lwow donosy


 

 

 

Rekomendacje europejskie nie mają dla nas znaczenia – mówi delegacja ukraińska w PACE

PACE

Rada Europy (Parliamentary Assembly of the Council of Europe (PACE) przyjęła rezolucję dot. ochrony i rozwoju regionalnych języków i języków mniejszości narodowych na Ukrainie.

Niektórzy dziennikarze już opublikowali swoje wnioski – „ukraińskie europejskie dążenia są tylko słowami, a Ukrainę zmienia się w państwo monoetniczne” .

23. stycznia Rada Europy przyjęła rezolucją dot. sytuacji ochrony i rozwoju regionalnych oraz języków mniejszości narodowych na Ukrainie. Dokument podtrzymało 130 deputowanych, a przeciwnych głosów było 10.

Rezolucja, która została przyjęta wg standardów europejskich, rekomenduje we wszystkich możliwych przypadkach zabezpieczyć językom mniejszości narodowych status drugiego oficjalnego języka w konkretnym regionie. Także istnieje rekomendacja dot. zabezpieczenia nauczanie w języku mniejszości narodowej w całym okresie nauczania, zaczynając od przedszkola i podstawówki, włączając także wykształcenie wyższe. 

Oprócz tego, członkowie Rady Europy rekomendują państwom zamieszkanym przez mniejszości narodowe, aby pracownicy służb państwowych i administracji także posługiwali się odpowiednim językiem mniejszości narodowej.

Bardzo ważna! uwaga dot. mediów. Ukraina musi lub nie musi, jeśli aspiracje europejskie są fałszywe, wstrzymać się od zastosowania prawnych i politycznych ograniczeń, takich jak obowiązkowe kwoty dla radia i telewizji w języku oficjalnym, czyt. ukraińskim.

W październiku 2017 roku Rada Europy rekomendowała Ukrainie zabezpieczyć odpowiedni bilans między oficjalnym językiem i językami mniejszości narodowych.

„Te rezolucje, mówią na Ukrainie, nie uwzględniają skutków prawnych, ani argumentów Kijowa”. Ukraińska delegacja zaznaczyła, że nie widzi niczego strasznego w rezolucji dlatego, że decyzja Rady Europy nie ma żadnej jurydycznej siły.

Czy te słowa pokazują realny stosunek do Europy? W każdym razie, jest to wierzchołek góry lodowej. Punktów i podpunktów prawnych we wszystkich ukraińskich ustawach ograniczających języki mniejszości narodowych jest więcej niż mogłoby się wydawać. Nawet słowa o językach mniejszościowych zamieniono na języki Unii Europejskiej, cokolwiek by to miało znaczyć. Lecz i tu nie jest wszystko do końca jasne. 

Wniosek? Ukraina, jako państwo nie uwzględnia praw, które powinne zabezpieczać wszystkie europejskie kraje.

O ograniczeniu nadawania w radiu i telewizji w każdym innym języku niż ukraińskim – w kolejnym artykule. Od 1 stycznia 2018 roku działa kolejne, mocno ograniczające prawo i jest naprawdę bardzo ciekawe i zakrawające o PRL-bis.

O tym już niebawem.

Maria Pyż

 

 

 


20

„Ukraińskie MSZ jest bardzo zaniepokojone uchwaleniem projektu zmian do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, które przegłosowano 26 stycznia 2017 r. w Sejmie RP.

Przykro, że ukraińska tematyka już po raz kolejny wykorzystuje się w wewnętrznej polityce polski, a tragiczne strony naszej wspólnej przeszłości wciąż są upolityczniane. Kategorycznie odrzucamy kolejną próbę nawiązania jedno-bocznego traktowania historycznych wydarzeń, w tym niestosownego wykorzystania w oficjalnym dokumencie RP nazwy części terytorium współczesnej Ukrainy.

Rozliczamy na to, że Senat Republiki Polskiej, który już niedługo ma rozpatrzeć zmianę ustawy, wykaże przejaw politycznej mądrości dotyczący pytań, które mogą negatywnie wpłynąć na rozwój dwustronnych stosunków.” – napisano na oficjalnej stronie MSZ Ukrainy.

