MICHAŁ WROŃSKI


 

ZIEMSKI I RESZTA


Izaak Celnikier


OSOBY:

 

ZIEMSKI JAN

ANIOŁ

DIABEŁ

JAKIŚ INNY

Włodzimierz Kłaczyński



 

MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ


 {jcomments off}

Marian Makarski 


            Próba farsy według Gabrieli Zapolskiej. Sztuka dla nowoczesnego i poszukującego reżysera. Rodzaj literacki: dramat z happy endem. Gatunek literacki: thrillero-farsa.

Krzysztof Ćwikliński

 

 

P R O C E S



S Z T U K A  W  J E D N Y M  A K C I E


nieznany1

 

 

OSOBY:

 

Mecenas Bertold Rappaport – starszy mężczyzna

Doktor Josef Friedrich Bühler – mężczyzna w średnim wieku

On – starszy mężczyzna, bardzo elegancki

Narrator – mężczyzna w średnim wieku, przystojny

Lech Brywczyński

 


Wykład

Dramat w jednym akcie

 

jan cybis 1


MOTTO:

Wszyscy jesteśmy pomyleni, ale tego, kto umie analizować swoje urojenia, nazywa się filozofem.

Ambrose Bierce

 

 

OSOBY:

Staruszek

Sanitariusz I

Sanitariusz II

Student

 

 

Na środku sceny stoi stary, podniszczony stół z krzesłem, po prawej stronie są drzwi. Panuje cisza, którą po chwili przerywają wolno zbliżające się kroki. Ktoś bierze za klamkę, drzwi się otwierają. Na scenę wchodzi mężczyzna w starszym wieku, z grubym notesem w dłoni. Niezgrabnym ruchem poprawia okulary, uważnie przygląda się widowni.

 

Staruszek: - Witam państwa... Wyglądacie mi na studentów trzeciego roku... Zgadza się? Tyle mam tych wykładów, że można się pomylić... (podchodzi do stołu, przygląda mu się krytycznie) Gdzie się podziało moje biurko? Było takie piękne, stylowe. Pewnie zabrali je do naprawy, dziekan obiecał mi to dawno temu... Trudno, usiądę tutaj... (siada na krześle, kładzie na blacie stołu swój notes, otwiera go. ogląda się za siebie) Widzę że i tablicy już nie ma? Nie szkodzi, w końcu to nie matematyka, nie musimy zapisywać wzorów ani równań... (przewraca kartki notesu, a potem wyciąga z kieszeni marynarki długopis i coś zapisuje) Tematem dzisiejszego wykładu jest... (z uśmiechem) A nie, na razie nie podam państwu tematu! Przecież temat wykładu, jego tytuł, jest podsumowaniem tego, co zostało powiedziane. Dlatego dopiero po wykładzie poproszę każdego z was (wskazuje palcem w stronę widowni) o to, żeby podał swój pomysł na tytuł. Uwaga: jeśli ktoś poda dokładnie taki tytuł wykładu, jaki mam tutaj zapisany, to od razu poproszę go tutaj do mnie z indeksem i wpiszę mu piątkę. Nie będzie musiał zdawać egzaminu. Trzeba nagradzać ludzi, którzy umieją myśleć syntetycznie...