Zbigniew Ikona Kresowaty - Donosy Kulturalne
z Wrocławia

 

 

100. rocznica urodzin Henryka Tomaszewskiego. Teatr Pantomimy świętuje

tomaszewski2018-12-01 

Premiera przedstawienia, które specjalnie wyreżyseruje Jan Klata (jesienią 2019), rozstrzygnięcie konkursu na debiut reżyserski wraz z premierą (jeszcze zimą 2019), działania instalacyjno-performatywne, panele dyskusyjne. Okrągła rocznica twórcy Wrocławskiego Teatru Pantomimy będzie świętowana równy rok – do 20 listopada 2019, kiedy przypada 100-lecie jego urodzin. 

Mistrz Henryk Tomaszewski

– To wyjątkowa rocznica i trzeba ją uczcić w wyjątkowy sposób, jeżeli chodzi o człowieka takiego formatu – mistrza i demiurga teatru ruchu w Europie – podkreśla Zbigniew Szymczyk, dyrektor Wrocławskiego Teatru Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego i dodaje, że to nie tylko jego opinia.

Kiedy kilkanaście lat temu odwiedził Nederlands Dans Theater w Amsterdamie na jednej ze ścian dostrzegł zdjęcie Jerzego Kozłowskiego ze słynnej etiudy „Ziarno i skorupa” Tomaszewskiego inspirowanej rzeźbami Henry'ego Moore'a. – Fotografię podpisano jako pierwszą w Europie Wschodniej próbę tańca współczesnego docenioną przez krytykę w Europie Zachodniej – mówi Zbigniew Szymczyk.

Jan Klata znowu reżyseruje we Wrocławiu

Obchody 100-lecia urodzin Henryka Tomaszewskiego mają też  przywrócić pamięć o wybitnym mieszkańcu Wrocławia. – Do tej pory nie udało się stworzyć miejsca, które uczciłoby człowieka, który we Wrocławiu spędził tyle lat swojej twórczej pracy. – Pragniemy zaproponować widzowi we Wrocławiu, ale też widowni ogólnopolskiej możliwość przyjrzenia się twórczości Henryka Tomaszewskiego wnikliwie i podyskutowania z nią – zapowiada Agnieszka Charkot, kierownik literacka teatru.

 

 

Wystawa „Grupa Krakowska 1932-1937” w Pawilonie Czterech Kopuł

grupa krakowska pawilon 16 JPG2018-12-01 

Wystawa w 100-lecie odzyskania niepodległości, jest istotą fenomenu, jakim było XX-lecie międzywojenne – tak Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu zapowiada jedno z największych wydarzeń muzealnych tego sezonu. W Pawilonie Czterech Kopuł do 31 marca 2019 obejrzymy blisko 300 prac artystów ze słynnej pierwszej Grupy Krakowskiej. Są wśród nich dzieła Aleksandra Blondera, Marii Jaremy, czy Henryka Wicińskiego.

 Tego rodzaju wystaw się nie robi, po raz pierwszy w ten sposób i w tej ilości oddajemy hołd jednej z najciekawszych grup, jaka odcisnęła piętno na sztuce polskiej XX wieku – podkreśla Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Istotnie, wystawa jest wyjątkowa, choćby ze względu na fakt, że prace trzynastu przedstawicieli Grupy Krakowskiej wypożyczono z bardzo wielu muzeów m.in. w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Bydgoszczy, Toruniu czy Chorzowie. Żadne miasto w Polsce nie posiada reprezentatywnej kolekcji artystów z okresu 1932-1937, więc trzeba było dopraszać kolejne placówki do tego projektu. Narodowego we Wrocławiu.

