Zbigniew Kresowaty

 

ISTOTA  RZEŹBY ŻYWEJ

 

Andrzej Dudek         Andrzej Dudek-Dürer to z pewnością artysta znany  interdyscyplinarny - współczesny - Debiutował pod koniec lat 60. Dziś wiadomo, że podwalinami dla jego sztuki autorskiej, jej wykwitu twórczego, było - z jednej strony duże zainteresowanie kulturą Wschodu oraz wiara w reinkarnację. Z drugiej strony przyszła fascynacja wielkim artystą renesansowym Albrechtem Dürerem. Andrzej początkowo założył, że podejmie autorskie eksperymenty ze szlachetnymi technikami graficznymi, a także szeroko pojętą  fotografią. Później postanowił także uzewnętrznić swoją sztukę szerzej w wielofazowym cyklu life performance, a nawet wykonał własnoręcznie sitar instrument muzyczny i na nim zagrał.

          - Andrzej Dudek już w latach 60. ub. wieku podejmując pierwsze próby wytwarzania papieru własną metodą już na pierwszych rytach zaczął eksperymentować z własnym drukiem oraz grafiką, także w sitodruku. Również w tych latach rozpoczął trwający do dzisiaj wielofazowy cykl performance pod nazwą:  Sztuka Butów – Sztuka Spodni . Odtąd zamierza i podporządkowuje swoje życie całkowicie istocie sztuki szeroko pojętej.

 

       Zamierzył po czasie, że w swojej niezależnej twórczości będzie posługiwał się różnymi środkami wypowiedzi: fotografią, zapisami filmowymi, wideo, grafiką różną, słowem, dźwiękiem, osobą własną jako żywą rzeźbą. Reprezentuje on dziś jedną z najbardziej konsekwentnych i zarazem radykalnych postaw twórczych w polskiej sztuce – Tak złożoną postawę twórczą Andrzeja Dudka cechuje synkretyzm religijny i duchowo - mistyczny. Prezentacje twórcze odwołują się do systemów religijno-filozoficznych Wschodu i Zachodu, a czasem, co jest ciekawostką, praktyki szamańskie. Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich przedstawicieli wyjątkowego performance nie tylko w kraju ale i za granicą.

        Na czym polega twórczość artysty Andrzeja Dudka, jak przebiegała jego droga twórcza? – Uwierzył, że jest żywą inkarnacją renesansowego artysty drzeworytnika i miedziorytnika, grafika i malarza Albrechta Dürera. Całą istotę sztuki skupił na własnej postaci, kontynuując rewolucyjność i innowacje podobnie jak na swoje czasy Albrecht Dürer. Należałoby spytać artystę dlaczego sięgnął do twórczości wybitnej postaci okresu renesansu? – w jaki sposób odkrył Go w sobie? – Otóż wygląd zewnętrzny Albrechta i Dudka jest prawie identyczny - to jedno, a po drugie - działania równie eksperymentalnie ciekawe i cenne Albrechta Dürera,  choćby z autorskim drukiem miedziorytniczym oraz prezentacji graficznych i drzeworytniczych było to jak na tamte czasy bardzo ekspansywne, począwszy także od własnego wytwarzania papieru - po trzecie zafrapowały artystę Andrzeja Dudka wszystkie inne działania bardzo oryginalne mistrza Albrechta, pokazując go za życia w krasie pomnikowej. Przypomnijmy, że urodził się w Norymberdze w 1471 roku jako wybitny talent. Dziś Andrzej Dudek- Dürer to również wyjątkowo rewolucyjny artysta, działający ponad 57 lat, żyjący we Wrocławiu. Wprowadził do swej teorii wiele przedsięwzięć nie tylko tych w/w, ale i po czasie własnoręcznie wykonany i używany instrument kultury hinduskiej sitar, do oryginalnej kreacji dźwiękowej, co jest rewelacją wprowadzającą stricte duchowe działania... Odwiedził on także ten kraj. Wiele prezentacji performance było z udziałem tego instrumentu, grał także w otoczeniu wielu swoich prac plastycznych na wystawach np. w BWA we Wrocławiu i w innych ośrodkach kulturalnych w Polsce i poza granicami...

