Zbigniew Ikona - Kresowaty

 

NIRWANA  ZOBACZONA  NA  SŁOŃCU

       ( O malarstwie Marka Ostoja – Ostaszewskiego)

 

Marek Ostoja - Ostaszewski ( siedzący) i autor szkicu o	artyście - foto z archiwum domowego artysty              Marek Ostoja – Ostaszewski to artysta  niezwykły któremu przyglądam się od kilkunastu lat. Powiedział kiedyś tak: „…maluję wszystko zobaczone, moimi oczami, na słońcu – nie mylić widziane…” – Jeżeli wejść w pojemność estetyczną cechującą obrazy artysty, trzeba powiedzieć – iście tak jest! – Są to obrazy z Nirwany. Postarajmy się zatem przybliżyć wszystko to co niezwykłe, idące jakby jednym ciągiem cyklami, jako pewien etos, albo jako „słoneczny klerk”- jako semantyczny podmiot w tym oryginalnym tworzeniu. Artysta studiował w PWSSP we Wrocławiu, na wydziale Malarstwa sztalugowego, Grafiki i rzeźby, uzyskując Dyplom w 1974 roku także z grafiki artystycznej. Dziś po czterdziestu latach twórczości ma za sobą wiele wystaw artystycznych. Malarstwo to, jedyne i bardzo oryginalne, oparte jest na podwalinie wiedzy sensu - stricto filozoficznej oraz duchowej. Jego ezoteryczność i kolorystyka przybliża nas do wiedzy wielce tajemnej szerszej, do wtajemniczeń, które chcemy zawsze poznawać, a nawet uczestniczyć w nich. Dodajmy, że wszystko co tajemne zawsze przyciągało uwagę odbiorcy. Odbiorca, w którego intuicję artysta przecież nie wątpi, wyczuwa podświadomie, bodaj eterycznie, podmiot dominujący w danej sztuce.

Zbyszek Kresowaty

 

ZBIGNIEW  STEC – NASZ POLSKI SALVADOR DALI

 

Zbigniew Stec - artysta malarzMieszkał od dzieciństwa we Włocławku, tutaj też była edukacja i tutaj tworzył po szkole... Uprawiał malarstwo sztalugowe i rysunek. Znany i wysoko ceniony w kraju i za granicą, utalentowany i oryginalny artysta malarz.  O Zbyszku z Włocławka piszę w czasie przeszłym. Niestety znany, jeden z najwybitniejszych surrealistów polskich w malarstwie, artysta odrębny i jedyny w swoim rodzaju w Polsce odszedł 10-go czerwca 2014 roku po ciężkiej chorobie, odszedł na „wieczne wrzosowiska”, pozostawiając pokaźny dorobek. Jego wystawy i obrazy były wielokrotnie nagradzane, był honorowany przez ministra kultury stypendiami. Pełen surrealistycznych nadrealnych  wzruszających wizji, pełen metafor poetyckich... Obrazy Jego są nie tylko w Polsce ale poza granicami, także w USA, są  też w posiadaniu Stolicy Apostolskiej w Rzymie, były wręczane papieżowi i koronowanym głowom. Obiekty te, bo tak czasem trzeba o nich mówić, bo są przemyślanymi wizjami noszą wielkie ładunki emocji, ale i wprowadzają odbiorcę w stany błogości oraz uzmysławiają nam o wielkim duchowym potencjale – energetycznym każdego stworzenia.

Zbyszek Kresowaty

 

EUGENIUSZ GEPPERT  - osobowość bardzo niezwykła…

 

E. Geppert - portret artysty wyk. Zbigniew KresowatyEugeniusz Geppert urodził się 4 września 1890 roku we Lwowie przybył wraz z innymi repatriantami do Krakowa. Kończył  Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni Jacka Malczewskiego. Kształcił swój kunszt również w Paryżu. Przed nastaniem II wojny światowej należał do grupy „Zwornik”. Uprawiał głównie malarstwo sztalugowe oraz rysunek. W latach 1950-1961 i 1966-1974 prowadził pracownię malarstwa na wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Twórczość jego zdała się podążać za przemianami w nowoczesnym malarstwie europejskim, czyli głównie koloryzmem – Malarstwo Eugeniusza Gepperta zaczyna się jakby od stylu bliskiego twórczości mistrza Jacka Malczewskiego, czyli pierwszego surrealizmu i symbolizmu. Powstają później cykle malarskie, również akwarele, pod wpływem podróży do Francji, nawiązujące do Art Deco, postimpresjonizmu, w stylu kubizmu i Paula Cézanne’a.

Zbyszek Kresowaty

 
 

MARC CHAGALL

 

Pocztówki lewitujące z Witebska aż po Paryż.

 


Marc Chagall - portret wyk. Zbigniew Kresowaty do tekstu w galerii           Malarstwo Marca Chagalla mnie fascynuje od lat, choć nie jestem żydem rozumiem to co malował... W domu mam wiele albumów tego artysty, czasem bywały inspiracjami, a to dlatego, że jest niesłychanie kolorystycznie jak na zabarwienie żydowskie – to judaiki niespokojne i niepokorne... Chagall to malarz, który jakby wymknął się tylnym wyjściem, uciekł za intuicją z orkiestry która mu niezbyt służyła w owym czasie, choć rodzice nie wyrażali zgody na jego pomysły. Mój Idol i Mistrz urodził się w bardzo ubogiej rodzinie chasydzkich Żydów w Łoźnie (obecnie Białoruś). Był najstarszym z dziewięciorga dzieci. Ojciec przyszłego artysty, Chaskiel (Zakhar) Szagal, był sprzedawcą ryb. Matka, Feige-Ite, była analfabetką zajmującą się jedynie rodziną. Młodemu artyście, który patrzył w dal nie służyło zostać w takim środowisku i zatrzymać się. Wiedział wtedy o tzw. Budach pod Paryżem, docierał do periodyków i profitów drukowanych. Mimo wszystko Chagall w swojej twórczości często wracał do sielankowego ubogiego okresu dzieciństwa, zawsze się powraca ogarnia w sztuce okres wzrastania, on dobrze czuł się w swoim rodzinnym witebskim domu (por. m.in. czarno-biały obraz Synagoga w Wilnie) lecz myślał perspektywicznie o świecie. Wstępne lekcje malarstwa pobierał u miejscowego nauczyciela Jehudy Pena. W wieku 19 lat wyjechał do Petersburga, gdzie rozpoczął naukę w Szkole Carskiego Towarzystwa Upowszechniania Sztuki u Mikołaja Roeicha, a następnie w latach 1908-1910 w prywatnej szkole Jelizawiety Zwancewej u Leona Baksta.