Andrzej Wołosewicz

Poezja a filozofia. Znowu?

 

Stanisław Ignacy Witkiewicz

 

            Czesław Miłosz w rozmowie z Aleksandrem Fiutem mówi o filozofii i poezji:

„Miłosz: Pan pyta o egzystencjalistów, ja mówię te nazwiska, jakie się nasuwają. Camus nie jest uważany nawet za egzystencjalistę. W każdym razie on sam tego nie chciał. Ale oczywiście „Mit Syzyfa” jest książką właściwie zasadniczą dla powstania ruchu egzystencjalistów we Francji. Tylko, jak powtarzam, nie stwarzajmy mitów w tym sensie, że znowu pan ze mnie robi jakiegoś filozofa.

DARIUSZ PAWLICKI

O PISANIU

 o pisaniu

Powody pisania.

      Gustaw Herling-Grudziński w Najkrótszym przewodniku po sobie samym wypowiedział i taki oto pogląd:

      „Bardzo bym chciał, żeby coś po mnie pozostało, ale piszę wyłącznie dla siebie. Piszę bo mi to sprawia przyjemność”.

      Domyślamy się, rzecz jasna, że autor bardzo interesującego (to nie tylko mój pogląd) Dziennika pisanego nocą nie miał na myśli przyjemności wynikającej z przesuwania po papierze stalówki wiecznego pióra bądź uderzania w klawiaturę maszyny do pisania. Ale, że chodziło mu o przyjemność wynikającą z poruszania interesujących go tematów, dawania wyrazu swoim przekonaniom, upodobaniom, zamiłowaniom, także niechęciom.

Ewa Poniznik

 

 

Miłość i bunt we współczesnej poezji białoruskiej

 

Janusz Hankowski 

 

            Po upadku Związku Radzieckiego Białoruś stała się państwem niepodległym, a język białoruski stał się w państwie drugim językiem urzędowym. Jednak objęcie 1994 roku prezydentury przez Aleksandra Łukaszenkę i prowadzenie przez niego rządów autorytarnych, wywołało sprzeciw urodzonego w latach 60. pokolenia literackiego, według którego nowa władza był równoznaczna z ponowną utratą wolności. Sceptycznie do nowej sytuacji odniosło się młode pokolenie lat 70., dla którego wolność była tak naprawdę pojęciem abstrakcyjnym. Zachowało ono chłodny dystans zarówno wobec zwolenników Łukaszenki, jak i jego przeciwników. Nie widziało alternatywy dla polepszenia obecnej sytuacji.

Mikołaj Melanowicz

 

 

Kōhaku uta gassen - pożegnanie roku 2016 w Japonii

 

 

ptaki na drzewachKto wie,  może najbardziej oryginalnym pożegnaniem odchodzącego roku jest japoński  turniej pieśni (uta gassen), który jest czymś znacznie bogatszym niż zwykły lub galowy koncert  „sylwestrowy” czy noworoczny. I o tej wyjątkowości, a  więc o japońskości koncertu Kōhaku uta gassen, to znaczy „turnieju pieśni czerwonych i białych”, będzie mowa w tym artykule. 

 Kolor czerwony w nazwie imprezy symbolizuje kobiety (akagumi), a  kolor biały  -  mężczyzn (shirogumi). Nie wiadomo, dlaczego  rywalki mężczyzn są czerwone, a mężczyźni  należą do klasy białej. Tak czy owak oba zespoły toczą ze sobą bitwy na głosy wokalistów, chóry i tańce. Nie małą też rolę odgrywa scenografia jako oryginalny świat doznań bohaterów pieśni. Wspomnieć należy, że „czerwonych” zapowiada artystka w czerwonym kostiumie, w kimonie lub sukni.

Andrzej Wołosewicz

 

Drugi (jeszcze dłuższy!) cytat z Kazimierza Wyki

 

wyka

 

Moi Kochani i Drodzy Czytelnicy, ci, którzy mnie lubią i ci, którzy się na mnie wściekają – długo myślałem, jaki  prezent Wam zrobić z okazji ledwie co rozpoczętego Nowego Roku. Nic mi nie przychodziło do głowy, ale – jak wiecie – od dłuższego czasu czytam eseje Kazimierza Wyki „Rzecz wyobraźni” i różnych mi one dostarczyły inspiracji. Tak stało się i teraz, gdy dotarłem do eseju „Bolesław Leśmian: dwa utwory”. Leśmiana nie lubię, jest dla mnie zbyt „katarynkowaty”, ale mój prezent polega na tym, że Wyka zanim zacznie pisać o Leśmianie daje uniwersalny dłuższy wstęp o tym, z czym często na naszych łamach się borykamy, z pytaniami o poezję: po co, dla kogo, jak ją czytać, czy i jak pomagają nam w tym fachowcy? Zobaczcie sami.