Natomiast prezes ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz stwierdził, że wprowadzenie proponowanych zmian dot. ustawy oznacza zaprzestanie jakiegokolwiek dialogu ukraińskich i polskich historyków – „Projekt przygotowała i zaproponowała prawo – radykalna grupa Kukiz 15. Podtrzymała go partia rządząca. W przypadku jego przyjęcia – nie ma miejsca dla dyskusji. Po prostu nie pozostawia on dla niej miejsca” . 

Nie wiadomo, czy projekt zostanie podpisany przez Prezydenta RP i Senat nie wniesie poprawek. Na Ukrainie ów projekt wniesienia poprawek, już został nazwany skandalicznym.

„Niemało ważnym aspektem jest brutalne i antyhistoryczne pojednanie totalitarnych praktyk nazizmu i komunizmu z ukraińskim nacjonalizmem, który podczas II wojny światowej walczył przeciwko przeciwko jednym i drugim.” – mówi prezes ukraińskiego IPN – „Jestem przekonany, że uchwalenie nowelizacji ustawy jest kolejnym krokiem do pogorszenia stosunków między Polską a Ukrainą. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy ja ze swoimi poglądami będę mógł prowadzić dialog na terenie Polski. Przecież grozić mi będzie więzienie! Takie prawo stawia w polsko-ukraińskim dialogu dużą grubą kreskę. Do Polski teraz będzie niebezpiecznie przyjeżdżać,  tak samo jak do Białorusi czy Federacji Rosyjskiej.”

Ciekawe porównanie państwa polskiego.

„Uchwalenie w Polsce prawa o „banderyzmie” jest bardziej niebezpiecznym dla Polski, nie dla Ukrainy. Jest to poważny krok do negowania wolności słowa i wprowadzania partyjnej cenzury.” napisał na swojej stronie na Facebooku Wołodymyr Wiatrowycz.

Ukraińscy eksperci są oburzeni, że w polskim projekcie nowelizacji ustawy zawarto termin „Małopolska”, bo przecież Polacy tak określają Galicję i  można to traktować jako ciche zawiadomienie o pretensjach terytorialnych.

Maria Pyż

 


 

Automaty do gier w kościele – świąteczna niespodzianka w Sokalu

 

automautomautom

 

Automaty do gier w kościele. Jaką jeszcze niespodziankę świąteczną przygotowuje dla nas władza obwodu lwowskiego?

W ubiegłym tygodniu w kościele w Sokalu pod wezwaniem św. Michała Archanioła postawiono automaty do gier. Sam kościół zbudowano na początku XX w., ale od czasów radzieckich do dziś dnia w bocznych nawach funkcjonują sklepy.

Takie zwykłe, spożywcze i nie tylko. Oddzielone ścianą betonową, którą specjalnie w tym celu wybudowano. I wejście z boku zrobiono. Co by człowieka, który zechce zrobić zakupy, a potem pójść się np. w cerkwi pomodlić, nie stresować.

Parafia rzymsko – katolicka istnieje w Sokalu od 1517 roku. W czasach obecnych swoim zasięgiem obejmuje Konotop, Zubkiw, Żwirki, Opilsko, Porycę i Wariaż.

Wierni dzierżawią u władz miasta Sokala nawę główną w kościele, co daje również prawo do wykorzystywania ołtarza. Ciekawe, czy kościół bez ołtarza to było by normalne zjawisko? 

Zaś zupełnie normalnym zjawiskiem w państwie ukraińskim jest robienie kasyna z świątyni. Bez skrupułów, rozgraniczenia pojęć i szacunku do miejsc kultu. A jeszcze Kuczma (II prezydent Ukrainy) obiecał zwrócić świątynie prawowitym właścicielom. 

