeni profesora niż w znajdującej się po lewej stronie Kamogawy, w dzielnicy Gion rozsławionej przez liczne filmy, powieści i pieśni. (Nazwa Gion pochodzi od dawnej świątyni sintoicko-buddyjskiej Gion Jinja, która w okresie Meiji  została przemianowana na sintoistyczną Yasaka Jinja, a posągi buddyjskie znajdujące się  na jej terenie - zburzono).