Grupa Krakowska-członkowie

  • Aleksander (Sasza) Blonder-André Blondel (1909-1949)
  • Berta Grünberg (1912-1993)
  • Maria Jarema (1908-1958)
  • Franciszek Jaźwiecki (1900-1946)
  • Leopold Lewicki (1906-1973)
  • Adam Marczyński (1908-1985)
  • Stanisław Osostowicz (1906-1939)
  • Mojżesz Schwanenfeld (1907-1942)
  • Bolesław Stawiński (1908-1983)
  • Jonasz Stern (1904-1988)
  • Eugeniusz Waniek (1906-2009)
  • Aleksander Winnicki-Radziewicz (1911-2002)
  • Henryk Wiciński (1908-1943)

 

 

Płyty artystów NFM nominowane do International Classical Music Awards

2018-12-03

Dwa albumy nagrane z udziałem wrocławskich zespołów otrzymały nominacje do międzynarodowych nagród w dziedzinie muzyki poważnej. To świetnie przyjęta na świecie płyta z symfoniami Arvo Pärta w wykonaniu NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą Tõnu Kaljuste oraz album z muzyką XVII-wiecznego Wrocławia z udziałem Wrocławskiej Orkiestry Barokowej. Finalistów poznamy 10 grudnia, a zwycięzców 17 stycznia 2019 roku.

Nominacje do nagrody

Warunkiem zdobycia nominacji jest zgłoszenie nagrania przez przynajmniej dwóch członków International Classical Music Awards. W skład jury wchodzą głównie redaktorzy naczelni pism i rozgłośni muzycznych głównie z Europy. Polskę reprezentuje w jury Jakub Puchalski z Polskiego Radia Chopin, tematycznej stacji radiowej Polskiego Radia. W gronie jurorskim zasiada także Maciej Chiżyński, redaktor odpowiedzialny za francuski tytuł „ResMusica”. 

International Classical Music Awards jest przyznawana od 2011 roku, za każdym razem w innym kraju (Polska była gospodarzem w 2014 roku – Warszawa oraz w 2018 – Katowice). W tym roku nominowanych jest 319 realizacji audio i wideo wyprodukowanych przez 107 wytwórni.

Zespoły NFM z szansą na ICMA

Nagrody wręczane są w 16 kategoriach. Zespoły Narodowego Forum Muzyki mają szansę na International Classical Music Awards w dwóch kategoriach:

  • Barokowa muzyka wokalna(na tym krążku szwajcarskiej wytwórni Claves Wrocławska Orkiestra Barokowa dołączyła do Gli Angeli Genève i Concerto Palatino pod batutą Stephana MacLeoda, by wspólnie wykonać muzykę XVII-wiecznego Wrocławia z lat 1608–1676 i utwory skomponowane przez włoskich, niemieckich i polskich twórców).
  • Muzyka współczesna(NFM Filharmonia Wrocławska zarejestrowała dla wytwórni ECM, pod batutą estońskiego dyrygenta Tõnu Kaljuste, wszystkie cztery symfonie jego rodaka, Arvo Pärta. „Kaljuste i jego orkiestra są równie przekonujący, kiedy spokojnie »rozpakowują tobołki« archaicznie brzmiącej melodii [IV Symfonii], jak i wtedy, gdy konfrontują się z kanciastymi, kontrapunktycznymi zderzeniami we wcześniejszych utworach” – komplementował Andrew Clements w brytyjskim „Guardianie”).

Gala wręczenia nagród w Lucernie

Finałową listę nominowanych poznamy 10 grudnia, a zwycięzców 17 stycznia 2019 roku. Gospodarzem przyszłorocznej gali będzie szwajcarska Lucerna, wręczenie odbędzie się w Kultur- und Kongresszentrum 10 maja, zagra Lucerne Symphony Orchestra pod batutą Lawrence'a Fostera.

 

 

Wrocławska Nagroda Muzyczna 2018 – wręczenie 3 grudnia

2018-10-24 | 

Wrocławską Nagrodę Muzyczną przyznają m.in. wrocławscy dziennikarze i krytycy, a otrzymują ją artyści, którzy w szczególny sposób zasłużyli się w minionym sezonie. Laur przyznawany jest w dwóch kategoriach – muzyka poważna i rozrywkowa. Zwycięzca w każdej z kategorii otrzymuje 10 tysięcy złotych i pamiątkową grafikę.

