Zbigniew Ikona - Kresowaty

 

O co pytają nas wielcy filozofowie

 

Jacek Durski     Wielcy filozofowie, począwszy od starożytności (Sokrates, Platon, Kartezjusz, Paramides, Arystoteles, Kartezjusz) a później bardziej współcześni (Pascal, Leibniz, Kant, Nietzsche, Heideger) pytają nas nieustannie o rzeczy, które moralnie legły u podstaw szeroko pojętej kultury w dziejach ludzkości. Pytają oznajmiając nam o aspektach zasad bytu w społecznościach, poszukują prawdy czasu, w jakim objawił się człowiek, pytają w swoich myślach, snują swoje tezy o tym, czy zasady moralne mają charakter arbitralny, czy są częścią koncepcji jakiegoś narzuconego porządku na ziemi, tym samym twierdzą, że traktują one o estetyce życia w różnych społecznościach.  Ale ci wielcy pytają nas, między innymi o Boga, czy można wierzyć w Jego siłę wyższą, kiedy nic o Nim w zasadzie nie wiemy. Pytają o rzeczy stworzone i rzeczywiste, o źródło życia i rzeczy niewidzialne, bywa, często w tej sprawie odsyłają nas do własnej intuicji oraz wyczucia mistyki. Przez to wielcy filozofowie pytają nas, skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy.

Andrzej  Gronczewski

 

K a m y k   z   A w e n t y n u

 

gronczewski fl

 

              Rok  temu, kiedy  odwiedziłem  ogród  pomarańczowy  przy  Santa  Sabina  w  Rzymie, uwagę  moją  przyciągnęły  zaraz  plakaty  z  dwoma  zdjęciami. Jedna  z  tych  fotografii ukazała  mi  mego  awentyńskiego  przyjaciela. Od  paru  lat  składałem  mu  punktualne  wizyty.

Wanda Nowik-Pala

 

PRZESTRZEŃ

 

ukladanka back            Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ściśle jesteśmy związani z otaczającą nas przestrzenią. Oddziaływanie jest wzajemne - my staramy się ją poznać, zawłaszczyć i wykorzystać, a ona pokazuje nam swoją siłę, piękno i nieustępliwość zmuszając do zaakceptowania warunków stworzonych przez wszechwładną naturę. Ostrzega groźnymi pomrukami burz, trzęsień ziemi i huraganów, zwałami zsuwających się ze zboczy lawin błota, pokazuje do czego prowadzi nadmierna ingerencja człowieka w zmiany krajobrazu, uczy pokory falami nawracających powodzi. Najczęściej jednak ukazuje swą łagodniejszą stronę urzekając pięknem i różnorodnością barw i kształtów. Jest skarbcem, z którego czerpią niezliczone rzesze artystów. Ich wzorcem,  natchnieniem i troską. Wyczulone oko artysty plastyka patrzy głębiej i dalej. Obserwuje, zapamiętuje i przetwarza w dzieło, które zaczyna żyć własnym życiem zagospodarowując i wzbogacając przestrzeń. Zwiedzanie wystawy zaś, to wtargnięcie w wewnętrzną przestrzeń muzeum, artysty i jego dzieła. Często jest to niespodzianką, tak jak spotkanie z wyobraźnią światowej sławy artysty, ceramika i pedagoga, Marka Cecuły.

Michał Piętniewicz

 


Teatralny raj. Wiesław Myśliwski, „Nagi sad”, Warszawa 1977

 

Piętniewicz MichałHołd złożony ojcu. Poetycka opowieść. Poezja jest w języku. Najważniejsza postać: ojciec. Świadectwo miłości synowskiej. Przy czym oczywisty archetyp biblijny. I sad jak raj sprzed upadku. Nagi sad, czyli? Pozbawiony Boga? Pozbawiony matki? Albo też nagi w znaczeniu czysty, nieskalany, niedotknięty przez grzech i  zmazę. Sad, w którym rozbrzmiewa muzyka czystego, niewinnego istnienia.

Bardzo ważnym aspektem tej książki jest jej poetyckość, zanurzenie w rytmach czasowych, przemijaniu.

Rzeczywistość tam jest rodzajem fasady, jest sztuczna. W zasadzie można ją traktować jako rodzaj dekoracji teatralnej. „Nagi sad” tak naprawdę jest dramatem, składającym się ze scen, które sekwencyjnie następując po sobie, tworzą konsekwentną całość.

Rafał Skąpski

 

Rok 1914 w Brzeznej

        Pierwsze miesiące I wojny światowej w korespondencji Jana Skąpskiego do Adama Stadnickiego  oraz w pamiętnikach Zofii  -  cz. 2

                           

Jacek Durski

Oddajmy znów głos wspomnieniom Zofii Skąpskiej. Czas pierwszej wojny obejmuje dobrze ponad pięćdziesiąt stron maszynopisu, poniżej - z konieczności - wybór najciekawszych fragmentów dotyczących listopada i grudnia 1914 roku.