Z cyklu miniatur Marka Ławrynowicza - Pan Pasikonik

makowski6487
Tadeusz Makowski

 

 

Pan Pasikonik

 

Mrówkowicz

         Pan Pasikonik wybrał się na długi spacer. Szedł sobie spokojnie, gdy nagle minął go człowiek z wielkim biało-czerwonym sztandarem. Minąwszy pana Pasikonika odwodził się i zawołał wojowniczo:

 

 - Mrówkowicz!

         Pan Pasikonik nie miał zielonego pojęcia kto to jest Mrówkowicz, ale nie przejął się tym zbytnio, w końcu czy człowiek musi wszystko wiedzieć? Nie przejął się także gdy minęła go cała grupa mężczyzn ze sztandarami wołająca:

 - Nie żyje Mrówkowicz! Mrówkowicz!

         Potem po obu stronach ulicy pojawiały się osoby obojga płci wznoszące okrzyki na cześć Mrówkowicza, aż końcu dogonił go zasapany emeryt z transparentem: „Mrówkowicz to przyszłość!”. Pan Pasikonik nie wytrzymał. Zbliżył się do emeryta i spytał:

 - Przepraszam najuprzejmiej, a kto to jest ten pan Mrówkowicz?

         Emeryt stanął jak wryty, a potem wrzasnął:

 - Prowokacja!

         I z całej siły przywalił panu Pasikonikowi transparentem. Pan Pasikonik siadł na chodniku i patrzył ogłupiały za emerytem, który szybko się oddalał głośno sapiąc i złorzecząc pod nosem. Potem wstał i doszedł do wniosku, że jest idiotą, bo w takim wypadku nie należy nikogo o nic pytać tylko po prostu zmienić trase spaceru. Co też uczynił.

Pin It