Za sezon 2017/2018 nominowani zostali:

W kategorii muzyka poważna:

  • Wrocławska Orkiestra Barokowa pod kierunkiem Jarosława Thiela za stylową interpretację na najwyższym poziomie „Orfeusza i Eurydyki” Christopha Willibalda Glucka w Operze Wrocławskiej
  • Hanna Sosnowska za doskonały sezon w Operze Wrocławskiej i pamiętne role w różnorodnym repertuarze – Milionerki w „Immanuelu Kancie” Leszka Możdżera, Amora w „Orfeuszu i Eurydyce” Christopha Willibalda Glucka, Julii w „I Capuleti e i Montecchi”
  • Chór NFM pod kierunkiem Agnieszki Franków-Żelazny za piękną płytę „Ubi Caritas” z utworami młodych polskich kompozytorów współczesnych
  • Tomasz Man za sugestywnie symboliczną inscenizację oraz Marcin Nałęcz-Niesiołowski za mistrzowskie wykonanie oratorium „Via crucis” Pawła Łukaszewskiego w Operze Wrocławskiej

W kategorii muzyka rozrywkowa:

  • Mikromusic za album „Tak mi się nie chce”, konsekwentny rozwój artystyczny, umiejętne łączenie różnych gatunków muzycznych
  • JazzBlaster za album „JazzBlaster plays Depeche Mode”, oryginalną jazzową wersję utworów kultowego brytyjskiego zespołu i znakomicie uchwyconą na płycie atmosferę klubowego występu
  • Igor Boxx za album „Fyodor” – spójną, przemyślaną koncepcję i brzmienie na płycie inspirowanej twórczością Fiodora Dostojewskiego i czołowymi postaciami popkultry
  • Bogusław Klimsa za unikatową na polskim rynku wydawniczym trylogię o wrocławskiej muzyce w latach 1945-2000

Zwycięzców poznamy w poniedziałek 3 grudnia o godzinie 19.00 w Narodowym Forum Muzyki (Sala Czerwona) podczas specjalnej gali. Prezydent Wrocławia wręczy nie tylko Wrocławską 

 

 

Barokowe arcydzieła z Muzeum Narodowego podziwiać będą Chińczycy

silesia rediviva2018-12-01

Najbardziej znane dzieła śląskich mistrzów – obrazy Michaela Leopolda Willmanna i rzeźby Matthiasa Steinla – zostały wysłane w daleką podróż do Chin. Od 18 grudnia do 24 marca 2019 roku będą je mogli podziwiać zwiedzający Stołeczne Muzeum Chin w Pekinie. – To promocja naszego regionu, to edukacja bardzo wymagającego odbiorcy, to wreszcie duma z tego, co wydała śląska ziemia – nie kryje radości Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Śląskie perły w Pekinie

Do Orientu przewieziono blisko 80 dzieł, dla których wspólnym mianownikiem jest okres powstania, czyli II połowa XVII w., kiedy po trwającej trzydzieści lat wojnie Śląsk, za sprawą mądrej i konsekwentnie realizowanej polityki kulturalnej odbudował potęgę.  
– Pokażemy wybitne dzieła śląskiego Rembrandta, czyli Michaela Leopolda Willmanna: m.in. podobizny opatów cysterskich i autoportret malarza, znakomite przedstawienia tajemniczego
i groźnego świata przyrody (Powołanie św. Mateusza i Ucieczka do Egiptu), obrazy o tematyce mitologicznej (Porwanie Persefony i Orfeusz grający zwierzętom), bohaterów ikonografii religijnej czasów kontrreformacji (Śmierć św. Urszuli i Święta Katarzyna) – wymienia dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Partnerstwo Wrocław - Pekin

Piotr Oszczanowski ma nadzieję, że wrocławska kolekcja zdobędzie uznanie w oczach chińskich przyjaciół. I słowo „przyjaźń” jest absolutnie uzasadnione. Dzięki doskonałym kontaktom między Wrocławiem i Pekinem w ubiegłym roku Chińczycy przywieźli do Wrocławia swoje cenne precjoza, które prezentowano na wystawie „Życie mieszkańców Chin pod koniec panowania dynastii Ming. Wystawa kolekcji ze Stołecznego Muzeum Chin”. Teraz kolej na śląski rewanż.