           Ogólnie wydaje się, że Andrzej Dudek chciał jakby na nowo oznajmić wszem i wobec, że postać Albrechta Dürera objawia się w nim i podświadomie nawołuje do innowacji  oraz że jest obecna i cenna intonuje kontynuację od czasów reformacji wiary oraz zawiaduje człowiekiem metafizycznie. Postanowił zatem wejść eterycznie w tę twórczość całym sobą. Przypomnijmy że  Albrecht Dürer na swoich drzeworytach przedstawił własne wyobrażenia scen biblijnych, w tym męczeństwo świętych i ich rodzaje i historie, jakby w szczegółach, pokazał także stan ducha tamtego okresu,  kontynuując pewnego rodzaju uduchowione cykle, rozpowszechniając je,  narażając się niejednokrotnie wielkim ówczesnym. Ja pamiętam niektóre działania Andrzeja Dudka – Brał on na przykład reprodukcje, lub kopie rycin mistrza i zgniatał je w kulę wekując je w szklanych słoikach, jako zapasy(?), chcąc jakby zachować myśl twórczą? Albrechta, czasem rozwijał je ponownie (po zgnieceniu) prostował wkładając w pod szkło jako obraz - uzyskiwał tym sposobem płaskorzeźbę - zmęczenie uwypuklone? – raczej odrodzenie dzieła w innej formie, gdyż papier już nie wrócił na swoje miejsce, a scena została jakby utwardzona żylastymi odgnieceniami jako płaskorzeźba – Czuł wyraźnie taką potrzebę szczerej kreacji i kontaktu ze znanymi dziełami mistrza... Odkrył, że człowiek tworzący rzeczy,  egzystujący duchowo w świecie i wyróżniający się podobną kreacją i wyglądem jak Albrecht Dürer i równoległą estetyką wyglądu staje się „żywą rzeźbą”, zwłaszcza wtedy, gdy naprawdę uwierzy w to co tworzył mistrz- On sam jako Dudek - Dürer to dziś postać - monolit – żywe medium – rzeźbi czas teraźniejszy bardzo oryginalnie całym sobą, zgłębia pomysły dla swej sztuki.

         Okazuje się, że wygląd artysty Andrzeja Dudka podobny staremu mistrzowi stanowi także klucz do jego autorskiej fotografii artystycznej, jej prezentacji - To także oznajmianie  swoich możliwości przedstawienia trójwymiarowej rzeczywistości w dwuwymiarowym obrazie co pokazał w sztuce fotografii. Klucz poznania konsekwentnej postawy tutaj i teraz – Niezmienne atrybuty wyglądu artysty to: pokaźna broda, pofałdowana odzież, wielokrotnie łatane skórzane obuwie, jakby z kilku stuleci o kilku podeszwach jak wyrzeźbione - pantofle ponadczasowe, wyglądające jak z marmuru żylastego, choć skórzane to jednak używane non – stop pantofle odkupione spartańskimi misjami wędrowca, naprawiane po stokroć, po wielokroć łatane spodnie - łata na łacie i skromny spokój, pogoda ducha – to scalony Andrzej Dudek Dürer - to postać świątka(?) – Poczynię tu pewną dygresję: Kiedyś Tadeusz Różewicz po spacerze w Parku Południowym na Krzykach, gdzie blisko mieszkał, napisał wiersz, który opowiadał z autopsji o świętym, wiersz pt. Spotkałem Go. Pisze poeta, jak szedł ścieżką parkową – i ujrzał świętego jak spał na ławce, wiersz oddaje klimat tego dziwnego spotkania ze świętym Piotrem – jednocześnie obrazuje pewną wyjątkowość, bo opisał poeta ubiór śpiącego w południe na ławce, jakby ten przywędrował zza światów: ubranie podarte skrojone na epokę początku naszej ery – Pielgrzym(?) z dziurawymi fioletowymi rękawiczkami, głowa z długimi siwymi włosami – spadek po Chrystusie? – czy to Skała - a może Opoka wieku?...   Otóż działanie Andrzeja Dudka, jego obraz i imaginacje twórcze - określiła synonimem własnym znająca go ze strony duchowej osobiście poetka Marianna Bocian: to JEDNIA! - odrzekła . Andrzej Dudek to artysta wierny sobie, jednocześnie ten KTÓRY przemierzył świat odkrywczo osobowo odważnie...

    Artysta przez całe życie zbiera ważne dla siebie przedmioty znaki czasu, szczególnie cieszy się gdy mają one na sobie monogram lub wizerunek odcisk swego mistrza – Pamiętam jak sam obdarowałem go talerzem z cynkalu z płaskorzeźbą i monogramem Albrechta Dürera, wręczając go, zamiast kwiatów Andrzejowi na jego wystawie – ucieszył się był ogromnie. Ale bardzo intrygujący jest zamysł i realizacja powstania cyklu wekowania w słoikach: reprodukcji prac Albrechta Dürera, cykl tworzący swoiste archiwum na styku przeszłości i teraźniejszości...

