Zbyszek  Kresowaty

 

MARIAN MAKARSKI - ARCHITEKT ARTYSTA MALARZ

- PROZAIK, POETA, FELIETONISTA.

 

„Miasta jako metafory życia”

                    

Prof. M. Mararski - portret do tekstu wyk. Z. Kresowaty           Profesora Mariana Makarskiego poznałem przed 15 laty na Plenerze Malarsko – Poetyckim w Holi pod Lublinem k/ Parczewa. A na Podlasiu bywałem dość często. Prowadziliśmy tam plenery dla młodzieży uzdolnionej w czasie wakacji, zwiedzaliśmy region. Artysta także wówczas malował w swoim przydzielonym pokoiku, zapraszał do siebie. Była rozmowa, dyskusja i pasja do późna…  Podarował mi też swój album przepięknie wydany w kredówce z pięknymi reprodukcjami obrazów ze „ słowem wstępnym” prof. Lemańskiego z Lublina. Malarstwo to urzekło mnie „od pierwszego wejrzenia” , po przeanalizowaniu i dowiedzeniu się czegoś więcej o artyście zrozumiałem czym jest. Otóż jest to twórczość niezależna, wielopoziomowa, inspirowana dzieciństwem, jest ono w pewnym sensie oparte o architekturę, którą wystudiował artysta na AGH w Krakowie, ale jest w nim poezja i ta dawna proza życia, jest też twórczość literacka, którą uprawiał i uprawia do dziś. Miasta, ich zaułki, podmiejskie wały ziemi w warstwach, okna, okna z madonnami, place, kwiaty w oknach miast, to jakby tamten czas pożegnany, ale zatrzymany w pamięci tu i na teraz.

Zbyszek Kresowaty

 

TOMASZ  KARABOWICZ

Syntetyka myślenia czy deja vu?

       

               Tomasza Karabowicza poznałem na Plenerze malarskim na Podlasiu, podczas, kiedy studiował malarstwo sztalugowe na ASP w Warszawie, wraz z synem Franciszka Starowieyskiego. Tomek zapowiadał się wtedy bardzo ciekawie. Malarstwo jego zwróciło na mnie uwagę, wyprowadzone z pejzażu okolicy, gdzie przecież się urodził. Urodzony w 1971 w Chełmie ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni prof. Zbigniewa Gostymskiego i od tego czasu tworzy- maluje czynnie od 17 lat.