Silesia Rediviva - do marca 2019

Wystawa „Silesia rediviva. Barok na Śląsku – kolekcja sztuki i rzemiosła artystycznego z Muzeum Narodowego we Wrocławiu” będzie pokazywana w Stołecznym Muzeum Chin w Pekinie od 18 grudnia 2018 do 24 marca 2019 roku. – Rozpoczynamy jedną z najbardziej niezwykłych przygód – Ślązacy w Pekinie! Piękni Ślązacy w fantastycznym Pekinie! – cieszy się Piotr Oszczanowski.

 

 

 

Ukazała się dwujęzyczna nowa książka poetycka prof. Hatifa Janabi pt. „Królewski Trakt”

Traktat HatifHatif Janabi od 30 lat mieszka w Polsce , wykłada na Uniwersytecie Warszawskim, jest znanym i poeta i wybitnym translatorem. Przetłumaczył na język arabski wiele dzieł pisarzy polskich. Mieszka w warszawie. Książka, tom wierszy, jako Poemat wydana w Uniwersyteckim Wydawnictwie Dialog. Okładka oraz teksty z ilustracjami wziętego rysownika i malarza oraz ikonopścca i poety Zbyszka Kresowatego wydaje się być cennym wydaniem po kilku latach milczenia poety. Zatem polecamy to wydanie.

 

 

 

 

Wrocławska Nagroda Teatru 2018 – nominacje

2018-11-03 

Reżyserzy Joanna Gerigk, Sebastian Majewski i Alicja Morawska-Rubczak poraz aktorka Anna Kieca to tegoroczni nominowani do Wrocławskiej Nagrody Teatralnej za miniony sezon – 2017/2018. Zwycięzca (lub zwycięzcy) 3 grudnia odbierze czek na 10 tysięcy złotych oraz grafikę podczas gali w Narodowym Forum Muzyki. Nagrodę przyznają wrocławscy krytycy teatralni.

Oto tegoroczne nominacje do Wrocławskiej Nagrody Teatralnej:

  • Alicja Morawska-Rubczakza reżyserię hipnotyzującego, pełnego ciepła, adresowanego do najmłodszych widzów spektaklu „Dżungla” we Wrocławskim Teatrze Lalek
  • Anna Kiecaza świetną w formie, przekonującą kreację aktorską w przedstawieniu „Genialna przyjaciółka” Eleny Ferrante w reżyserii Weroniki Szczawińskiej we Wrocławskim Teatrze Współczesnym
  • Joanna Gerigkza reżyserię spektaklu „Café Panique” we Wrocławskim Teatrze Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego – bezpretensjonalną, atrakcyjną i nieoczywistą interpretację opowiadań Rolanda Topora
  • Sebastian Majewskiza reżyserię spektaklu „Postać dnia” przygotowaną przez Teatr Polski – w podziemiu – poruszającą i wielowymiarową opowieść o współczesnych zagrożeniach dla artysty  

Dotychczas laureatami Wrocławskiej Nagrody Teatralnej, przyznawanej od 2005 roku, byli m.in. Krystian Lupa, Jan Klata, Konrad Imiela, Jakub Krofta, Maria Wojtyszko.

Zwycięzcę Wrocławskiej Nagrody Teatralnej, jak i zwycięzców Wrocławskiej Nagrody Muzycznej poznamy w poniedziałek 3 grudnia o godzinie 19.00 w Narodowym Forum Muzyki (Sala Czerwona) podczas specjalnej gali. Nagrody wręczy prezydent Wrocławia. Program muzyczny na ten wieczór przygotował jazzowy septet EABS, laureat ubiegłorocznej Nagrody Muzycznej Wrocławia oraz plebiscytu Kreatywni Wrocławia 2018

 

 

Wrocławska Nagroda Muzyczna 2018 – nominacje

2018-11-03

Wrocławską Nagrodę Muzyczną przyznają m.in. wrocławscy dziennikarze i krytycy, a otrzymują ją artyści, którzy w szczególny sposób zasłużyli się w minionym sezonie. Laur przyznawany jest w dwóch kategoriach – muzyka poważna i rozrywkowa. Zwycięzca w każdej z kategorii otrzymuje 10 tysięcy złotych i pamiątkową grafikę.

