Lech Brywczyński

 


Wykład

Dramat w jednym akcie

 

jan cybis 1


MOTTO:

Wszyscy jesteśmy pomyleni, ale tego, kto umie analizować swoje urojenia, nazywa się filozofem.

Ambrose Bierce

 

 

OSOBY:

Staruszek

Sanitariusz I

Sanitariusz II

Student

 

 

Na środku sceny stoi stary, podniszczony stół z krzesłem, po prawej stronie są drzwi. Panuje cisza, którą po chwili przerywają wolno zbliżające się kroki. Ktoś bierze za klamkę, drzwi się otwierają. Na scenę wchodzi mężczyzna w starszym wieku, z grubym notesem w dłoni. Niezgrabnym ruchem poprawia okulary, uważnie przygląda się widowni.

 

Staruszek: - Witam państwa... Wyglądacie mi na studentów trzeciego roku... Zgadza się? Tyle mam tych wykładów, że można się pomylić... (podchodzi do stołu, przygląda mu się krytycznie) Gdzie się podziało moje biurko? Było takie piękne, stylowe. Pewnie zabrali je do naprawy, dziekan obiecał mi to dawno temu... Trudno, usiądę tutaj... (siada na krześle, kładzie na blacie stołu swój notes, otwiera go. ogląda się za siebie) Widzę że i tablicy już nie ma? Nie szkodzi, w końcu to nie matematyka, nie musimy zapisywać wzorów ani równań... (przewraca kartki notesu, a potem wyciąga z kieszeni marynarki długopis i coś zapisuje) Tematem dzisiejszego wykładu jest... (z uśmiechem) A nie, na razie nie podam państwu tematu! Przecież temat wykładu, jego tytuł, jest podsumowaniem tego, co zostało powiedziane. Dlatego dopiero po wykładzie poproszę każdego z was (wskazuje palcem w stronę widowni) o to, żeby podał swój pomysł na tytuł. Uwaga: jeśli ktoś poda dokładnie taki tytuł wykładu, jaki mam tutaj zapisany, to od razu poproszę go tutaj do mnie z indeksem i wpiszę mu piątkę. Nie będzie musiał zdawać egzaminu. Trzeba nagradzać ludzi, którzy umieją myśleć syntetycznie...

Wacław Holewiński


Nic się nie stało. (dramat)

 

 

Premiera sztuki jest zapowiadana w nowym sezonie w Teatrze Ateneum w Warszawie

 


Giovanni Battista Piranesi

Osoby:

 

Magda S., trzydzieści siedem lat, ładna brunetka, prosta sukienka na ramiączkach, matka Zuzi.

Maks S., czterdzieści lat, wysoki, przystojny mężczyzna ubrany przyzwoicie ale bez krzykliwej elegancji, ojciec Zuzi.

Kalina Jędrzejczyk, prokurator Prokuratury Rejonowej w R., K. lub E. Młoda, tuż po trzydziestce, czarny żakiet.

 

Rzecz dzieje się w średniej wielkości mieście w Polsce, na przykład w Radomiu, Kaliszu albo Elblągu.

 

 

Na scenie, oddaleni od siebie Magda S. po lewej, Maks S. po prawej – siedzą na krzesłach twarzami do sceny. Czasami zamieniają się miejscami. W środku biurko, na którym leżą dokumenty, stoi monitor komputera, klawiatura, lampka ale nikt za nim nie siedzi.

Lech Brywczyński


Brzemię królów

Dramat w jednym akcie

 

Nicolas de Largillière



MOTTO:

Być królem to idiotyczne, liczy się tylko zbudowanie królestwa.

                                                                       Andre Malraux

 

 

OSOBY:

Ludwik XIV, król Francji

Filip d'Anjou, wnuk króla

Beauvilliers, minister

Torcy, minister

Kasandra

Przewodnik

Turysta

Turystka

Tarkwiniusz Pyszny, król Rzymu

Sybilla

Barbara Maria Sierakowska

 

Co tam, panie w polityce?...

(dramat)

 

 

Pokaz mi swoich wrogów, a powiem ci, kim jesteś”- moim wrogom dedykuję-

                                       autorka

      

 

Filip Wrocławski     Rzecz dzieje się "U nas, czyli w świecie " i wcale nie musi być aluzją. Po prostu kiedyś, jak napisał w osiemnastym wieku biskup warmiński, Ignacy Krasicki[1], doszło do walki zakonników, gdy zabrakło im argumentów rozumowych. Można więc zadbać o oświecanie społeczeństwa i pozwolić mu na dyskusję, a można zabronić wymiany poglądów i nakazać sposób myślenia zgodny z polityką władzy. Niektórzy mylnie nazywają to racją stanu. Czasem nawet, paradoksalnie, władza nieźle na tym wychodzi...Bo przecież polityk nigdy nie mówi "nigdy" i nigdy nie traci nadziei, a sprytne posunięcia, w których mistrzem by na przykład Taylerand, niejednemu zapewniły trwałe miejsce w świecie mu współczesnym i w historii.