Automaty do gier postawiła w kościele firma „Ukraińska Loteria Narodowa”, która próbuje monopolizować rynek gier hazardowych na Ukrainie i której właścicielami są ludzie z bloku Petra Poroszenki. Ołeksander Tretiakow, przewodniczący firmy, nie raz słyszał zarzuty, że nie odprowadza podatki, a dwa – żezakazana bukmaherska działalność jest przykrywana firmą  prowadzącą loterie „Faworyt Sport”. 

Parafia dzierżawi i przedsiębiorcy dzierżawią. Musi być równowaga, nie? Od czasu powstania niepodległej Ukrainy, wierni oraz archidiecezja, starają się o zwrot kościoła. 

Większość miejscowych jest oburzona zaistniałą sytuacją, parafianie dowiedzieli się o niej z prasy, a ukraińskie media piszą o „poziomie moralności lokalnej władzy” . 

Tylko Ewangelia wg św. Jana mówi: „Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska.” Czy ktoś w przededniu  świąt Bożego Narodzenia  postąpi tak jak Pan Bóg przykazał?

Maria Pyż

Rekomendacje europejskie nie mają dla nas znaczenia – mówi delegacja ukraińska w PACE

Rada Europy (Parliamentary Assembly of the Council of Europe (PACE) przyjęła rezolucję dot. ochrony i rozwoju regionalnych języków i języków mniejszości narodowych na Ukrainie.

Niektórzy dziennikarze już opublikowali swoje wnioski – „ukraińskie europejskie dążenia są tylko słowami, a Ukrainę zmienia się w państwo monoetniczne” .

23. stycznia Rada Europy przyjęła rezolucją dot. sytuacji ochrony i rozwoju regionalnych oraz języków mniejszości narodowych na Ukrainie. Dokument podtrzymało 130 deputowanych, a przeciwnych głosów było 10.

Rezolucja, która została przyjęta wg standardów europejskich, rekomenduje we wszystkich możliwych przypadkach zabezpieczyć językom mniejszości narodowych status drugiego oficjalnego języka w konkretnym regionie. Także istnieje rekomendacja dot. zabezpieczenia nauczanie w języku mniejszości narodowej w całym okresie nauczania, zaczynając od przedszkola i podstawówki, włączając także wykształcenie wyższe. 

Oprócz tego, członkowie Rady Europy rekomendują państwom zamieszkanym przez mniejszości narodowe, aby pracownicy służb państwowych i administracji także posługiwali się odpowiednim językiem mniejszości narodowej.

Bardzo ważna! uwaga dot. mediów. Ukraina musi lub nie musi, jeśli aspiracje europejskie są fałszywe, wstrzymać się od zastosowania prawnych i politycznych ograniczeń, takich jak obowiązkowe kwoty dla radia i telewizji w języku oficjalnym, czyt. ukraińskim.

W październiku 2017 roku Rada Europy rekomendowała Ukrainie zabezpieczyć odpowiedni bilans między oficjalnym językiem i językami mniejszości narodowych.

„Te rezolucje, mówią na Ukrainie, nie uwzględniają skutków prawnych, ani argumentów Kijowa”. Ukraińska delegacja zaznaczyła, że nie widzi niczego strasznego w rezolucji dlatego, że decyzja Rady Europy nie ma żadnej jurydycznej siły.

Czy te słowa pokazują realny stosunek do Europy? W każdym razie, jest to wierzchołek góry lodowej. Punktów i podpunktów prawnych we wszystkich ukraińskich ustawach ograniczających języki mniejszości narodowych jest więcej niż mogłoby się wydawać. Nawet słowa o językach mniejszościowych zamieniono na języki Unii Europejskiej, cokolwiek by to miało znaczyć. Lecz i tu nie jest wszystko do końca jasne. 

Wniosek? Ukraina, jako państwo nie uwzględnia praw, które powinne zabezpieczać wszystkie europejskie kraje.

O ograniczeniu nadawania w radiu i telewizji w każdym innym języku niż ukraińskim – w kolejnym artykule. Od 1 stycznia 2018 roku działa kolejne, mocno ograniczające prawo i jest naprawdę bardzo ciekawe i zakrawające o PRL-bis.

O tym już niebawem.

Maria Pyż

 

Pin It