          Natomiast twórczość kompozytorska Andrzeja  Dudka- Dürera  jest także ważna, bo wiąże się z tradycjami duchowymi kilku stron świata, być może najbardziej, jak podkreślam hinduistyczną wokacją, z instrumentem  sitar. W 1974 r. Andrzej wykonał sitar i zagrał na nim. Była to muzyka niezwykła ponadczasowa przenikająca na wskroś - Kiedyś zagrał tak samo John Lenon na sitar swojego przywódcy duchowego w Indiach... Twórczość kompozytorska Andrzeja Dudka – wydana w szeregu dyskach, użyta w  performance z dziełami wokół zgromadzonymi jest prezentacją, nader wyjątkową, która ma na celu przypomnienie o istnieniu czystości wiary - wiary w istnienie dalszych wymiarów istnienia... Andrzej uważa, że ma właściwą wiedzę do takiej imaginacji twórczej i uzasadnioną predyspozycję duchową. Tworzył (swego czasu  wcześniej) takie kolarze o charakterze zmysłowo duchowym, tworzył ich nastrój  spokoju i nieskończoności, grał kolorami i szeregiem przenikania świateł. To samo czynił w fotografii przenikając przez otoczenie sobą, grał światłem i eksperymentował z wizualizacjami świetlnymi, Kiedyś robił wizualizacje śladów chodu ludzkiego na podłodze drewnianej  posypanej wokół mąką, podświetlał te ślady pokazując że to przejście duchów – nas juz nie ma, jest ślad - zostanie po człowieku odcisk... Innym razem  artysta poszukiwał swojej obecności w świecie zwierząt. To np. cykl z nosorożcem w pancerzu, z małą postacią siebie obok nosorożca . Jego twórczość przechodziła inne fazy, ale zawsze ezoterycznie, a także w dużej mierze fazy znaku mistycznego.

Najważniejsze cykle prac artysty od roku 1970:

W 1973 roku powstają ważne prace fotograficzne Andrzeja Dudka - Dürera składające się na cykl Ukrzyżowanie. To fotografie zrealizowane po śmierci brata i ojca artysty, na których przedstawiał siebie jako ukrzyżowanego, stały się one osobistą wypowiedzią na temat cierpienia i sensu bytu, ale nie jako bunt. To zajęcia fotografią, jakby badanie duchowe możliwości przedstawienia wymiaru bytu i jego losu.

W latach 1973-74 powstają Autoukrzyżowania z nagim ciałem artysty w pozie Chrystusa na krzyżu. Cykl ten w odróżnieniu od wcześniejszych prac wzbogacony został o codzienne przedmioty, pojawiające się jakby przypadkowo obok zastane.

W latach 1977 roku powstaje seria fotomontaży ze zwielokrotnioną głową artysty z figurami ukrzyżowania.

W 1974 r. własnoręcznie wykonał instrument sitar i odtąd niejednokrotnie wykorzystywał go w swoich licznych performance. Nagrał profesjonalne krążki z tą muzyką.

W 2002 r. wystąpił  na płycie  Fiu fiu..., Lecha Janerki.

W 2014 rozpoczął współpracę z Jarosławem Pijarowskim.

Wystąpił między innymi w Widowisku Heaven on Earth Live in Mózg w Klubie Mózg. Jego twórczość kompozytorska, ale też performatywna wiąże się, jak już wspomniałem, z tradycjami wierzeń, głównie z niezwykłym sitar, który wywołuje niecodzienne duchowe pokłady idące w świat ponadczasowy,  przynależny jedynie człowiekowi otwartemu na dobro i sens życia w skromności. Przynależny także innym wymiarom i formom egzystencji.  

        Można bardzo wiele i sugestywnie mówić, a nawet dyskutować, o niezależnym działaniu tego artysty i zaryzykować powiedzenie, bo sztuka ta była i jest pewnego rodzaju oznajmieniem różnorodnej obecności jako humanum – docta – To także wiara w cel sztuki, należy powiedzieć: nikt tylko Sztuka uratuje świat. Można porównywać działania Andrzeja Dudka z twórczością rewolucyjną Jerzego Grotowskiego, który tworzył równie niepowtarzalny autentyczny teatr począwszy od „Rzędu Dusz” po teatr badań z żywymi rzeźbami w ruchu i głosie... Grotowski także odczuł na sobie zew duchowości nie tylko hinduistycznych wierzeń, wędrował do mistrzów duchowych – a kiedy przyjechał był już innym człowiekiem, bez krawata i garnituru - zaadoptował do badań w swoim Laboratorium kulturę ponadczasową i wiarę w nią... Zadaniem artysty jest stworzenie pewnego rodzaju układu kontaktu między tym co duchowo okazane - a tym co materialnie komunikowane – To wzajemne przenikanie metafizyki z wewnątrz w przestrzeń zewnętrzno - fizyczną świata i powrót po nowy oddech, czasem za cenę synkretyzmu,

Zbigniew Kresowaty

 

 

 Andrzej Dudek  Andrzej Dudek  Andrzej Dudek
 Andrzej Dudek  Andrzej Dudek  Andrzej Dudek
 Andrzej Dudek  Andrzej Dudek  Andrzej Dudek
 Andrzej Dudek  Andrzej Dudek  Andrzej Dudek
Andrzej Dudek Andrzej Dudek  
Pin It