Za sezon 2017/2018 nominowani zostali:

W kategorii muzyka poważna:

  • Wrocławska Orkiestra Barokowa pod kierunkiem Jarosława Thiela za stylową interpretację na najwyższym poziomie „Orfeusza i Eurydyki” Christopha Willibalda Glucka w Operze Wrocławskiej

  • Hanna Sosnowska za doskonały sezon w Operze Wrocławskiej i pamiętne role w różnorodnym repertuarze – Milionerki w „Immanuelu Kancie” Leszka Możdżera, Amora w „Orfeuszu i Eurydyce” Christopha Willibalda Glucka, Julii w „I Capuleti e i Montecchi”

  • Chór NFM pod kierunkiem Agnieszki Franków-Żelazny za piękną płytę „Ubi Caritas” z utworami młodych polskich kompozytorów współczesnych

  • Tomasz Man za sugestywnie symboliczną inscenizację oraz Marcin Nałęcz-Niesiołowski za mistrzowskie wykonanie oratorium „Via crucis” Pawła Łukaszewskiego w Operze Wrocławskiej

W kategorii muzyka rozrywkowa:

  • Mikromusic za album „Tak mi się nie chce”, konsekwentny rozwój artystyczny, umiejętne łączenie różnych gatunków muzycznych
  • JazzBlaster za album „JazzBlaster plays Depeche Mode”, oryginalną jazzową wersję utworów kultowego brytyjskiego zespołu i znakomicie uchwyconą na płycie atmosferę klubowego występu
  • Igor Boxx za album „Fyodor” – spójną, przemyślaną koncepcję i brzmienie na płycie inspirowanej twórczością Fiodora Dostojewskiego i czołowymi postaciami popkultry
  • Bogusław Klimsa za unikatową na polskim rynku wydawniczym trylogię o wrocławskiej muzyce w latach 1945-2000

Zwycięzców poznamy w poniedziałek 3 grudnia o godzinie 19.00 w Narodowym Forum Muzyki (Sala Czerwona) podczas specjalnej gali. Prezydent Wrocławia wręczy nie tylko Wrocławską Nagrodę Muzyczną, ale także Wrocławską Nagrodę Teatralną. Program muzyczny na ten wieczór przygotował wrocławski septet jazzowy EABS, laureat ubiegłorocznej Nagrody Muzycznej Wrocławia oraz plebiscytu 30 Kreatywnych Wrocławia.

 

 

Wystawa szkła i ceramiki Weroniki Lucińskiej w Galerii Miejskiej

2018-11-02

         Ona sama podkreśla, że w jej twórczości woda zajmuje miejsce specjalne, bo jest zarówno symbolem, elementem, jak i materiałem. Efekt fascynacji artystki i absolwentki wrocławskiej ASP jednym z czterech żywiołów obejrzymy podczas niezwykłej wystawy w Galerii Miejskiej do 30 listopada. Ekspozycja „Woda. Żywioł – Symbol - Materia”, która jest zarazem wystawą doktorancką, jest bardzo reprezentatywna dla wrocławskiej artystki. Prace dowodzą nie tylko jej ukochanej inspiracji (woda), ale i użycia ulubionych materiałów (ceramika, szkło). Kształt wody

Wielu zachwyci sposób, w jaki Weronika Lucińska, absolwentka jedynego w Polsce i bardzo cenionego Wydziału Ceramiki i Szkła wrocławskiej ASP, potrafi portretować wodę. W jej portofolio znajdziemy rozmaite postaci wody w różnych stanach skupienia. Jest zrobiona z porcelany góra lodowa zanurzona w akwarium wypełnionym wodą, są porcelanowe elementy o opływowych kształtach (przywodzące ma myśl ryby) włożone, jak w sklepach zoologicznych, do worków z wodą, wreszcie porcelanowe prace imitujące kształt wody, jej przeploty, jest oceanarium. Wydawałoby się, że jeden temat może się czasem artyście nużyć. Nie w tym przypadku.

Kropla wody w oceanie

Kurator wystawy, Mirosław Jasiński, przypomina indonezyjskie przysłowie, które mówi, że wszyscy wiedzą, iż kropla wody rozlewa się w oceanie, a mało kto dostrzega, że ocean rozlewa się w kropli. „Dociekliwe spojrzenie na wodę otwiera okna na światy, które są w nas i obok nas wszechobecne”. 

 

 

Gamemusic Festival w NFM. Dla fanów muzyki z gier komputerowych

gamemusic2018-11-03 

Zapowiadając sezon 2018/2019 w Narodowym Forum Muzyki dyrektor Andrzej Kosendiak za jedną z najważniejszych imprez, obok występów wielu gwiazd, uznał właśnie Festiwal Gamemusic. Fani ścieżek dźwiękowych do gier komputerowych przez dwa dni (26-27 października) będą mieli szansę posłuchania świetnych koncertów i poznania kompozytorów, którzy stoją za ich ulubionymi utworami.

Ilu jest hobbystów gier komputerowych, pewnie trudno zliczyć, ale wielu z nich zwraca uwagę nie tylko na przebieg wydarzeń, pilnie śledzi też muzykę, bo ona tworzy klimat rzeczywistości, w jakiej osadzona jest akcja.

 

 

„Od pałacu do rotundy” – książki o czterech oddziałach Muzeum Narodowego

palac gmach03.11.2018

Muzeum Narodowe we Wrocławiu świętuje w tym roku jubileusz 70-lecia działalności. Pokłosiem są m.in. nowa wystawa stała „Cudo-Twórcy” i czterotomowa perfekcyjnie przygotowana seria wydawnicza „Od pałacu do rotundy”. Każda z części dotyczy jednego z budynków, w których mieści się oddział Muzeum Narodowego (pałacu biskupów wrocławskich, gmachu głównego, Pawilonu Czterech Kopuł, Rotundy „Panoramy Racławickiej”). To nie tylko ciekawa lekcja historii sztuki, ale pasjonująca lekcja historii Wrocławia.

Gmach

Nie wszyscy wrocławianie wiedzą, że piękny gmach główny Muzeum Narodowego z charakterystycznym porastającym go bluszczem wcale nie był pomyślany jako dom-schronienie dla dzieł sztuki. Autorki tomu – Jolanta Gromadzka i Daria Dorota Pikulska przypominają, że został pomyślany i projektowany, przez Karla Friedricha Endella, jako budynek urzędowy z przeznaczeniem dla Rejencji wrocławskiej. Z rozbawieniem stwierdzimy, że także w II połowie XIX wieku (bo wtedy gmach został wzniesiony) biurokracja też stwarzała niemałe problemy.

Cudownie, że w archiwach berlińskich zachowała się fotografia z 1884 roku, na której widać rusztowania powstającego budynku, w tle zaś znany nam krajobraz Ostrowa Tumskiego – to dowód na to, jak rozwijała się ta część miasta. Trzy lata później gmach był już gotowy. Budżet – 1 400 000 marek – rzecz jasna przekroczono, choć w nie tak bulwersujący znów sposób – „tylko” o 65 tysięcy marek). Układ pomieszczeń przewidziano z myślą o urzędnikach i petentach, nie szczędzono trudu nawet dopracowując detale, jak wzór posadzki w westybulu, czy projekt świetlika nad atrium i planowano je z romachem.

Budynek pozostałby pewnie nienaruszony, gdyby nie Festung Breslau w 1945 roku, po którym pozostały smutne pamiątki w postaci zniszczonej wschodniej części, braku większości dachów, wytłuczonych okien, kuli w murach. Na remont (w planach miał pochłonąć 20 milionów zł) nie zdecydowano się od razu. Przy planowaniu budynku pod muzeum brano też pod uwagę  kandydaturę słynnego domu towarowego Petersdorff (późniejszego Kameleona) przy ul. Szewskiej.

 

 

Prace Markusa von Gosena. Sztuka z miłości do zwierząt

markus von gosen132018-10-07

Orangutany, koczkodany, młode tygrysy, antylopy i zebry, a także tropikalne ptaki, czy żurawie mandżurskie. Wystawa prac wrocławskiego artysty Markusa von Gosena, syna słynnego rzeźbiarza Theodora von Gosena, jest wyjątkowa. Ich autor, wybierając najczęściej wymagającą technikę litografii, uwiecznił świat zwierząt z całym jego gatunkowym bogactwem i kolorytem. Wystawa w Pałacu Królewskim potrwa do grudnia

Artysta wrocławianin

Markus von Gosen był wrocławianinem od urodzenia, choć jego rodzina pochodziła z bawarskiego Prien. Do Breslau przyjechał, za namową architekta Hansa Poeltziga, najpierw ojciec artysty, Theodor von Gosen i tu osiadł. Markus nawiązał najważniejsze dla siebie przyjaźnie i rozpoczął zawodową karierę właśnie we Wrocławiu, gdzie rozpoczął studia w szkole rzemiosł artystycznych, by potem kontynuować je w Monachium.

Z Wrocławia pochodziła też późniejsza małżonka Markusa von Gosena, Hedwig Heim, córka architekta Paula von Heima, która pracowała często wspólnie z mężem. Na wystawie znajdziemy piękny przykład ich artystycznego mariażu – na podstawie jego prac o tematyce zwierzęcej, ona tworzyła zachwycające gobeliny. Państwo von Gosen doczekali się czworga dzieci, po wojnie zamieszkali w Prien, gdzie w 2004 roku zmarł Markus von Gosen. 

Miłośnik zwierząt

Kolekcję prac, jakie obejrzymy w Pałacu Królewskim pozostawił syn Markusa von Gosena. Co ciekawe, z 250 prac stworzonych przez malarza i rytownika, aż 200 dotyczy świata zwierząt. – Markus von Gosen żył w symbiozie ze zwierzętami, w swojej pracowni miał woliery z ptakami i akwaria z rybami – wspomina Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego, który 20 lat temu odwiedził artystę w jego pracowni. Tomasz Orlicz nakręcił wówczas film dokumentalny o von Gosenie, który także obejrzymy na wystawie. 

Egzotyczne i całkiem zwyczajne

Markus von Gosen najchętniej tworzył litografie, choć to jedna z najbardziej wymagających technik (rysunek należało najpierw wykonać na kamieniu wapiennym, tzw. kamieniu litograficznym, potem potraktować roztworami i dopiero wtedy, stopniowo, wykonywać odbitki). Zwierzęta wyjątkowo go interesowały, sporo też podróżował i stał się swego rodzaju ambasadorem na rzecz ochrony ginących gatunków. Jego prace cechuje wspaniała, bogata kolorystyka, świetne oddanie cech gatunkowych, gestów, zachowania bohaterów. A są to m.in. tropikalne ptaki i zwykłe przydomowe koguty, egzotyczne antylopy i zebry, ale też bardziej pospolite ryby.

 

 

Niezwykła wystawa we Wrocławiu: Opowieść o Polsce, jaką docenił świat

polska swiatu2018-10-07

87 sylwetek wybitnych Polaków, reprezentujących nauki humanistyczne, ścisłe, muzykę, literaturę, poezję, teatr, sztuki plastyczne. Ponad 100 eksponatów, m.in. maszyna szyfrująca Enigma, walizka Witolda Gombrowicza, statuetka Oscara dla Andrzeja Wajdy, maszyna do pisania Stanisława Lema czy mikroskop Ludwika Hirszfelda – na zaczynającej się 29 września wystawie w Muzeum Architektury pn. „1918–2018: stulecie niepodległości. Polska – światu”. 

Przez 100 lat trwania naszej niepodłegłej Polski bardzo dużo ważnych rzeczy się wydarzyło i mamy być z czego dumni. Z tego powodu, że intensywnie uczestniczyliśmy w wymianie myśli z cywilizowanym światem, poprosiłem o taką wystawę. Mam nadzieję, że autorska prezentacja pana profesora dostarczy wielu wzruszeń i powodów do przemyśleń – powiedział prezydent Wrocławia w dniu wernisażu ekspozycji „1918-2018: stulecie niepodległości. Polska – światu”, 28 września br. w Muzeum Architektury.

Z polskim rodowodem na światowym firmamencie

Wystawa, która prezentuje stuletni wkład kultury polskiej do kultury światowej, jest podzielona jest na cztery części. Pierwsza pokazuje chronologicznie sylwetki i skróty biografii wybitnych Polaków, których dokonania społeczne, artystyczne czy naukowe wykroczyły daleko poza granice naszego kraju. Jednym z kryteriów wyboru tych „bohaterów” stała się – jak mówi prof. Pomian – ich „wrocławskość”.

Uzupełnieniem tej naściennej ekspozycji są gabolty, kryjące często unikatowe eksponaty, wśród nich np. maszynę do pisania, na której Stanisław Lem napisał wszystkie swoje dzieła, czy statuetkę Oscara, wręczoną Andrzejowi Wajdzie za całokształt jego twórczości, a także kamerę, podobną do tej, jaką reżyser „Pokolenia” kręcił swoje filmy.

 

 

Skarb Średzki. Trzydziestolecie odkrycia – wystawa w Muzeum Narodowym

2018-10-05

W 1985 roku i trzy lata później w Środzie Śląskiej odkryto monety, a następnie skarby sztuki złotniczej, które do dziś rozpalają wyobraźnię historyków sztuki, archeologów i poszukiwaczy przygód. Skarb Średzki, uważany za jedno z sześciu najcenniejszych pod względem artystycznym znalezisk na świecie, obejrzymy w Muzeum Narodowym do 30 grudnia. 

30-lecie odkrycia średzkich klejnotów

– Dokładnie 24 maja 1988 roku niepozorne, rutynowe działania budowlane doprowadziły do odkrycia skarbu, a 30-lecie tego wydarzenia jest pretekstem do przypomnienia nie tylko tego, co miało miejsce w ostatnich dekadach, ale też pokazania, że Muzeum Narodowe podjęło trud scalenia znalezisk – wyjaśnia Piotr Oszczanowski, dyrektor muzeum.

Korona królowych lśni złotym blaskiem

Scalić udało się fragmenty najcenniejszej części skarbu – korony powstałej na początku XIV w., a wykonanej dla królowych czeskich (mogła ją nosić Blanka de Valois, żona Karola IV Luksemburskiego). Korona wciąż jest jednak niekompletna. Mimo wielu starań nie udało się bowiem odnaleźć pięciu spośród elementów – kwiatonu, 2 całych segmentów z orłem i podstawy osobnego segmentu. Zastąpiono je (przynajmniej do czasu odnalezienia oryginałów) replikami. Do niedawna były srebrne, pokryte warstwą złota.

Na wystawie zobaczymy jednak nowe elementy, już w całości złote,  wykonane w pracowni konserwacji metali przez Mariusza Wierchowskiego według metod, jakie stosowali średniowieczni złotnicy. – Ustaliliśmy dokładne próby stopu, Muzeum Narodowe zakupiło pewną ilość złota i zdecydowaliśmy się scalić kolejne elementy – tłumaczy Mariusz Wierchowski. – Jakość stopu zaskoczyła badaczy, bo nie zawiera żadnych domieszek – dodaje Jacek Witecki, kurator wystawy „Skarb Średzki. Trzydziestolecie odkrycia”, który sprawuje merytoryczną opiekę nad skarbem.

 

 

Pin It